Beyerdynamic DJ 300 Pro X – zamknięte słuchawki studyjne i DJ-skie najwyższej klasy

Profesjonalne słuchawki przeznaczone do pracy za konsoletą mają przed sobą wyjątkowo wymagające i bezwzględne zadanie, gdzie margines na błędy konstrukcyjne po prostu nie istnieje. Model DJ 300 Pro X wkracza na ten wymagający rynek z jasną misją, że w erze plastikowych świecidełek prawdziwa inżynieria wciąż obroni się sama.

Kultowa niemiecka marka beyerdynamic od dziesięcioleci cieszy się absolutną i niemal nienaruszalną estymą w świecie realizatorów dźwięku, producentów muzycznych oraz entuzjastów czystego, wręcz laboratoryjnego brzmienia. Legendarne już konstrukcje z serii DT, takie jak choćby studyjne klasyki DT 700 Pro X czy wręcz niezniszczalne DT 270, zyskały status narzędzi pracy pierwszego wyboru w tysiącach reżyserek na całym świecie. Jednak specyficzny i niezwykle dynamiczny rynek sprzętu dla DJ-ów rządzi się swoimi twardymi prawami, w których bezkompromisowa wokalna linijka studyjna nie zawsze sprawdza się w warunkach bojowych. Inżynierowie z Heilbronn postanowili zatem wyjść naprzeciw potrzebom profesjonalnych performerów scenicznych i stworzyli model DJ 300 Pro X, który ma stanowić bezpośrednie rozwinięcie dotychczasowej myśli technologicznej, łącząc bezwzględną precyzję niemieckiego odsłuchu z potężniejszym uderzeniem i konstrukcją zdolną przetrwać upadek z wysoko postawionej sceny.

Design i ergonomia

Pierwszy kontakt z beyerdynamic DJ 300 Pro X nie pozostawia złudzeń co do tego, z jakim rodzajem sprzętu mamy do czynienia. Konstrukcja opiera się na masywnej, skrojonej bez zbędnych ozdobników czarnej bryle o wymiarach 200 mm wysokości, 170 mm szerokości oraz 90 mm głębokości przetworników, przy zachowaniu stosunkowo umiarkowanej wagi wynoszącej dokładnie 285 gramów bez podłączonego okablowania. Całość sprawia wrażenie wyciosanej z jednego kawałka pancernego polimeru połączonego ze stalowym pałąkiem, co jasno komunikuje użytkowy charakter urządzenia. Po otwarciu fabrycznego opakowania naszym oczom ukazuje się zestaw, w skład którego wchodzą same słuchawki, odłączany, prosty przewód o długości 1,5 metra z dedykowanym mechanizmem blokującym przy nauszniku, nakręcana przejściówka z jacka 3,5 mm na duży jack 6,3 mm, materiałowy pokrowiec transportowy oraz dodatkowy, kompletny zestaw wymiennych poduszek w wersji nausznej, stanowiący alternatywę dla fabrycznie zamontowanych poduszek wokółusznych. Istotnym elementem konstrukcyjnym jest pełna modułowość tego sprzętu, gdyż producent umożliwia bezproblemową i osobną wymianę pałąka, poduszek, kabla, a nawet zewnętrznych kapsuł nauszników, co wydłuża żywotność produktu w warunkach codziennego i intensywnego użytkowania. Słuchawki składają się w bardzo zwarty sposób, ułatwiając transport w zapakowanej po brzegi torbie koncertowej. Warto jednak uczciwie zauważyć, że inżynierowie z beyerdynamic zastosowali w tym modelu wyjątkowo bezwzględny pod względem siły nacisk pałąka na głowę. Sprzęt imadłowym chwytem trzyma się uszu, co rewelacyjnie zapobiega zsunięciu się słuchawek podczas gwałtownych ruchów na scenie, jednak przy dłuższych sesjach odsłuchowych potrafi dać się mocno we znaki. No ale coś za coś, jeżeli mają się trzymać to innego wyjścia nie ma.

Przeczytaj tez: Słuchawki beyerdynamic Aventho 200 na urlopie. Komfort, cisza i muzyka bez kompromisów | CoNowego.pl

Klasyczna konstrukcja

Sercem słuchawek DJ 300 Pro X są dynamiczne przetworniki o średnicy 45 mm. Wykraczają one rozmiarem poza rynkowy standard słuchawek dla DJ-i, zapewniając wyjątkowo głęboki, sprężysty bas i precyzyjne uderzenie stopy. Taka charakterystyka ułatwia idealne wyczucie rytmu, jednocześnie nie przesłaniając czystego środka i góry, co jest kluczowe podczas odsłuchu oraz sprawnego miksowania. Zamknięta konstrukcja obudowy zapewnia potężną, pasywną izolację od hałasów otoczenia, pozwalając na komfortowe przygotowanie kolejnego utworu nawet w sąsiedztwie potężnych systemów nagłośnieniowych. Pod względem budowania przestrzeni beyerdynamic DJ 300 Pro X prezentuje niezwykle tradycyjne, wręcz wzorcowe podejście do tradycyjnej, liniowej sceny znanej z monitorów studyjnych. Stereofonia jest tu nadzwyczaj szeroka i czytelna, a separacja poszczególnych instrumentów czy ścieżek dźwiękowych odbywa się bez najmniejszego wysiłku ze strony słuchacza. Sprzęt nie próbuje na siłę sztucznie wypychać dźwięku na zewnątrz ani kreować złudzenia słuchania muzyki w filharmonii, lecz zamiast tego skupia się na niespotykanej wręcz precyzji pozycjonowania dźwięków wewnątrz głowy. Każdy sampel, dźwięk stopy czy wejście hi-hatu ma swoje dokładnie określone, punktowe miejsce na niewidzialnej osi, co czyni z tego modelu perfekcyjne narzędzie do szybkiego podejmowania decyzji mikserskich podczas pracy na żywo.

Zdaniem eksperta (Mateusz jest muzykiem, kompozytorem, realizatorem dźwięku i producentem w zespole Babajaga – Instagram / Babajaga | Spotify)

Słuchawki wykonane są bardzo solidnie, zastosowano tutaj dobrej jakości materiały. Cała konstrukcja jest składana i robi wrażenie wytrzymałej, co ułatwia podróżowanie z nimi czy prace w niedogodnych warunkach. Co ciekawe na obydwu nausznikach mamy wejścia mini jack, dzięki czemu to z której strony będzie wisiał kabel, zależy od nas. Kabel od słuchawek jest dobrej jakości i należy go docenić, bo brak tu taniochy nawet przy detalach. Sam przewód jest spiralny, przez co nie plączę się pod nogami, dodatkowo z jednej strony mamy zagiętą końcówkę z nakładką big jack. W zestawie dostajemy wymienny pakiet padów, które różnią się od siebie, ponieważ jedne (mniejsze) tzw. on-ear sprawiają że gąbka jest na uchu, a drugie (większe) tzw. over-ear sprawiają, że ucho znajduję się w słuchawce. Jest to kwestia preferencji, ale ja osobiście zostałem przy on-ear’ach dla efektu, którego nie dają mi moje inne słuchawki. DJ 300 PRO X jak sama nazwa wskazuje są projektowane głównie jako słuchawki DJ-skie. Co w praktyce nie znaczy, że jest to ich jedyne przeznaczenie, bo sprawdzą się też całkiem dobrze jako słuchawki do kontroli miksów monitorowych, przy mobilnych nagraniach, Są wystarczająco dobre do realizacji koncertów i trwalsze od większości typowych słuchawek konsumenckich. Mocne i dynamiczne brzmienie przekłada się na to że słuchawki są nieco bardziej praktyczne i nastawione na częste użytkowanie, niżeli neutralne brzmieniowo i przewidywalne. Przez co doskonale sprawdzą się na live’ie lecz nie polecałbym ich do studia lub do mixu i masteringu. Wymienne pady, kabel i pałąk są dużym plusem w pracy koncertowej. Bardzo wygodne na długie zmiany, lecz są to jedne z tych uciskających modeli. Słuchawki uciskają lekko po bokach głowy co trochę obniża komfort, ale za to sprzyja świetnej izolacji i świadczy o ich bezpiecznym trzymaniu się na głowie.  Słuchawki dla DJ-a powinny oferować czytelną oraz szeroką panoramę stereo i beyerdynamic DT 300 Pro X wywiązują się z tego zadania znakomicie. Zapewniają naturalną, tradycyjną dla zamkniętych konstrukcji tej marki scenę odsłuchową. Separacja poszczególnych instrumentów przebiega bez wysiłku, nawet przy bardzo liniowej charakterystyce. Dźwięk nie wychodzi sztucznie poza muszle, ale wewnątrz nich zachowuje sporą głębię. Największą zaletą tego modelu jest bezwzględna precyzja i punktowość, gdzie każdy element ma swoje stałe miejsce w przestrzeni, co niezwykle ułatwia lokalizację źródeł dźwięku. Obrazowanie przestrzenne jest tu proste, ale eleganckie i niezwykle funkcjonalne. Impedancja: 48Ω, zakres częstotliwości według producenta: 5 – 35,00Hz, waga: 288g.

Charakterystyka brzmienia

Niskie częstotliwości w DT 300 Pro X są znacznie bardziej zaznaczone niż w większości studyjnych modeli beyerdynamic. Oferują wyraźnie więcej energii niż DT 270 czy nawet DT 700 Pro X. Słuchawki potrafią zaskoczyć dynamicznym, agresywnym sub-basem, jednak brzmienie ani na chwilę nie traci kontroli. Dół jest gęsty, mięsisty i nasycony, ale nie przytłacza reszty pasma. To wciąż czysty, selektywny bas, po prostu mający w sobie znacznie więcej ładunku emocjonalnego, niż przyzwyczaiła nas do tego ta marka. Ta dynamika daje ogromną satysfakcję z odsłuchu, a świetny balans tonalny i szeroki zakres dynamiczny potwierdzają ich profesjonalne zastosowanie. Choć średnica nie gra tu pierwszych skrzypiec, pozostaje wyjątkowo czysta i szczegółowa. Odpowiedź częstotliwościowa jest liniowa, dzięki czemu poszczególne ścieżki mają wystarczająco dużo przestrzeni, by zabrzmieć w pełni wyraźnie. Atak poszczególnych dźwięków jest szybki i punktowy, a zarazem spójny. To zwięzła, konkretna średnica, która bez trudu oddaje fundamenty brzmienia. Jej nasycenie opiera się głównie na niższym zakresie, co dodaje dociążenia, ale nie ociepla nadmiernie barwy. Zgodnie ze standardem marki, średnie tony są naturalne i precyzyjne – zachowują płaski profil z delikatnym podbiciem w górnym zakresie, co nadaje wokalom odpowiedniej mocy i wyrazistości. Słuchawki beyerdynamic słyną z detalicznej i energetycznej góry a DT 300 Pro X nie są tu wyjątkiem. Oferują wyrazisty, jasny ton, który mimo swojej jasności pozostaje komfortowy przy długim odsłuchu. Część osób może podchodzić do takiej góry z rezerwą, jednak wysoki poziom klarowności i szczegółowości zdecydowanie wzbogaca sygnaturę brzmieniową tego modelu.

Przeczytaj też: [NASZE WIDEO] Beyerdynamic Aventho 200: Słuchawki ze studyjnym DNA i niemieckim designem | CoNowego.pl

Podsumowanie

Beyerdynamic DJ 300 Pro X to bez wątpienia konstrukcja niezwykle udana, bezkompromisowa i doskonale świadoma swojego przeznaczenia. Niemiecki producent stworzył czołg wśród słuchawek profesjonalnych, który dzięki pełnej modułowości, pancernym materiałom oraz dołączonym dwóm zestawom poduszek stanowi inwestycję na długie lata intensywnego podróżowania z klubu do klubu. Czy jest to sprzęt absolutnie idealny dla każdego? Z pewnością nie. Odczuwalny, dość brutalny ucisk pałąka na głowę oraz wyraźnie zaznaczona, jasna góra pasma sprawiają, że nie są to słuchawki stworzone do relaksacyjnego, niedzielnego słuchania jazzu w domowym zaciszu. Jeśli jednak Twoim naturalnym środowiskiem jest ciemny, zagęszczony dymem klub, a od sprzętu wymagasz niezawodności, idealnej izolacji oraz precyzyjnego, potężnego basu, który ułatwia idealne zgranie dwóch ścieżek w ułamku sekundy, to model ten staje się jednym z najmocniejszych zawodników na rynku. Słuchawki w bezpośrednim starciu z popularnymi konkurentami, takimi jak chociażby Sennheiser HD 25 czy Audio-Technica ATH-M50x, wygrywają znacznie solidniejszą, modułową budową oraz niespotykaną precyzją sceny. Za tak przygotowane narzędzie pracy niemiecki producent życzy sobie na polskim rynku kwoty około 700 złotych.