Reklamy na ekranie w aucie za pół miliona? BMW testuje nową funkcję, kierowcy wściekli!
BMW wzbudziło w ostatnich dniach niemałe kontrowersje. W sieci pojawiły się nagrania pokazujące, że niektóre modele wyświetlają kierowcom ikony prowadzące do materiałów reklamowych. To niepokojące informacje. Pokazują nam bowiem, że producenci aut zaczynają traktować ekran w kabinie jako przestrzeń marketingową.
Reklamy w BMW. Co właściwie się wydarzyło?
Nagrania pokazujące odtwarzanie reklam w systemie inforozrywki BMW pojawiły się w mediach społecznościowych i wywołały burzę. Trudno się jednak temu dziwić. Decydując się na zakup samochodu klasy premium chcemy, by był on skrojony w 100% pod nasze codzienne potrzeby. By dawał nam komfort podczas przemieszczania się z miejsca na miejsce. A reklamy wyświetlane na centralnym ekranie burzą ten komfort. Na szczęście w sytuacjach, w których były one wyświetlane – nie załączały się automatycznie.
Dlaczego kierowcy są oburzeni?
To proste. Dla wielu z nas samochód jest ważną przestrzenią osobistą. Kierowcom nie podoba się to, że producent bez ich zgody ingeruje w oprogramowanie. Szczególnie, że BMW uważane jest za markę premium. A samochody klasy premium mają oferować komfort, spokój i dopracowane doświadczenie użytkownika. Reklamy, nawet w formie niewielkiej ikony, stoją w sprzeczności z tym podejściem.
Być może szeroki sprzeciw kierowców sprawi, że BMW wycofa się z kontrowersyjnych planów.
Czytaj też: Król SUV-ów premium powraca. Nowe BMW X5 daje kierowcom niesamowity wybór!
Grafika tytułowa: Tim Meyer / Unsplash

