Chery Tiggo 8 – czy chiński gigant właśnie zawstydził europejską konkurencję?
Rynek motoryzacyjny w Polsce przechodzi właśnie trzęsienie ziemi, a jego epicentrum znajduje się na Dalekim Wschodzie. Koncern Chery przyjął intrygującą strategię ekspansji – najpierw poznaliśmy futurystyczną Omodę, później terenowe Jaecoo, a teraz na scenę wkracza marka-matka z modelem Tiggo 8.
Przyznam, że jest dopiero drugi producent samochodów z Chin, z jakim mam do czynienia. Po pierwszych wrażeniach z marką MG miałem mieszane uczucia. Samochody MG, którymi jeździłem oceniam na poprawne, ale nie zachwyciły mnie niczym specjalnym. Ani nie były zaskakująco tanie, ani oszczędne ani lepiej wyposażone. Natomiast Chery to już zupełnie inna historia. Zaczynam testy od modelu Tiggo 8 w twardej hybrydzie, który jest dużym, rodzinnym 7 osobowym SUVem. Muszę powiedzieć, że ósemka robi wrażenie, a nie jest to flagowy model, bo jest jeszcze Tiggo 9. Tiggo 8 jest duży, komfortowy, dobrze wyciszony, świetnie wyposażony i ma świetny napęd, o którym później. Jego design jest dość klasyczny, i przypomina stare, dobre terenówki miejskie. Nowoczesne i wąskie światła LED kontrastują z gigantycznym grillem zdobionym srebrnymi trójkątami, nadając mu miejskiej elegancji. Z drugiej strony, czarne osłony progów i aż dwie płaskie końcówki układu wydechowego sugerują, że auto nie boi się wyzwań. To projekt, który ma trafić w gusta szerokiego spektrum odbiorców, łączy elegancję z solidną posturą SUV-a o długości ponad 4,7 metra. Przechodząc do boków pojazdu, można zauważyć wyraźnie zarysowane nadkola, w których umieszczono dziewiętnastocalowe felgi ze stopów lekkich, a także eleganckie, chromowane listwy otaczające linię okien, co nadaje całej sylwetce bardzo prestiżowego charakteru. Tył samochodu wieńczy designerska blenda świetlna łącząca obie tylne lampy w jedną spójną całość, podwójne końcówki układu wydechowego oraz subtelnie wkomponowany spojler dachowy dbający o aerodynamikę. Samochód charakteryzuje się dokładnymi wymiarami wynoszącymi 4725 milimetrów długości, 1860 milimetrów szerokości oraz 1705 milimetrów wysokości, przy rozstawie osi wynoszącym 2710 milimetrów.






Pasażer jest ważniejszy niż kierowca
W europejskiej szkole projektowania wnętrz to kierowca jest najważniejszy. Chery wywraca ten paradygmat do góry nogami, wprowadzając rozwiązania, które z perspektywy analityka są fascynującym, choć kontrowersyjnym wyborem. W Tiggo 8 to pasażer obok kierowcy otrzymuje pakiet prawdziwie królewski: system masażu oraz wysuwany elektrycznie podnóżek. Kierowca, mimo dostojnej pozycji za kierownicą, musi obejść się smakiem. To jednak nie koniec ukłonów w stronę pasażerów. Na boku oparcia fotela pasażera umieszczono przyciski, które pozwalają osobie siedzącej z tyłu lub kierowcy na elektryczne przesunięcie przedniego siedzenia. Wszystkie cztery siedzenia są podgrzewane, a tylne pasażerowie mogą sami uruchamiać z pozycji konsoli środkowej. Natomiast wentylacja została zastosowana tylko na obu przednich fotelach. W standardzie otrzymujemy też podgrzewaną przednia i tylna szybę oraz kierownicę. Stety, niestety całe sterowanie systemami, nawiewem, multimediami czy ogrzewania odbywa się z jednego miejsaca, jakim jest wielki 16 calwoy tablet.
Przeczytaj też: Testujemy VOLVO XC90 Recharge T8 AWD plug-in hybrid – nowa definicja luksusu | CoNowego.pl






Technologia, która działa
Zatem można powiedzieć, że wnętrze Tiggo 8 to cyfrowe sanktuarium. Centralny punkt zajmuje olbrzymi, niemal 16-calowy wyświetlacz (15,6″), który dominuje nad kokpitem, natomiast przed kierowcą znajduje się kolejny ekran o przekątnej 10,25 cala. System multimedialny działa sprawnie i ma w pełni polskie menu. Z jednej strony panuje tu absolutny minimalizm, co wygląda imponująco, czysto i ascetycznie, ale z praktycznego punktu widzenia, jest trochę pod górkę. Bezwzrokowa obsługa podczas jazdy jest trudniejsza, bo o ile łatwo zmienić siłę nawiewu lub jego moc, to regulacja lusterek jest już niemożliwa. Wymaga to wejścia głębiej w ustawienia, co nie pozwala skupić się na drodze. Pewną pomocą może być dynamiczny tempomat, który przez chwilę lub dwie pokieruje za nas auto, ale co do zasady raczej odradzam odrywanie wzroku z drogi podczas jazdy. Imponuje natomiast podejście do ładowania smartfonów. Indukcyjna ładowarka 50W posiada dedykowany nawiew, dzięki czemu telefon ładuje się szybko i nie przegrzewa. To rzadkość nawet w segmencie premium. Nie widziałem tego jeszcze u żadnego innego producenta, a jest to ważne, bo bezdotykowe ładowania bardzo nagrzewa telefony, a te w konsekwencji potrafią się zawiesić, co zawiesza też nawigację z Apple Car. Kolejna miła niespodzianka, to system kamer, dzięki któremu nie tylko widzimy auto z każdej strony, ale podczas skręcania kół system automatycznie wyświetla widok z boku pojazdu, co w miejskiej dżungli jest rozwiązaniem genialnym w swojej prostocie, szczególnie przy tak dużym aucie.





Luksusowe materiały wykończeniowe
Ogólny wygląd, komfort i przestronność całej kabiny budzą jednoznaczne skojarzenia z samochodami należącymi do wyższych klas, oferując mnóstwo miejsca we wszystkich trzech rzędach siedzeń. Przestrzeń wewnątrz została rozplanowana z myślą o maksymalnej wygodzie siedmiu pasażerów, a duża ilość światła wpadająca przez panoramiczny dach dodatkowo potęguje poczucie swobody podczas każdej podróży. Tapicerka na desce rozdzielczej została wykonana z bardzo miękkich, uginających się pod palcami materiałów, które zgrabnie połączono z nastrojowym oświetleniem ambientowym o zmiennej kolorystyce. Na drzwiach znajdziemy równie starannie dobrane tworzywa, uzupełnione o miękkie podłokietniki ze starannymi przeszyciami, co sprawia, że miejsca, z którymi podróżujący mają najczęstszy kontakt, są wyjątkowo przyjemne w odbiorze. Fotele zostały pokryte wysokogatunkową skórą ekologiczną w eleganckim odcieniu, przy czym te z przodu nie tylko świetnie podtrzymują ciało, ale także są w pełni elektrycznie regulowane, podgrzewane i wentylowane, a fotel pasażera oferuje dodatkowo luksusową funkcję masażu oraz elektrycznie unoszone podparcie łydek.





Bezpieczeństwo i konstrukcja
W testach Euro NCAP model Tiggo 8 zdobył 4 gwiazdki. Choć wynik ten obniżyły detale, takie jak mniejsza liczba mocowań Isofix, warto zwrócić uwagę na system monitorowania uwagi kierowcy. Za każdym razem, gdy dłużej odwróciłem głowę od kierunku jazdy, albo popatrzyłem na telefon, system ostrzegł mnie, że gapie się nie tam gdzie trzeba. Choć organizacje testujące oceniły go surowo, w rzeczywistości system jest niezwykle czujny i w momencie odwrócenia wzroku od drogi, co paradoksalnie świadczy o jego wysokiej skuteczności. Na pokładzie znajdziemy również środkową poduszkę powietrzną między przednimi fotelami oraz rozbudowany aktywny tempomat. O bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów dba wiele systemów zarówno wsomagania kierowania jak i bezpieczeństwa.
Przeczytaj też: Mitsubishi Outlander PHEV Plug-In Hybrid EV – japońska ikona w nowej odsłonie






Zaawansowany napęd hybrydowy
Testowana przez nas wersja to hybryda typu plug-in, która w najbogatszej konfiguracji Prestige stanowi prawdziwy popis możliwości inżynieryjnych i wydajnościowych tej marki. Specyfikacja silnika spalinowego obejmuje jednostkę benzynową 1.5 T-GDI, która samodzielnie generuje moc 143 koni mechanicznych oraz dysponuje momentem obrotowym na poziomie 215 niutonometrów. Wspomaganie tego klasycznego motoru realizowane jest przez bardzo mocny silnik elektryczny pełniący funkcję trakcyjną o mocy 204 koni mechanicznych, wspierany dodatkowo przez drugi silnik elektryczny działający jako generator, co w efekcie przekłada się na imponującą maksymalną moc systemową wynoszącą 279 koni mechanicznych. System hybrydowy działa w sposób niezwykle inteligentny i płynny, automatycznie żonglując trybem czysto elektrycznym, hybrydowym szeregowym oraz równoległym w taki sposób, aby w każdej sekundzie maksymalizować oszczędność paliwa i wydajność pojazdu bez angażowania uwagi kierowcy. Cały ten skomplikowany napęd współpracuje świetnie z dedykowaną, hybrydową automatyczną skrzynią biegów, która bez najmniejszych szarpnięć, bezstopniowo przekazuje ogromny moment obrotowy na przednie koła, co gwarantuje dynamiczne przyspieszenie.






Wrażenia z jazdy
Z perspektywy kierowcy największe zaskoczenie czeka na drodze. Spodziewałem się pontonowatego zawieszenia, tymczasem Tiggo 8 jest zwarte, stabilne i nie buja w zakrętach. Wrażenia z jazdy po mieście i z długiej trasy udowadniają, że samochód ten został zestrojony przede wszystkim z myślą o komforcie i bezstresowym pokonywaniu kolejnych kilometrów. Spalanie w mieście, przy regularnym ładowaniu pojemnej baterii, wynosi zaledwie około 1-2 litrów na sto kilometrów, co czyni go pojazdem niezwykle ekonomicznym w codziennych dojazdach, natomiast w trasie po rozładowaniu akumulatorów zużycie paliwa utrzymuje się na racjonalnym poziomie około 6 litrów na sto kilometrów. Warto pochwalić wysoki komfort jazdy wynikający ze sprężystego, dobrze izolującego od nierówności zawieszenia, a także ogromną łatwość prowadzenia po mieście, która zaskakuje biorąc pod uwagę znaczne rozmiary tego siedmioosobowego SUV-a. Kierownica obraca się z przyjemną lekkością, a świetna widoczność we wszystkich kierunkach sprawia, że manewrowanie w gęstym ruchu ulicznym nie sprawia najmniejszych trudności nawet mniej doświadczonym kierowcom. Co więcej, tym potężnym samochodem niesamowicie łatwo się parkuje pod centrami handlowymi dzięki rewelacyjnym, bardzo wyraźnym kamerom 360 stopni, które generują na wielkim ekranie w pełni trójwymiarowy, pozbawiony zniekształceń obraz otoczenia.








Podsumowanie
Chery Tiggo 8 to samochód pełen kontrastów, które składają się na bardzo mocną ofertę rynkową. Z jednej strony mamy materiały wysokiej jakości: miękką skórę na desce rozdzielczej i estetyczne wykończenie imitujące drewno. Z drugiej, eksperckie oko wyłapie drobne grzechy, jak twardy plastik na tunelu środkowym dokładnie w miejscu, gdzie opiera się kolano kierowcy, czy brak schowka na roletę bagażnika po rozłożeniu trzeciego rzędu siedzeń. Mimo tych drobiazgów, Tiggo 8 z 889-litrowym bagażnikiem i bogatym wyposażeniem w standardzie, stanowi ważną konkurencję dla europejskich liderów. Najważniejsze cechy tego modelu to z całą pewnością bardzo nowoczesny design oraz zaawansowane technologicznie rozwiązania zarówno z zakresu wsparcia kierowcy, jak i aktywne funkcje bezpieczeństwa dbające o ochronę wszystkich podróżujących. Ogromna przestrzeń we wnętrzu, świetne wyciszenie kabiny oraz bezproblemowo działający, oszczędny układ napędowy. Wrażenia akustyczne dopełnia 12-głośnikowy system Sony z głośnikiem wbudowanym w… zagłówek kierowcy. Na koniec warto zaznaczyć, że cena tej, naszpikowanej luksusowym wyposażeniem wersji Prestige rozpoczyna się w polskich salonach od 166 900 złotych.


