Whirlpool W8F HS61X pod lupą! Czy technologia MaxiSpace i mocne dysze PowerClean to pogromcy brudu w kuchni?

Zaschnięte naczynia po zapiekance i wielkie garnki, które zazwyczaj lądują w zlewie? Whirlpool twierdzi, że model W8F HS61X ma na to gotowe rozwiązanie. Połączenie powiększonej komory MaxiSpace z potężnymi dyszami PowerClean Pro ma raz na zawsze zmienić reguły gry w zmywaniu. Sprawdziliśmy, czy te innowacje to faktyczny pogromca kuchennego brudu, czy tylko sprytne obietnice producenta.

Whirlpool W8F HS61X jest pełnowymiarową zmywarką wolnostojącą o szerokości 60 cm, wykończoną w kolorze inox. Model trafił już do oficjalnego polskiego katalogu producenta. Cała oferta zmywarek Whirlpoola w sklepie producenta mieści się w przedziale od 1229 do 3899 zł. W8F HS61X należy do serii W8 i parametrami znajduje się bliżej górnej części oferty. Mieści 15 kompletów naczyń, pracuje z głośnością 41 dB, ma klasę energetyczną A, zużywa 55 kWh na 100 cykli programu Eco oraz 9,9 litra wody podczas jednego cyklu. Wymiary wynoszą 60 × 59 × 85 cm. Producent przewidział osiem programów, trzy poziomy załadunku i rozbudowany panel umieszczony na froncie drzwi.

Klasa energetyczna A jest jednym z najmocniejszych argumentów tego modelu. Po zmianie europejskich etykiet energetycznych najwyższa klasa przestała być oznaczeniem przyznawanym większości nowoczesnych urządzeń. W przypadku W8F HS61X zużycie 55 kWh na 100 cykli oznacza średnio 0,55 kWh na jedno uruchomienie programu Eco. To bardzo dobry wynik przy pojemności 15 kompletów. Nie oznacza jednak, że zmywarka jest rekordowo oszczędna pod każdym względem. Zużycie 9,9 litra wody okazuje się wyższe niż w tańszym Whirlpoolu W7F HS51 X, który potrzebuje 9,5 litra. W7 ma klasę B i zużywa 65 kWh na 100 cykli, ale zachowuje pojemność 15 kompletów oraz poziom hałasu 41 dB. W8 oszczędza więc 10 kWh na każde 100 cykli, czyli około 15% energii względem W7, jednocześnie pobierając o 0,4 litra wody więcej podczas jednego mycia. Przy 280 cyklach rocznie różnica wyniesie 28 kWh energii na korzyść W8 oraz 112 litrów wody na korzyść W7. Sama etykieta A nie rozstrzyga więc całego porównania.

fot. Whirlpool

Głośność i kultura pracy. Czy 41 dB nie przeszkadza w otwartej kuchni?

Poziom 41 dB kwalifikuje W8F HS61X jako urządzenie ciche. W kuchni połączonej z salonem dźwięk pracy pompy i strumieni wody powinien pozostać na dalszym planie. Nie jest to jednak wynik wyjątkowy dla zmywarek z wyższej części średniego segmentu. Ten sam parametr ma wspomniany W7F HS51 X. Różnica pomiędzy 41 a 39 dB, spotykanymi w najcichszych konstrukcjach konkurencji, będzie wyczuwalna w bardzo spokojnym pomieszczeniu, ale w typowej kuchni większe znaczenie mogą mieć chwilowe odgłosy wypompowywania wody, uderzanie lekkich naczyń o kosze oraz sposób montażu urządzenia. Whirlpool dodaje tryb cichy, który ogranicza intensywność pracy kosztem wydłużenia programu. Nie zmienia to faktu, że standardowe 41 dB już bez takiej opcji jest wynikiem wystarczającym do uruchamiania zmywarki wieczorem.

Architektura wnętrza. Komora MaxiSpace i trzeci kosz SpaceClean

Najbardziej widoczną technologią konstrukcyjną jest komora MaxiSpace. Whirlpool deklaruje zwiększenie przestrzeni użytkowej o 10% bez zmiany standardowych wymiarów zewnętrznych. Producent podaje konkretny przykład: w dolnym koszu mają zmieścić się talerze do pizzy o średnicy 32 cm, podczas gdy w środkowym można równocześnie ustawić talerze deserowe o średnicy do 19 cm. W starszych konstrukcjach podniesienie środkowego kosza w celu ustawienia dużych talerzy na dole często uniemożliwiało włożenie wysokich szklanek lub kubków na górze. MaxiSpace zmniejsza ten problem poprzez zmianę geometrii komory, koszy i prowadnic. Jest to rozwiązanie bardziej użyteczne niż samo zwiększenie deklarowanej liczby kompletów.

Pojemność 15 kompletów trzeba jednak czytać z pewną rezerwą. Komplet jest jednostką laboratoryjną złożoną ze ściśle określonych talerzy, filiżanek, szklanek i sztućców. Duża patelnia, garnek, deska do krojenia oraz miska zajmują przestrzeń kilku kompletów. W8F HS61X rzeczywiście ma dużą komorę, lecz wynik 15 kompletów nie oznacza możliwości jednoczesnego umycia naczyń po dużym obiedzie dla piętnastu osób wraz ze wszystkimi naczyniami użytymi do gotowania. W codziennym użyciu większe znaczenie będzie miała możliwość przestawiania środkowego kosza, składania podpór i pionowego ustawienia dużych naczyń w dolnej części. Pod tym względem Whirlpool wykonał więcej pracy niż producenci, którzy zwiększają pojemność głównie przez dodanie zwykłej szuflady na sztućce.

fot. Whirlpool

Trzecim poziomem jest SpaceClean. Nie jest to płaska szuflada przeznaczona wyłącznie na noże, widelce i łyżki. Kosz ma własne dysze i został uformowany pod kątem umożliwiającym ustawienie kubków, niewielkich miseczek oraz wysokich szklanek do 13 cm. Pozwala przenieść część drobnych naczyń ponad kosz środkowy, pozostawiając w nim więcej miejsca na talerze i większe szkło. Własny dopływ wody zmniejsza ryzyko, że naczynia na najwyższym poziomie zostaną jedynie opłukane wodą odbitą od pozostałego wsadu. SpaceClean jest jednym z najmocniejszych punktów W8F HS61X, ponieważ wpływa na sposób wykorzystania całej komory, a nie na pojedynczy program wybierany kilka razy w roku.

Rozbudowany trzeci kosz wymaga przyzwyczajenia. Kubki i miseczki trzeba ustawić w taki sposób, aby nie tworzyły zbiorników zatrzymujących wodę. Załadunek na trzech poziomach oznacza też konieczność pilnowania, czy wysokie elementy nie blokują ramion spryskujących. Po kilku cyklach układ powinien okazać się wygodny, ale nie jest tak intuicyjny jak klasyczna konfiguracja z dwoma koszami i osobnym pojemnikiem na sztućce. Whirlpool nie ma również oświetlenia wnętrza. W urządzeniu z głęboką komorą i trzema poziomami światło byłoby bardziej przydatne niż w podstawowej zmywarce.

PowerClean Pro pod lupą. Więcej mocy czy lepsze ułożenie naczyń?

Dolny kosz współpracuje z systemem PowerClean Pro. Na tylnej ścianie komory umieszczono dodatkowe dysze kierujące silniejsze strumienie wody bezpośrednio na garnki, patelnie i naczynia z przypalonymi resztkami. Specjalne podpory pozwalają ustawiać duże elementy pionowo, powierzchnią zabrudzoną w stronę dysz. Producent deklaruje strumienie o 60% większej mocy oraz możliwość uzyskania do 30% dodatkowej przestrzeni załadunkowej w dolnym koszu. Druga wartość wynika głównie z pionowego ustawienia naczyń, które w standardowym układzie leżałyby płasko i zajmowały znaczną część kosza.

Hasła o 60% mocniejszych dyszach nie należy interpretować jako 60% lepszego wyniku zmywania całej komory. Porównanie dotyczy siły strumienia w wydzielonej strefie. PowerClean Pro daje największy efekt wtedy, gdy zabrudzona powierzchnia garnka znajduje się naprzeciw dysz i nie jest zasłonięta innym naczyniem. Źle ustawiona patelnia nadal może wyjść z resztkami jedzenia, podobnie jak naczynie z wielogodzinnym przypaleniem. System ogranicza potrzebę wcześniejszego namaczania, ale nie zastępuje prawidłowego ułożenia wsadu ani odpowiedniego detergentu. Jest za to bardziej praktyczny niż program zwiększający temperaturę w całej komorze, ponieważ kieruje dodatkową energię i wodę na naczynia, które rzeczywiście jej potrzebują.

fot. Whirlpool

Podobne strefy intensywnego mycia można znaleźć u konkurencji, choć producenci stosują różne konstrukcje. Część marek montuje dodatkowe dysze w narożniku dolnego kosza, inne zmieniają tor ruchu dolnego ramienia albo dodają osobną strefę w koszu środkowym. Whirlpool skupia się na tylnej ścianie i pionowym ustawieniu dużych naczyń. To dobry układ dla garnków, blach i patelni, mniej przydatny przy standardowym wsadzie składającym się głównie z talerzy oraz szklanek. Przewagą PowerClean Pro jest możliwość pozostawienia systemu aktywnego bez rezygnacji z pozostałej części dolnego kosza.

Automatyka 6. Zmysł i programy. Czy brak połowy załadunku to problem?

Automatykę odpowiadającą za dobór parametrów Whirlpool nazywa 6. Zmysłem. Czujniki kontrolują stopień zabrudzenia wsadu i na tej podstawie zmieniają temperaturę, ilość wody oraz czas pracy. W8F HS61X oferuje kilka wariantów programu automatycznego, przeznaczonych do wsadu mieszanego, krótszego cyklu oraz intensywnego mycia. Producent deklaruje oszczędność wody i energii sięgającą 40% w porównaniu z cyklem bez automatycznego dopasowania. Jest to klasyczna automatyka czujnikowa, a nie system uczący się zwyczajów użytkownika. Nie tworzy profilu gospodarstwa domowego i nie dobiera detergentów. Ocenia aktualny wsad, obserwując zmiany zachodzące podczas obiegu wody. W codziennym użyciu 6. Zmysł może być wygodniejszy od programu Eco, szczególnie przy częściowym albo nierówno zabrudzonym załadunku. Program Eco jest zoptymalizowany pod kątem etykiety energetycznej i zazwyczaj pracuje długo, wykorzystując niższą temperaturę oraz wydłużony kontakt detergentu z zabrudzeniami. Automat może skrócić cykl przy lekko zabrudzonych naczyniach lub zwiększyć intensywność, gdy czujnik wykryje dużą ilość resztek. Deklarowane 40% jest wartością maksymalną uzyskaną w określonym porównaniu. Przy pełnej zmywarce z zaschniętym wsadem automat nie ma dużego pola do oszczędzania, ponieważ nadal musi osiągnąć temperaturę i czas wystarczające do rozpuszczenia tłuszczu.

Lista programów obejmuje Eco, Intensywny, Szkło, Mycie wstępne, program szybki oraz trzy cykle automatyczne. Osiem programów wystarcza do typowego użytkowania i ogranicza chaos znany z urządzeń oferujących kilkanaście niewiele różniących się pozycji. Brakuje klasycznego przycisku połowy załadunku. Zmywarka rozpoznaje wielkość wsadu i dostosowuje cykl automatyczny, więc Whirlpool uznał osobny tryb za zbędny. Nie każdemu takie rozwiązanie odpowiada. Ręczne wskazanie wybranego kosza daje większą kontrolę, szczególnie gdy naczynia znajdują się wyłącznie na jednym poziomie.

Suszenie NaturalDry w praktyce i wygoda obsługi

Suszenie realizuje NaturalDry. Po zakończeniu odpowiedniej fazy drzwi automatycznie się uchylają, a wilgotne powietrze wydostaje się z komory. Chłodniejsze powietrze z pomieszczenia przyspiesza skraplanie i odparowywanie pozostałej wody. Producent deklaruje wzrost skuteczności suszenia o 99% i zmniejszenie zużycia energii potrzebnej do suszenia o 40%. Są to dane porównawcze odnoszące się do rozwiązania z zamkniętymi drzwiami. Nie oznaczają, że każde naczynie będzie suche w 99 procentach. NaturalDry działa dobrze w przypadku porcelany, szkła i metalowych sztućców, które nagrzewają się podczas płukania końcowego i długo utrzymują ciepło. Tworzywa sztuczne stygną szybciej, dlatego na pokrywkach, pojemnikach oraz elementach o wklęsłym kształcie mogą pozostać krople. Automatyczne otwieranie drzwi stało się popularne także u Electroluxa, Beko i Samsunga, więc samo rozwiązanie nie jest już przewagą zarezerwowaną dla Whirlpoola. Samsung rozwija ten sam kierunek pod nazwą Auto Open Door i łączy go w nowych zmywarkach z programem AI Wash oraz aplikacją SmartThings. Whirlpool stosuje prostsze podejście: czujniki 6. Zmysłu sterują cyklem, a NaturalDry odpowiada za końcówkę suszenia, bez komunikacji z telefonem.

Automatyczne uchylanie drzwi ma również skutki uboczne. Para i ciepłe powietrze trafiają bezpośrednio przed urządzenie. W zmywarce wolnostojącej problem jest niewielki. Przy ustawieniu pod blatem liczy się prawidłowy montaż i odporność dolnej powierzchni blatu na długotrwały kontakt z wilgocią. NaturalDry można zwykle wyłączyć, ale wtedy wynik suszenia, zwłaszcza w programie Eco, może być słabszy. Rozwiązania wykorzystujące zeolit, znane z części zmywarek Bosch i Siemens, działają inaczej: minerał pochłania wilgoć i oddaje ciepło w zamkniętym obiegu. Potrafią lepiej radzić sobie z plastikiem i nie wymagają otwierania drzwi, lecz zwiększają koszt oraz stopień komplikacji konstrukcji. Technologia zeolitowa była rozwijana przez BSH właśnie jako sposób poprawy suszenia i ograniczenia zużycia energii.

fot. Whirlpool

Sterowanie odbywa się przez panel LED umieszczony na zewnętrznej części drzwi. Wyświetlacz pokazuje czas pozostały do zakończenia programu. Dostępne są wskaźniki braku soli i nabłyszczacza, sygnał dźwiękowy końca cyklu oraz możliwość opóźnienia startu. Środkowy kosz ma regulację wysokości, a zmywarka została wyposażona w zabezpieczenie AquaStop. Taki panel jest wygodniejszy od ukrytych przycisków w pełni zintegrowanej konstrukcji, ponieważ można sprawdzić czas bez otwierania drzwi. Z drugiej strony czarna powierzchnia z szeregiem symboli wygląda bardziej technicznie niż minimalistycznie i wymaga regularnego przecierania.

Podsumowanie. Dla kogo jest Whirlpool W8F HS61X i czy warto go kupić?

Whirlpool W8F HS61X jest zmywarką stworzoną przede wszystkim dla dużego i zróżnicowanego wsadu. MaxiSpace nie jest pustą nazwą, ponieważ producent podaje konkretne średnice naczyń, a SpaceClean rozszerza zastosowanie trzeciego kosza poza same sztućce. PowerClean Pro może realnie ograniczyć ręczne namaczanie garnków, o ile zostaną prawidłowo skierowane w stronę dysz. Klasa A, 55 kWh na 100 cykli i 41 dB stawiają urządzenie wysoko pod względem parametrów użytkowych. Słabszą stroną pozostaje wyposażenie elektroniczne: brak aplikacji, automatycznego dozowania, oświetlenia i blokady dziecięcej wygląda oszczędnie jak na serię W8. Zakup będzie uzasadniony przy rozsądnej cenie i rzeczywistej potrzebie dużej komory. Przy wysokiej dopłacie względem W7F HS51 X albo konkurentów wyposażonych w bardziej zaawansowane suszenie przewaga klasy A może okazać się zbyt mała.

Grafika tytułowa: LG