Huawei Watch Fit 5 Pro. Ten zegarek zdetronizował smartwatche marek Apple, Pixel i Samsung

Żarty się skończyły. Huawei pozamiatał na rynku smartwatchy i wdrapał się na sam szczyt. Jeszcze do niedawna ograniczały go w tym możliwość płatności, ale dziś, w tej cenie nie znajdziesz lepiej wyposażonego, nowocześniejszego i niezawodnego inteligentnego zegarka.

Seria Fit od lat zajmuje szczególne miejsce w portfolio chińskiego producenta, stanowiąc pomost między prostymi opaskami a potężnymi zegarkami z serii GT czy Ultimate. Poprzednie generacje przyzwyczaiły nas do prostokątnych ekranów i lekkości, jednak model Watch Fit 5 Pro idzie o krok dalej, wprowadzając do tej linii materiały kojarzone dotąd z najwyższą półką, takie jak tytan i szafir. To nie jest już tylko fitnessowa opaska na sterydach, lecz pełnoprawny smartwatch, który ma ambicję podgryzać konkurencję spod znaku nadgryzionego jabłka czy koreańskich gigantów, oferując przy tym znacznie lepszy czas pracy na baterii i pełną kompatybilność z oboma wiodącymi systemami operacyjnymi.

Minimalistyczny i lekki design

Zacznijmy od tego, co czujemy po otwarciu eleganckiego opakowania, w którym oprócz samego zegarka znajdziemy magnetyczną stację ładującą z kablem oraz skróconą instrukcję obsługi. Huawei Watch Fit 5 Pro to konstrukcja o wymiarach 44,5 × 40,8 × 9,5 mm, co sprawia, że zegarek jest niezwykle smukły i nie zahacza o mankiety koszuli, a jego waga wynosząca około 30,4 g (bez paska) sprawia, że po kilku minutach zapominamy o jego obecności na nadgarstku. Bryła urządzenia opiera się na kopercie wykonanej ze stopu aluminium klasy lotniczej, którą wieńczy bezel ze stopu tytanu, co w tej klasie cenowej jest ewenementem na skalę rynkową. Zegarek dostępny jest w trzech wariantach: klasycznej czerni i bieli z paskami z miękkiego fluoroelastomeru oraz w odważnym, pomarańczowym wydaniu z tkanym paskiem HUAWEI AirDry o efektownym gradiencie. Całość jest wodoszczelna do 5 ATM i posiada certyfikat IP6X, co oznacza, że piasek na plaży czy basen nie są dla niego żadnym wyzwaniem, a fani nurkowania swobodnego mogą zejść z nim nawet na głębokość 40 metrów.

Wyświetlacz i multimedia

Zastosowany tutaj panel AMOLED o przekątnej 1,92 cala i rozdzielczości 480 × 408 pikseli (328 PPI) oferuje szczytową jasność na poziomie aż 3 000 nitów. W praktyce oznacza to, że nawet w samo południe na bezchmurnej pustyni odczytanie powiadomień będzie tak możliwe, tak samo  jak czytanie książki w cieniu, co stawia ten model w ścisłej czołówce rynkowej, wyprzedzając wielu droższych konkurentów. Ekran chroniony jest przez szkło szafirowe, które w hierarchii odporności na zarysowania stoi tuż obok diamentu, więc przypadkowe uderzenia o futrynę drzwi skończą się raczej uszkodzeniem futryny niż tarczy. Dodatkowo technologia LTPO pozwala na dynamiczną zmianę odświeżania w zakresie 1–60 Hz, co jest kluczowe dla oszczędzania energii, zwłaszcza przy korzystaniu z funkcji Always-On Display.

Przeczytaj też: Amazfit Active 3 Premium – idealny towarzysz treningu i… stylowy dodatek

Świetna wydajność

W temacie kultury pracy Huawei Watch Fit 5 Pro zachowuje się jak znakomicie. Interfejs jest płynny, animacje nie gubią klatek, a reakcja na dotyk jest natychmiastowa. System jest w pełni kompatybilny z Androidem 8.0 oraz iOS 13.0 i nowszymi, więc nie musimy zmieniać telefonu, by cieszyć się pełnią funkcji. Prawdziwym „gamechangerem” dla polskich użytkowników jest jednak obecność płatności zbliżeniowych Curve Pay. Dzięki temu, po skonfigurowaniu aplikacji, możemy płacić zegarkiem w sklepach, co dotychczas było piętą achillesową urządzeń tej marki. Zegarek obsługuje również rozmowy przez Bluetooth, posiada wbudowany głośnik oraz mikrofon, a także pozwala na robienie notatek głosowych czy zdalne sterowanie migawką aparatu w telefonie.

Zdrowie i sport

Zegarek naszpikowano sensorami: od optycznego czujnika tętna TruSense, przez czujnik EKG, aż po barometr i czujnik głębokości. Nowością, która wywołuje uśmiech, ale i motywuje do ruchu, jest system minitreningów z animowaną pandą. Ta cyfrowa podopieczna na tarczy zegarka zachęca do 30 różnych ćwiczeń, które trwają mniej niż minutę – idealne, by rozprostować kości podczas długiego spotkania. Dla bardziej zaawansowanych przewidziano ponad 100 trybów sportowych, w tym precyzyjne monitorowanie biegów dzięki systemowi pozycjonowania HUAWEI Sunflower, który radzi sobie nawet w gęstym lesie czy dolinach. Zegarek analizuje takie parametry jak czas kontaktu stopy z podłożem czy oscylacja pionowa, co docenią amatorzy maratonów dbający o technikę. Nie zabrakło też zaawansowanego monitorowania snu TruSleep 5.0 oraz funkcji analizy zdrowia kobiet, która prognozuje cykl na podstawie temperatury ciała i HRV.

Przeczytaj też: Garmin Venu 4 45 mm – wreszcie cały w stali

Dziesięć dni bez ładowania

Podczas gdy użytkownicy niektórych konkurencyjnych zegarków „Pro” nerwowo szukają ładowarki każdego wieczoru, właściciel Huawei Watch Fit 5 Pro może wyjechać na długi weekend bez kabla w plecaku. Przy umiarkowanym użytkowaniu urządzenie wytrzymuje do 10 dni na jednym ładowaniu, a typowe, intensywne korzystanie z włączonymi wszystkimi czujnikami pozwoli na około 7 dni pracy. Jeśli zdecydujemy się na stale włączony ekran (AOD), czas ten skróci się do około 4 dni, co nadal jest wynikiem bardzo solidnym. Proces uzupełniania energii od zera do pełna trwa zaledwie 60 minut dzięki szybkiemu ładowaniu bezprzewodowemu, co pozwala na szybkie podładowanie urządzenia podczas porannej kawy.

Podsumowanie

Huawei Watch Fit 5 Pro to urządzenie, które możemy nosić praktycznie non-stop. Niezależnie od tego, czy idziemy do pracy, czy na siłownie, czy pobiegać, czy popływać – on zawsze i wszędzie będzie pasował. Łatwo wymienne paski w różnych odcieniach i wykonane z różnych materiałów pozwalają na szybką personalizację. Dodatkowo zmiana tarczy pozwala na dostosowania zegarka do okazji. Przyznam, że cena 1149 zł to już nie tak mało, ale z drugiej strony trzeba przyznać, że Huawei Watch Fit 5 Pro to topowe urządzenie premium i sprzęt wykonany z tytanu i szafiru, z najjaśniejszym ekranem na rynku i baterią, która nie wymaga codziennego ładowania w przeciwieństwie do Apple Watch’a i do Pixel Watch’a.