Turtle Beach Command KB7 – po co klawiaturze dla graczy panel dotykowy?
Na rynku klawiatur gamingowych panuje niezły ścisk. Producenci prześcigają się w oferowaniu nam sprzętu, który ma być najbardziej efektowny, najszybszy i najbardziej praktyczny. W tym wyścigu marka Turtle Beach postanowiła pójść własną drogą wprowadzając na rynek model Turtle Beach Command KB7. To sprzęt, który zachwyca nie tylko futurystycznym, surowym designem, ale też pokaźnym panelem dotykowym, który ma okazać się przydatny nie tylko esportowcom. A jak ta nowość sprawuje się w codziennym użytkowaniu? Postanowiłem to sprawdzić!

Wygląd i jakość wykonania
Turtle Beach Command KB7 to solidna klawiatura gamingowa, która już od pierwszego kontaktu zrobiła na mnie potężne wrażenie. Producent stawia tu na format TKL, który pozwala zaoszczędzić nieco miejsca na biurku. Dzięki aluminiowej górnej płycie konstrukcja jest tu bardzo solidna. Jednocześnie mamy tu relatywnie niski profil całości, co docenią osoby, dla których „tradycyjne” klawiatury mechaniczne bywają niewygodne (chociażby podczas pisania/kodowania). Na plus możliwość regulacji wysokości na podwójnym kickstandzie.
Warto zwrócić uwagę na to, że nakładki klawiszy wykonano w technologii PBT double shot, co w praktyce oznacza większą odporność na przetarcia i efekt „błyszczenia się” keycapów, który pojawia się często w przypadku tańszych klawiatur. Podświetlenie RGB-per-key wygląda efektownie i pozwala na dowolną personalizację każdego klawisza z osobna.
W zestawie z klawiaturą znajdziemy pełen zestaw dodatkowych akcesoriów – kabel USB-C do USB-C, adapter USB-C na dwa wyjścia USB-A, podświetlaną podkładkę pod nadgarstek, a także zapasowe teksturowane keycapy WASD wraz z narzędziem do ich zdejmowania.

Ekran dotykowy Command Touch Display, czyli sedno tego urządzenia
Największą osobliwością testowanej klawiatury, która wzbudza niemałe zainteresowanie, jest wbudowany w nią 4,3-calowy kolorowy wyświetlacz dotykowy. Producent zdecydował, że podzieli go na cztery główne obszary funkcjonalne. Są to:
- Command Touch Display do zarządzania profilami i makrami.
- Performance & Insights pokazujący statystyki systemowe w czasie rzeczywistym,
- Streaming Controls do obsługi transmisji bez opuszczania gry,
- Audio + Comms, gdzie można regulować głośność poszczególnych aplikacji i komunikatorów.
Oczywiście aby urządzenie pracowało płynnie i skutecznie, zamontowana tu elektronika napędzana jest dwoma procesorami – ARM Cortex M3 oraz Cortex M4. Przekładało się to podczas testów na sprawną reakcję ekranu na wszelkie komendy. Dodatkowo producent serwuje tu 32 MB wbudowanej pamięci do przechowywania zapisanych ustawień. Za personalizację wyglądu i zawartości ekranu odpowiada doskonale znane fanom marki Turtle Beach oprogramowanie Swarm II. Klawiatura wydaje się być skrojona pod potrzeby esportowców i twórców treści, ale także casualowi gracze będą czerpać wymierne korzyści ze wsparcia dla Command Touch Display.

Przełączniki Titan Hall Effect i pozostałe technologie
W przypadku klawiatury Command KB7 producent stawia na zaawansowane przełączniki magnetyczne Titan Hall Effect. Profesjonalni gracze z pewnością docenią możliwość regulacji punktu aktywacji w zakresie od 0,1 do aż 3,2 milimetra. To daje ogromne pole do personalizacji w zależności od gatunku gry i indywidualnych preferencji. Ważne jest również to, że przełączniki wspierają funkcję Rapid Trigger oraz technologię ReacTap. A to przekłada się na błyskawiczne resetowanie punktu aktywacji zaraz po zwolnieniu klawisza i daje realną przewagę w tych grach, w których liczy się szybkość reakcji.
Uwadze graczy nie może umknąć również to, że producent deklaruje żywotność przełączników na poziomie 100 milionów kliknięć. Oznacza to, że zakup klawiatury przyniesie długofalowe korzyści, bo powinna ona pracować bezproblemowo przez długie lata. Esportowcom z pewnością zaimponuje polling rate na poziomie 8000 herców oraz latencja wynosząca 0,125 milisekundy. W przypadku klawiatury gamingowej nie mogło zabraknąć także wsparcia dla pełnego key rollover oraz funkcji anti-ghosting, co przekłada się na skuteczną pracę urządzenia nawet podczas intensywnej rozgrywki.

Action Bar i ergonomia
Dedykowany ekran to nie jedyne udogodnienie w przypadku testowanej klawiatury. Producent serwuje tu też Action Bar, który skupia w sobie fizyczne elementy sterujące niezależne od ekranu dotykowego. Mamy tu więc pokrętło, którym można sterować głośnością multimediów, przyciski multimedialne oraz cztery w pełni mapowalne klawisze szybkiego dostępu. Taki Action Bar to rozsądny kompromis między nowoczesnością, a klasyką. Podczas grania po prostu niektóre czynności szybciej wykonuje się jednym kliknięciem fizycznego przycisku.
A ergonomia? To, że Command KB7 jest klawiaturą wybitnie gamingową już wiemy. Musze jednak przyznać, że pisało mi się na niej naprawdę wygodnie. A przecież piszę dużo, bo na pracy z tekstem spędzam praktycznie całe dnie. Można więc uznać, że mamy do czynienia z klawiaturą prawdziwie uniwersalną, której nie będzie trzeba wymieniać na inny model na czas pracy. Choć warto zaznaczyć, że każdy z nas ma inną definicję wygody.
Na koniec warto zaznaczyć, że funkcjonalność klawiatury – dzięki obecności szyn modułowych – można rozszerzyć o dedykowany keypad. Nie jest on jednak elementem zestawu i trzeba go sobie dokupić.
Command KB7 na tle konkurencji
Ekrany w przypadku klawiatur nie są czymś nowym. Oferują je przecież tak uznane modele, jak Asus ROG Azoth czy modele SteelSeries z serii Apex Pro. W ich przypadku jednak ekrany pełnią funkcję stricte informacyjną. A w przypadku testowanego modelu Turtle Beach w nasze ręce trafia konkretne, funkcjonalne rozwiązanie, które realnie daje przewagę w codziennej rozgrywce. To daje realną przewagę nad nawet droższymi konkurentami. Minusem dla niektórych może być to, że Command KB7 to klawiatura przewodowa. Ja spoglądam na to jednak inaczej. Testowany model jest bardziej długowieczny, bo w przypadku klawiatur bezprzewodowych zdarzało mi się już, że bateria padała po pewnym czasie i sprzęt trafiał do utylizacji.
Czytaj też: Turtle Beach Command to nowa seria klawiatur i myszy z ekranami dotykowymi dla graczy i twórców
Podsumowanie
Turtle Beach Command KB7 to kawał solidnej, nowoczesnej i praktycznej klawiatury gamingowej. Esportowcy i twórcy treści pokochają ją za rozbudowany Command Touch Display dający realną przewagę na polach bitew i wygodę podczas streamowania. Casualowi gracze docenią jej nowoczesny wygląd i trwałość. Osoby które łączą pracę z pasjami z kolei zakochają się w niezwykłej praktyczności niskiego profilu. Na mnie też ta klawiatura zrobiła potężne wrażenie i bez wahania mógłbym jej używać w charakterze daily przy moim pececie. To sprzęt, który zdecydowanie odnajdzie się na nowoczesnym biurku.
Cena: 199,99 euro

Grafika tytułowa: Turtle Beach

