Steam Machine jednak z opóźnieniem?

Valve oficjalnie potwierdza, że Steam Machine stał się ofiarą globalnego kryzysu dostępności pamięci RAM. Producent wciąż nie potrafi określić ceny urządzenia, choć premiera planowana jest na pierwszy kwartał 2026 roku. Firma zdradza jednak nowe szczegóły dotyczące wydajności, skalowania obrazu i planowanych ulepszeń technologicznych.

W listopadzie 2025 roku Valve wywołało duże poruszenie, prezentując Steam Machine jako kompaktową hybrydę komputera i konsoli. Sprzęt miał być odpowiedzią na rosnące zainteresowanie graniem w wysokiej jakości bez konieczności posiadania pełnoprawnego PC. Niedługo po zapowiedzi rynek pamięci RAM zaczął zmagać się z poważnymi niedoborami, co uderzyło w producentów sprzętu na całym świecie.

Valve przyznaje, że trwający kryzys uniemożliwia ustalenie finalnej ceny Steam Machine. Firma planowała ogłosić koszt urządzenia na swoim blogu, lecz sytuacja rynkowa zmusiła ją do wstrzymania decyzji. Z powodu rosnących cen podzespołów nie należy oczekiwać, że Steam Machine będzie konkurować cenowo z PlayStation 5 czy Nintendo Switch 2. Producent podkreśla, że nie chce deklarować kwoty, która za kilka tygodni mogłaby okazać się nieaktualna.

Valve ujawnia, że większość testowanych gier działała na Steam Machine w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę dzięki technologii FSR. Niektóre tytuły wymagają jednak większego skalowania obrazu, dlatego w części przypadków lepszym wyborem może być niższa liczba klatek w połączeniu z VRR. Firma pracuje nad obsługą VRR przez HDMI, aby poprawić płynność i stabilność obrazu w wymagających grach. Trwają także prace nad ulepszonym skalowaniem obrazu oraz optymalizacją śledzenia promieni w sterownikach.

FSR pozwala renderować gry w niższej rozdzielczości i podnosić ją do wyższej dzięki algorytmom sztucznej inteligencji. Najnowsze wersje FSR wspierają Frame Generation, co zwiększa liczbę klatek animacji bez drastycznego obciążania sprzętu. Valve podkreśla, że to właśnie takie technologie pozwalają utrzymać wysoką jakość obrazu mimo ograniczeń wynikających z kryzysu RAM.

Jednocześnie Valve zapewnia, że projekt Steam Machine jest rozwijany wielotorowo i nie został wstrzymany mimo trudnej sytuacji na rynku podzespołów. Firma deklaruje dalsze prace nad optymalizacją sprzętu i oprogramowania, aby zapewnić stabilną premierę w pierwszym kwartale 2026 roku. Producent nie podaje nowej daty ogłoszenia ceny, ale sugeruje, że zrobi to dopiero wtedy, gdy rynek pamięci RAM się ustabilizuje.

Czytaj też: Steam Machine namiesza na rynku konsol?

Grafika tytułowa: Valve