Beyerdynamic MMX 150 – pozytywne zaskoczenie w segmencie słuchawek dla graczy?

Słuchawki gamingowe beyerdynamic MMX 150 to propozycja skierowana do użytkowników, którzy oczekują od sprzętu nie tylko efektownego wyglądu, ale przede wszystkim wysokiej jakości dźwięku i solidnego wykonania. Niemiecki producent, znany głównie z rozwiązań studyjnych i audiofilskich, próbuje tu połączyć swoje doświadczenie z wymaganiami graczy, stawiając na precyzję brzmienia, czytelność komunikacji głosowej oraz funkcje przydatne podczas długich sesji z komputerem lub konsolą. MMX 150 mają ambicję wyróżnić się na tle typowo „gamingowych” konstrukcji, oferując bardziej dojrzałe podejście do dźwięku, które docenią nie tylko gracze, ale także osoby korzystające ze słuchawek na co dzień. Czy faktycznie to sprzęt, który przynosi nowe rozdanie w segmencie słuchawek gamingowych? Postanowiłem to sprawdzić!

Zawartość zestawu i pierwsze wrażenia

Zestaw sprzedażowy beyerdynamic MMX 150 Wireless mnie nie zaskoczył – jest skromny, ale logicznie skomponowany. Producent nie próbuje robić wrażenia ilością niepotrzebnych dodatków, tylko skupia się na elementach faktycznie potrzebnych do codziennego użytkowania. W pudełku znajdziemy same słuchawki, odłączany mikrofon, odbiornik Bluetooth USB-C, przejściówkę USB-A do USB-C, kabel USB-C do USB-C oraz kabel USB-C do mini-Jack. Trudno wskazać element, którego realnie zabrakłoby podczas korzystania z tego modelu.

Już pierwszy kontakt ze słuchawkami wzbudził we mnie pozytywne odczucia. Jakość wykonania jest naprawdę niezła. MMX 150 Wireless sprawiają wrażenie konstrukcji solidnej i zwartej, bez luzów konstrukcyjnych czy elementów sugerujących oszczędności materiałowe. Design jest stonowany i wyraźnie odbiega od agresywnej stylistyki wielu gamingowych headsetów. Dzięki temu sprzęt wygląda doskonale zarówno na gamingowym biurku, jak i w podróży. Taki charakter sprzętu z pewnością przypadnie do gustu użytkownikom ceniącym neutralny wygląd i uniwersalność.

Komfort noszenia

Pod względem komfortu beyerdynamic MMX 150 Wireless wypadają naprawdę nieźle. Widać, że producent wykorzystał swoje dotychczasowe doświadczenie związane z projektowaniem słuchawek z najwyższej półki. Poziom docisku pałąka został dobrany w sposób wyraźnie wyważony. Dzięki temu słuchawki dobrze trzymały się na mojej głowie, i nie wywoływały uczucia nadmiernego ucisku. A muszę przyznać, że korzystam ze słuchawek nausznych przez 10-12 godzin dziennie.

Same nauszniki są dość duże i głębokie. Dzięki temu moje ucho mieściło się w całości wewnątrz muszli. To pozytywnie wpływa nie tylko na wygodę, ale także na poczucie stabilności słuchawek na głowie. Miękkie wypełnienie dobrze dopasowuje się do kształtu głowy i nie powoduje punktowego nacisku, co często bywa problemem w tańszych konstrukcjach gamingowych.

Oczywiście zamknięta konstrukcja słuchawek ma pewne wady. W przypadku wielu użytkowników przy dłuższym użytkowaniu może prowadzić do nagrzewania się okolic uszu. W cieplejszym otoczeniu (latem, bądź zimą w mocno nagrzanym pomieszczeniu) komfort stopniowo spada, choć nie na tyle, by uniemożliwić dalsze korzystanie ze słuchawek. Nie należy jednak rozpatrywać tego w charakterze wady projektu. To bowiem charakterystyczna cecha solidnych słuchawek nausznych. W praktyce MMX 150 Wireless zapewniają wysoki poziom wygody, szczególnie jeśli priorytetem są długie sesje przy komputerze.

Funkcjonalność i zastosowane rozwiązania

W przypadku słuchawek beyerdynamic MMX 150 Wireless widać wyraźnie, że konstrukcja została podporządkowana funkcjonalności. Zamknięta budowa sprzętu sprzyja izolacji od otoczenia i pozwala skupić się na grze lub rozmowie. Obudowa została pozbawiona elementów dekoracyjnych – tu każdy detal pełni konkretną rolę użytkową. Taki projekt może wydawać się zachowawczy, ale dobrze wpisuje się w filozofię marki.

Docenić trzeba bezprzewodowy charakter słuchawek (Bluetooth), który wyraźnie zwiększa swobodę użytkowania. Przez cały okres testów połączenie z moim komputerem było bardzo stabilne, a opóźnienia były naprawdę minimalne. To ma kluczowe znaczenie w grach. Warto jednak zaznaczyć, że z naszym sprzętem gamingowym można łączyć się też przewodowo.

Zintegrowane elementy sterujące są łatwo dostępne. Korzystanie z nich nie wymaga odrywania uwagi od rozgrywki. Całościowo konstrukcja MMX 150 Wireless pokazuje, że mamy do czynienia ze sprzętem zaprojektowanym w sposób przemyślany i konsekwentny, bez zbędnych kompromisów, ale też bez rewolucyjnych rozwiązań.

Jakość dźwięku w grach…

W grach słuchawki beyerdynamic MMX 150 Wireless pokazują swoje najmocniejsze strony. Brzmienie jest wyraźnie nastawione na czytelność i precyzję, a nie na efektowny, przesadzony bas. Dźwięki otoczenia, takie jak kroki, przeładowania broni czy odległe efekty tła, są dobrze odseparowane i łatwe do zlokalizowania. W strzelankach sieciowych przekłada się to na realną przewagę, bo sygnały dźwiękowe nie zlewają się w jednolitą masę.

Scena dźwiękowa, jak na konstrukcję zamkniętą, jest zaskakująco uporządkowana. Nie ma tu wrażenia sztucznej przestrzenności, ale kierunkowość stoi na wysokim poziomie. Lewa i prawa strona są wyraźnie rozróżnialne, a dźwięki z przodu i z tyłu da się bez większego problemu odczytać w praktyce. Pewnym kompromisem jest charakter niskich tonów. Bas jest kontrolowany i punktowy, ale osoby przyzwyczajone do mocno podbitego dołu pasma mogą odczuć jego niedosyt. W kontekście gier to jednak bardziej zaleta niż wada, bo niskie częstotliwości nie przykrywają kluczowych detali.

…i poza nimi

Słuchawki beyerdynamic MMX 150 Wireless sprawdzają się także podczas oglądania filmów, seriali czy prowadzenia wideokonferencji. Zachowują wtedy ten sam, dość techniczny charakter brzmienia, który dało się odczuć podczas rozgrywki. Dźwięk jest klarowny i uporządkowany, z wyraźnie zaznaczoną średnicą. Dialogi w filmach i serialach brzmią naturalnie i są łatwe do zrozumienia nawet przy niższym poziomie głośności. To zasługa dobrej separacji pasm i braku agresywnego podbicia basu, które często pogarsza czytelność mowy. Podczas słuchania muzyki bas jest szybki i kontrolowany. Średnie tony są poprawne i neutralne. Góra pasma z kolei jest dość detaliczna, ale nie męczy ostrością.

W codziennym użytkowaniu MMX 150 Wireless sprawdzają się więc jako słuchawki uniwersalne, ale nie zastąpią modeli projektowanych stricte do odsłuchu muzyki. Są wystarczająco dobre do filmów, streamingu i okazjonalnego słuchania playlist, jednak ich strojenie jasno pokazuje, że priorytetem jest funkcjonalność i czytelność, a nie emocjonalna prezentacja dźwięku. To kolejny przykład konsekwencji w projektowaniu, na którą stawia marka beyerdynamic. Te słuchawki nie próbują być „do wszystkiego”, ale to jedna z ich najważniejszych zalet. Właśnie dlatego pozostają bardzo przewidywalne w odbiorze.

Warto pamiętać, że brzmienie można regulować w dedykowanej aplikacji beyerdynamic napisanej dla smartfonów z Androidem oraz iOS.

Mikrofon i komunikacja głosowa

Mikrofon w beyerdynamic MMX 150 Wireless to jeden z tych elementów, które wyraźnie odróżniają testowane słuchawki od wielu typowo gamingowych konstrukcji. Jakość rejestrowanego głosu stoi na ponadprzeciętnie wysokim poziomie. Mowa brzmi naturalnie, jest dobrze czytelna i pozbawiona charakterystycznego zniekształcenia, które często pojawia się w słuchawkach konstruowanych z myślą o graczach.

Tak się złożyło, że spędzam sporo czasu na Discordzie podczas gry w Diablo i War Thunder, więc bez problemu sprawdziłem możliwości mikrofonu w praktyce. Rozmówcy bez problemu rozpoznawali mój głos. Mikrofon radził sobie całkiem nieźle z tłumieniem dźwięków otoczenia. Klawiatura, kliknięcia myszy czy odgłosy z dalszego planu były skutecznie ograniczane, choć nie całkowicie eliminowane. To rozsądny kompromis między naturalnością brzmienia a redukcją hałasu.

Nie jest to jednak mikrofon, który zastąpi rozwiązania studyjne czy dedykowane mikrofony USB. Przy nagrywaniu materiałów czy streamingu słychać ograniczenia typowe dla konstrukcji zintegrowanych ze słuchawkami. Mimo to w swoim segmencie MMX 150 Wireless wypadają bardzo dobrze. To narzędzie zaprojektowane do komunikacji w grach i – nawet – pracy zdalnej i w tym zastosowaniu sprawdza się bez większych zastrzeżeń, oferując stabilną i przewidywalną jakość głosu.

Bateria i czas pracy

W beyerdynamic MMX 150 Wireless czas pracy na baterii jest jedną z wyraźnych zalet tego modelu. Producent deklaruje do 50 godzin działania i w praktyce jest to wartość, która znajduje potwierdzenie w realnym użytkowaniu przy umiarkowanym poziomie głośności. Oznacza to, że słuchawki można wykorzystywać przez wiele dni bez konieczności sięgania po ładowarkę, nawet przy regularnych, kilkugodzinnych sesjach grania lub częstych wideokonferencjach. Tak długi czas pracy znacząco poprawia komfort codziennego korzystania. MMX 150 Wireless nie wymagają planowania ładowania ani ciągłego kontrolowania stanu baterii, co w sprzęcie bezprzewodowym ma duże znaczenie. W tym aspekcie beyerdynamic wypada lepiej niż wielu konkurentów z segmentu gamingowego.

Co mają do zaoferowania konkurenci?

W segmencie bezprzewodowych słuchawek gamingowych średniej i wyższej klasy konkurencja jest dziś wyjątkowo mocna, a użytkownicy mają do wyboru modele o bardzo różnej filozofii brzmienia i użytkowania. beyerdynamic MMX 150 Wireless wyróżniają się na tym tle podejściem bardziej technicznym i zachowawczym, co dobrze widać przy bezpośrednim porównaniu z SteelSeries Arctis Nova 7 Gen 2. Propozycja SteelSeries jest bardziej nastawiona na efekt i uniwersalność. Oferuje brzmienie, które od pierwszych minut wydaje się atrakcyjne i szerokie, ale w dłuższym użytkowaniu bywa mniej selektywne. MMX 150 stawiają na spokojniejszą prezentację i wyraźniejsze oddzielenie dźwięków, co w grach sieciowych często okazuje się praktyczniejsze niż bardziej widowiskowa scena.

Z kolei w zestawieniu z Logitech G PRO X Lightspeed różnice sprowadzają się głównie do charakteru brzmienia i ogólnego „feelingu” użytkowania. Logitech celuje w możliwie szeroką grupę graczy, oferując dźwięk bardziej masowy i łatwy w odbiorze, który dobrze sprawdza się w różnych gatunkach gier, ale nie zawsze stawia na maksymalną precyzję. Beyerdynamic idzie w przeciwnym kierunku. MMX 150 Wireless brzmią bardziej analitycznie i mniej efektownie, za to dają większe poczucie kontroli nad tym, co dzieje się w przestrzeni gry. To słuchawki dla użytkowników, którzy wolą przewidywalność i konsekwencję zamiast dźwiękowych fajerwerków i gotowych „gamingowych” charakterystyk.

Czytaj też: Beyerdynamic Verio 200 – zaawansowane słuchawki dla fanów sportu!

Dlaczego warto kupić beyerdynamic MMX 150 Wireless?

Beyerdynamic MMX 150 Wireless to słuchawki dla osób, które oczekują od sprzętu gamingowego przede wszystkim rzetelności i przewidywalności. Oferują klarowne, uporządkowane brzmienie, które w grach realnie pomaga w orientacji przestrzennej, bardzo dobrą jakość komunikacji głosowej oraz wysoki komfort podczas długich sesji. Długi czas pracy na baterii sięgający około 50 godzin eliminuje problem częstego ładowania, a stonowany, techniczny charakter konstrukcji sprawia, że słuchawki dobrze sprawdzają się także poza grami, w pracy i codziennym użytkowaniu. To propozycja dla graczy, którzy wolą precyzję i funkcjonalność zamiast efektownych dodatków i marketingowych fajerwerków.

Cena: 749 zł

Grafika tytułowa: beyerdynamic