Copilot zyska dzięki nowościom od Microsoftu?
Microsoft wyraźnie przyspiesza rozwój Copilota w Windows 11, stawiając na funkcje, które realnie poprawiają codzienną pracę z AI. Największe zmiany dotyczą pamięci, porządkowania rozmów i większej kontroli nad tym, co system zapamiętuje o użytkowniku. Firma nadrabia dystans do konkurencji, próbując uczynić Copilota narzędziem bardziej przewidywalnym i użytecznym w dłuższej perspektywie.
Dotychczas Copilot zapamiętywał niewiele i robił to w sposób trudny do przewidzenia, co stawiało go w cieniu ChatGPT i Gemini. Microsoft testuje jednak nowy system pamięci, który automatycznie wyłapuje istotne informacje z wcześniejszych rozmów. Użytkownik zyskuje dzięki temu pełną kontrolę nad tym, co zostaje zapisane. Może przeglądać zapamiętane dane, usuwać je lub wskazać AI konkretne rzeczy do zapamiętania. Mechanizm ma sprawić, że Copilot będzie reagował bardziej konsekwentnie i lepiej dopasuje się do stylu pracy użytkownika. Funkcja wdrażana jest etapami, początkowo w Stanach Zjednoczonych, a Microsoft nie deklaruje jeszcze, czy pamięć obejmie bardzo stare rozmowy z czasów integracji z Bingiem.
Na przestrzeni ostatnich miesięcy jednym z najczęściej zgłaszanych braków była niemożność przypinania ważnych czatów. Nowa funkcja pozwala umieścić wybrane rozmowy na górze listy, co ułatwia pracę nad długimi projektami. Rozwiązanie eliminuje konieczność ręcznego przekopywania się przez historię lub tworzenia prowizorycznych zakładek w przeglądarce. Microsoft w ten sposób zbliża Copilota do wygody znanej z ChatGPT, gdzie projekty można prowadzić w odseparowanych przestrzeniach.
Nowości trafiły także do webowej odsłony usługi. Copilot potrafi podsumować długą dyskusję grupową i zapisać ją jako stronę roboczą. Funkcja sprawdza się przy planowaniu wspólnych projektów, na przykład wyjazdów, gdzie rozmowa zamienia się w gotowy plan do dalszej edycji. Według Microsoftu pomysł miał wyjść bezpośrednio od CEO, który używa Copilota do porządkowania własnych czatów grupowych.
Copilot na macOS długo odstawał od wersji windowsowej, ale aktualizacja wyrównuje możliwości obu platform. Użytkownicy Apple dostają dostęp do podcastów, trybu wyszukiwania w kompozytorze, czytania na głos, inteligentniejszych powiadomień oraz eksportu do PDF, Worda, PowerPointa i Excela. Na iPhone’ach pojawia się widget w dwóch rozmiarach, pozwalający szybko uruchamiać najczęściej używane funkcje.
Oby nie były to jedyne wymierne nowości, które Microsoft zaoferuje nam w przypadku swojego narzędzia w nadchodzących tygodniach.
Czytaj też: Microsoft 365 Premium następcą subskrypcji Copilot Pro
Grafika tytułowa: Windows / Unsplash

