Zagadka z samych początków Wszechświata rozwiązana? Japoński superkomputer dał odpowiedź!

Jednym z najbardziej zagadkowych odkryć Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba są tzw. Little Red Dots (LRD) – małe, niezwykle czerwone obiekty obserwowane we wczesnym Wszechświecie. Nowe symulacje przeprowadzone przy wykorzystaniu japońskiego superkomputera ATERUI III wskazują, że mogą one być czarnymi dziurami rosnącymi w tempie, które obecnie nie byłoby możliwe.

Badania prowadził zespół pod kierunkiem Sunmyona Chona z Max Planck Institute for Astrophysics. Naukowcy wykorzystali ATERUI III należący do National Astronomical Observatory of Japan, wykonując szczegółowe symulacje warunków panujących we wczesnym Wszechświecie. Modelowanie rozpoczęto od otoczenia galaktyki, a następnie skupiono się na pojedynczych obłokach gazu.

Czarne dziury mogły rosnąć niezwykle szybko

Symulacje wskazują, że intensywne promieniowanie dalekiego ultrafioletu pochodzące z pobliskich galaktyk hamowało powstawanie gwiazd w obłokach gazu. Zamiast wielu mniejszych gwiazd gaz mógł utworzyć pojedynczą supermasywną gwiazdę, która następnie zapadła się, tworząc zalążek czarnej dziury.

Powstałe zalążki były otoczone przez gęste dyski gazu. Takie środowisko zatrzymywało promieniowanie, dzięki czemu czarne dziury mogły rosnąć w tempie dziesiątki razy większym niż byłoby to możliwe we współczesnym Wszechświecie. Właściwości tych szybko rosnących czarnych dziur odpowiadają właściwościom Little Red Dots obserwowanych przez JWST.

Badanie ma również znaczenie dla zagadki dotyczącej supermasywnych czarnych dziur, które pojawiły się we Wszechświecie mniej niż 600 mln lat po Wielkim Wybuchu. Autorzy wskazują, że powstawanie LRD może być naturalnym skutkiem warunków panujących we wczesnym Wszechświecie.

Źródło: National Institutes of Natural Sciences

Czytaj też: Kosmiczny sojusz przypieczętowany! Europa i Indie łączą siły w podboju kosmosu!

Grafika tytułowa: Greg Rakozy / Unsplash