Xiaomi 17T na horyzoncie! Co o nim wiemy?

Xiaomi nie zwalnia tempa po premierach flagowców i już przygotowuje kolejną generację serii T, która od lat uchodzi za najbardziej opłacalną linię producenta. Najnowsze przecieki sugerują, że Xiaomi 17T może pojawić się znacznie wcześniej niż zwykle, co może całkowicie zmienić dotychczasowy kalendarz premier firmy. Urządzenie zapowiada się jako mocny kandydat do tytułu najlepszego średniaka roku dzięki dużej baterii, nowemu procesorowi MediaTek i ulepszonym aparatom.

Najnowsze doniesienia wskazują na to, że Xiaomi planuje premierę modelu 17T już w lutym. To odejście od wieloletniej tradycji, według której seria T debiutowała dopiero we wrześniu. Tak wczesna premiera może oznaczać, że producent przebudowuje swoją strategię i inaczej rozłoży akcenty między średnią półką a flagowcami.

Największym zaskoczeniem w przeciekach jest akumulator o pojemności 6500 mAh. Tak duży zapas energii może przełożyć się na dwa dni intensywnego użytkowania, jeśli producent dobrze zoptymalizuje system. Mimo wzrostu pojemności nie zmieni się moc ładowania, która pozostanie na poziomie 67 W. To rozwiązanie sprawdzone, choć coraz mniej imponujące na tle konkurencji, która coraz częściej sięga po ładowanie powyżej 100 W.

Sercem Xiaomi 17T ma być najnowszy chipset MediaTek, choć źródła nie są zgodne co do konkretnego modelu. Część przecieków wskazuje na Dimensity 9500s, który dopiero co trafił na rynek i oferuje rozbudowane funkcje generatywnej sztucznej inteligencji. Inne raporty sugerują, że Xiaomi może postawić na Dimensity 9400, również układ z najwyższej półki. Niezależnie od wyboru, wydajność powinna być zbliżona do flagowców.

Xiaomi 17T ma otrzymać potrójny moduł fotograficzny z nowymi sensorami, które mają poprawić jakość zdjęć w trudniejszych warunkach. Główny aparat to 50 MP OmniVision OV50E z optyczną stabilizacją obrazu. Towarzyszyć mu będzie szerokokątny OmniVision OV13B oraz teleobiektyw Samsung ISOCELL JN5 z dwukrotnym zoomem optycznym. Choć rozdzielczości wyglądają podobnie jak w poprzedniku, nowsze sensory i lepsze przetwarzanie obrazu dzięki nowemu NPU mogą przynieść zauważalny skok jakości.

Ostateczna atrakcyjność Xiaomi 17T będzie zależeć od ceny, która może okazać się wyższa niż oczekiwano. Branża mierzy się obecnie z gwałtownymi podwyżkami cen pamięci RAM i Flash, co może wpłynąć na koszt produkcji. Jeśli Xiaomi przesadzi z ceną, nawet mocna specyfikacja może nie wystarczyć, aby model odniósł sukces. Rynek średniaków jest wyjątkowo konkurencyjny, dlatego producent musi znaleźć odpowiedni balans między możliwościami a ceną.

Czytaj też: Xiaomi 15T Pro – pozytywne zaskoczenie na koniec roku?

Grafika tytułowa: Xiaomi