Windows 11 z ważną aktualizacją już wkrótce?

Microsoft w ostatnich latach przyzwyczaił nas do tego, że wydawał dwie duże aktualizacje systemu Windows rocznie. Pierwsza zwykle trafiała na nasze urządzenia wiosną, druga z kolei – jesienią. Sytuacja zmieniła się jednak nieco w momencie rynkowego debiutu systemu Windows 11. Koncern z Redmond zapowiedział wtedy, że „okienka” będą aktualizowane raz w roku. Jak się okazuje, na pierwszą dużą paczkę nowości i poprawek wcale nie będziemy czekać długo!

Windows 11 Sun Valley 2 już na wiosnę?

Pierwsza duża, rozwojowa aktualizacja Windowsa 11 może ujrzeć światło dzienne już wiosną nachodzącego roku. Microsoft chce bowiem uzupełnić swój nowy system o funkcje, z którymi nie wyrobił się na oficjalną premierę „jedenastki”, a których fani bardzo wyczekują. Oczywiście bardzo ważne w przypadku owej aktualizacji będzie rozwiązanie wszelkich palących problemów z jakością pracy oprogramowania. Naprawione też zostaną wszystkie wykryte błędy i wdrożone aktualne poprawki bezpieczeństwa.

Czytaj też: Microsoft 365 – czym jest i czy warto postawić na subskrypcję?

W systemie nie zabraknie jednak także nowych funkcji. Wprowadzona zostanie możliwość zarządzania kontem Microsoft bezpośrednio z poziomu Windowsa 11. Ponadto wdrożone zostanie wsparcie dla aplikacji z systemu Android. Będzie je można instalować z plików .apk, Sklepu Microsoft bądź z Amazon App Store. Zabraknie niestety oficjalnego wsparcia dla Sklepu Play. Ponadto możemy się spodziewać wielkiego powrotu aplikacji Media Player. Zastąpi ona na naszych komputerach pozycje takie, jak Muzyka Groove czy Filmy i TV. Poprawek doczekają się także inne systemowe programy, które zostaną jeszcze lepiej zintegrowane z myślą stylistyczną Windowsa 11 (szykujcie się na ciemny motyw w Notatniku!).

Microsoft postawi także na zmiany stylistyczne. Do systemu zostaną dodane nowe motywy klawiatury ekranowej oraz emoji. Udoskonalone zostanie Menu Start, które pozwoli nam na zdecydowanie czy chcemy wyświetlać więcej aplikacji, czy też ostatnio otwieranych dokumentów. Na pulpicie zagoszczą dynamicznie dobierane tapety. Udoskonaleń doczekają się widżety.

Dajcie koniecznie znać, czy na Waszych komputerach i tabletach korzystacie już z Windows 11. Ja na co dzień używam zarówno „dziesiątki”, jak i „jedenastki”. Muszę przyznać, że koncepcja nowszej odsłony systemu o wiele bardziej do mnie przemawia. Podyskutujmy w komentarzach na ten temat!