SpaceX chce wykonywać niemal jeden start rakiety na godzinę. FAA ostrzega przed wyzwaniami

SpaceX planuje w ciągu najbliższych pięciu lat zwiększyć liczbę startów do nawet 10 tysięcy rocznie. O ambitnych planach firmy poinformował szef Federalnej Administracji Lotnictwa USA (FAA) Bryan Bedford, powołując się na rozmowy z prezes SpaceX Gwynne Shotwell.

Jeśli cel zostałby osiągnięty, oznaczałoby to średnio niemal jeden start rakiety na godzinę. Dla porównania, w 2025 roku firma przeprowadziła około 170 startów orbitalnych.

FAA podkreśla jednak, że tak szybka ekspansja będzie możliwa wyłącznie pod warunkiem znaczącej poprawy niezawodności systemów kosmicznych i procedur bezpieczeństwa.

– SpaceX będzie musiał wykazać wyższy poziom niezawodności, zanim możliwe stanie się zatwierdzenie tak intensywnego harmonogramu lotów – zaznaczył Bryan Bedford.

Starship kluczowy dla realizacji planu

Realizacja ambitnej strategii ma zależeć przede wszystkim od powodzenia programu Starship. SpaceX liczy, że w pełni wielokrotnego użytku rakieta pozwoli radykalnie obniżyć koszty wynoszenia ładunków i zwiększyć częstotliwość lotów.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że problemem nie jest wyłącznie sama produkcja rakiet. Tak ogromna liczba startów wymagałaby także przebudowy systemów zarządzania przestrzenią powietrzną, rozbudowy zaplecza logistycznego i stworzenia nowych regulacji przypominających model działania linii lotniczych.

Obecnie SpaceX dysponuje licencjami pozwalającymi na maksymalnie 195 startów rocznie z czterech lokalizacji. Oznacza to, że firma musiałaby uzyskać zgodę na wielokrotne zwiększenie limitów operacyjnych.

Rosną obawy o bezpieczeństwo i środowisko

Jednym z najważniejszych problemów pozostaje wpływ częstych startów na ruch lotniczy. Podczas misji kosmicznych FAA musi czasowo zamykać fragmenty przestrzeni powietrznej, aby zapewnić bezpieczeństwo samolotom pasażerskim.

Na początku 2026 roku agencja wydała ostrzeżenie dla pilotów, zalecając „ekstremalną ostrożność” podczas lotów w pobliżu tras rakiet. Powodem były obawy związane z możliwymi awariami i rozrzutem szczątków po eksplozjach pojazdów kosmicznych.

Coraz większe znaczenie mają również kwestie środowiskowe. Choć nowoczesne systemy, takie jak Starship, mogą emitować mniej zanieczyszczeń podczas pojedynczego lotu niż starsze rakiety, naukowcy zwracają uwagę na skalę planowanych operacji.

Badacze analizują m.in. wpływ spalin rakietowych oraz cząstek uwalnianych podczas spalania satelitów i stopni rakiet w atmosferze. Według ekspertów rosnąca liczba startów może w przyszłości oddziaływać na warstwę ozonową i skład chemiczny atmosfery.

Źródło PAP/Reuters

Czytaj też: Chiny rozpoczynają nowy etap eksploracji kosmosu. Start nowej załogi na Tiangong

Grafika tytułowa: SpaceX / Unsplash