Małe nieznane tyranozaury żyły obok T. rexa. Potwierdzone badania

Przez ponad 80 lat paleontolodzy dyskutowali, czy niewielka czaszka odkryta w 1942 roku należała do młodego osobnika Tyrannosaurus rex, czy też do dorosłego przedstawiciela innego gatunku. Najnowsze badania prowadzone we współpracy naukowców z Princeton University oraz Cleveland Museum of Natural History dostarczyły rozstrzygającej odpowiedzi.

Analizy wykazały, że czaszka należała do dorosłego osobnika, potwierdzając istnienie odrębnego gatunku drapieżnego – Nanotyrannus lancensis. Odkrycie to zmienia dotychczasowe spojrzenie na ekosystemy końca ery dinozaurów oraz pokazuje, jak nowe metody badawcze mogą rozwiązywać wieloletnie naukowe spory.

Kluczową rolę odegrało zastosowanie nietypowego podejścia do określania wieku skamieniałości. Dotychczas wiek dinozaurów ustalano głównie na podstawie kości kończyn lub żeber, które – podobnie jak słoje drzew, zachowują ślady rocznego wzrostu. Czaszki nie nadawały się do takich analiz, ponieważ ulegają przebudowie w trakcie rozwoju. Badacze zauważyli jednak, że niewielkie kości gnykowe, znajdujące się w obrębie gardła i podtrzymujące język, mogą zachowywać taki zapis. Wykazanie, że również one zawierają pierścienie wzrostu, stało się jednym z najważniejszych osiągnięć badania.

Zanim zastosowano tę metodę do kluczowego okazu, naukowcy przeanalizowali kości gnykowe współczesnych ptaków oraz krokodyli, aby potwierdzić, że wzór wzrostu jest wiarygodnym wskaźnikiem wieku. Dopiero po zbudowaniu szerokiej bazy porównawczej przeprowadzono analizę skamieniałości. Wynik był jednoznaczny, struktura kości wskazywała na osobnika w pełni rozwiniętego, a nie młodego tyranozaura.

Nie tylko identyfikacja jednego gatunku

Potwierdzenie istnienia Nanotyrannus sugeruje, że pod koniec kredy ekosystemy Ameryki Północnej były bardziej zróżnicowane, niż wcześniej sądzono. Zamiast jednego dominującego drapieżnika istniało kilka gatunków zajmujących różne nisze ekologiczne, co zmienia sposób interpretowania relacji między dinozaurami tuż przed masowym wymieraniem. Badanie ma również istotną wartość metodologiczną. Pokazuje, że nawet niewielkie i wcześniej pomijane elementy szkieletu mogą zawierać kluczowe informacje o biologii wymarłych zwierząt. Nowa technika datowania wieku na podstawie kości gnykowej może być w przyszłości stosowana w analizie innych trudnych do interpretacji skamieniałości, zwiększając precyzję rekonstrukcji historii życia dinozaurów.

Prace te podkreślają także znaczenie kolekcji muzealnych, które często przechowują materiał badawczy przez dziesięciolecia, zanim dostępne staną się odpowiednie technologie pozwalające w pełni wykorzystać ich potencjał. Dzięki połączeniu nowoczesnych metod analizy, cyfrowej dokumentacji oraz współpracy między instytucjami możliwe stało się rozwiązanie jednej z najbardziej znanych zagadek paleontologii i jednocześnie opracowanie narzędzia, które może znaleźć szerokie zastosowanie w przyszłych badaniach nad ewolucją i różnorodnością dawnych ekosystemów.

Źródło: Princeton University

Czytaj też: Polscy studenci w akcji. Powstała aplikacja wspierającą zdrowie psychiczne społeczności FarU

Grafika tytułowa: Mathieu Stern / Unsplash