Europejska Agencja Kosmiczna będzie badać rozpad rakiety Elona Muska nad Polską
Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) uruchomiła procedurę przetargową na badanie poświęcone niekontrolowanemu powrotowi do atmosfery górnego stopnia rakiety Falcon 9 firmy SpaceX. Impulsem do tej decyzji był incydent z lutego ubiegłego roku, który odbił się szerokim echem w Europie, a szczególnie w Polsce.
Nad ranem 19 lutego 2025 roku drugi stopień Falcona 9 wszedł w atmosferę nad terytorium Polski w sposób niekontrolowany. Co najmniej cztery fragmenty konstrukcji przetrwały fazę rozpadu i spadły w różnych częściach kraju. Choć zdarzenie nie spowodowało obrażeń ani strat materialnych, jeden z elementów spadł na obszar zamieszkany, co zwróciło uwagę opinii publicznej i instytucji państwowych.
Skutki incydentu wykraczały jednak poza sam aspekt techniczny – zakończył się on dymisją prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej po ujawnieniu, że ostrzeżenia dotyczące wejścia w atmosferę trafiły do niewłaściwych skrzynek e-mailowych w Ministerstwie Obrony Narodowej.
21 stycznia Program Bezpieczeństwa Kosmicznego ESA oficjalnie ogłosił przetarg na analizę, która ma wykorzystać dane zgromadzone podczas lutowego powrotu Falcona 9. Celem jest lepsze oszacowanie ryzyka związanego z deorbitacją wydłużonych górnych stopni rakiet, zwłaszcza w kontekście bardzo niskiej orbity okołoziemskiej.
Jak podkreślono w dokumentacji przetargowej, nauka wciąż mierzy się z istotnymi lukami w wiedzy na temat fizyki i dynamiki destrukcyjnych wejść w atmosferę na wysokościach poniżej 150 kilometrów. Badanie ma więc wydobyć możliwie największą wartość naukową z tego konkretnego przypadku, opierając się wyłącznie na ogólnodostępnych źródłach danych. ESA zaznacza przy tym, że dostęp do poufnych informacji technicznych SpaceX jest mało realny.
Zainteresowanie tego typu analizami rośnie wraz z dynamicznym rozwojem sektora kosmicznego. Dane dotyczące startów orbitalnych pokazują wyraźny trend: w 2015 roku przeprowadzono około 80 takich misji, natomiast dziesięć lat później ich liczba niemal się poczterokrotnie zwiększyła. W samym 2025 roku odnotowano już 317 udanych startów rakiet orbitalnych.
Choć projekt badawczy ma ambicję poszerzyć ogólne zrozumienie niekontrolowanych powrotów obiektów z bardzo niskiej orbity, ESA ostrożnie formułuje oczekiwania wobec jego rezultatów.
W dokumentach podkreślono, że uzyskane wnioski posłużą przede wszystkim do formułowania ogólnych ocen dotyczących przewidywalności takich zdarzeń oraz związanego z nimi ryzyka. Równolegle mają one wspierać działania edukacyjne, których celem jest zwiększenie świadomości społecznej w zakresie bezpieczeństwa kosmicznego.
Źródło: europeanspaceflight.com
Czytaj też: Załoga Artemis II wchodzi w kwarantannę przed podróżą wokół Księżyca
Grafika tytułowa: SpaceX / Unsplash

