Będzie składany iPhone… ale jeszcze nie teraz!

Rynek składanych smartfonów nieustannie się rozwija. Dziś każdy szanujący się producent urządzeń mobilnych chce mieć w swojej ofercie sprzęt wyposażony w elastyczny ekran. To już nie tylko chęć zdominowania rynku (tutaj pozycję wyrobił już sobie Samsung), ale kwestia prestiżu. Składanego iPhone’a w swojej ofercie chce mieć także Apple. Najnowsze doniesienia wskazują jednak na to, że nie doczekamy się go zbyt szybko.

Czy składany iPhone zrobi furorę? / fot. MacRumors

Apple już pracuje nad składanym smartfonem!

Według najnowszych doniesień ze strony leaksterów, Apple ma już pracować nad składanym iPhone, który po rozłożeniu ma oferować fanom iOS przekątną ekranu OLED aż 9″. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że po rozłożeniu sprzęt będzie pełnił rolę pełnoprawnego iPada. Być może nawet interfejs w jakiś sposób będzie przełączał się między iOS a iPad OS. Koncepcja bardzo ciekawa. Apple jednak musi ją maksymalnie dopracować.

Koncern z Cupertino najwyraźniej chce, by sprzęt zaserwowany użytkownikom był wysokiej jakości oraz jak najbardziej kompletny. To zrozumiałe. Producent tego kalibru nie może sobie pozwolić na żadną spektakularną wpadkę, która mogłaby go zdyskredytować w oczach fanów. Ming-Chi Kuo – analityk, który dość rzadko myli się w swoich przewidywaniach związanych z polityką Apple przewiduje, że pierwsze urządzenie amerykańskiego koncernu wyposażone w elastyczny ekran może pojawić się na rynku najwcześniej w 2025 roku.

Czytaj też: Wybieramy smartfona do 1500 złotych – kwiecień 2022

No cóż – jeśli iPhone z elastycznym ekranem ma być naprawdę solidnym i przemyślanym urządzeniem, to być może warto będzie na niego poczekać. Obawiam się tylko czy koncern z Cupertino nie zaśpi i czy w tym czasie konkurencja nie wyprzedzi go pod tym względem o kilka lat. Trudno to w tej chwili prognozować.