[NASZE WIDEO] Jak wybrać router 5G?
Jeździsz na działkę za miasto odpocząć od cywilizacji? Znam to. Może nie być ciepłej wody, ale Internet być musi. Pytanie, co wybrać – router kieszonkowy, stacjonarny, czy zewnętrzny?
Sprawdziłem w domku na działce ZTE U60 Pro, ZTE G5 Ultra Gaming oraz ZTE G5 Max i… nie było różnicy. To znaczy, była, ale… To skomplikowane. Użytkowo różnice są poważne. Kieszonkowy U60 Pro nie powinien pracować podpięty do prądu, bo się grzeje, więc trzeba pamiętać, żeby go ładować. G5 Ultra Gaming jest bezobsługowy, wygodny i dobrze wygląda, zapewnia też najlepsze parametry 5G, najwydajniejsze WiFi – jest WiFi7 – dwa gniazda Ethernet, USB, może obsługiwać łącze stałe (wtedy na przykład 5G robi za backup) no i ma funkcje gamingowe – jak ktoś potrzebuje.




Z kolei G5 Max wieszasz gdzieś na zewnątrz i trzeba doprowadzić do niego kabel (na szczęście tylko jeden – przyjemnie płaski Ethernet podający też zasilanie). Można teoretycznie przeprowadzić go pod uszczelką okna, ale to prowizorka – trzeba przewidzieć wiercenie. Potrafi natomiast stworzyć sieć MESH z routerem WiFi w domu, co znacząco zwiększa jego możliwości. No ale – zasięg, anteny, sygnał! ZTE U60 łapie znacznie lepiej, niż większość smartfonów, G5 Ultra ma fantastyczną antenę 13 dBi dla pasma 3200 MHz, a G5 Max ma taką samą, ale możesz umieścić go na maszcie 10 m nad ziemią i skierować prosto na BTS, co może zrobić ogromną różnicę. Może… ale nie musi. W moim przypadku nie zrobiło żadnej, bo stacje bazowe zasłaniał gęsty las i ani ściany domku, ani wysokość – póki nie wyszłaby powyżej drzew – nie zmieniały odbioru w sposób istotny.




No więc, jak wybrać router? Po pierwsze, skorzystaj z mapy stacjebazowe.pl i ich genialnej funkcji „najlepsza stacja” – tam dowiesz się, jakie pasma powinieneś mieć dostępne oraz czy wysokość umieszczenia anteny i jej kierunek coś zmienią, a to pomoże dobrać router. Jeśli – jak u mnie – nic nie zmienią, wybierz najwygodniejszy.





