Zagadka opornego, długiego COVID-u rozwiązana? Bakteryjne białko powoduje bliznowacenie płuc!
Wyniki badania klinicznego Recover-Vital opublikowanego w „The Lancet Infectious Diseases”, pokazują, że lek przeciwwirusowy Paxlovid, powszechnie stosowany w leczeniu ostrego COVID-19, nie wpływa na objawy długiego COVID-u w porównaniu z placebo.
Badanie było częścią inicjatywy NIH RECOVER, mającej na celu zrozumienie, diagnozowanie, zapobieganie i leczenie tego przewlekłego schorzenia, które może wystąpić po zakażeniu SARS-CoV-2 i trwać co najmniej trzy miesiące.
W próbie Recover-Vital Viral Persistence wzięło udział 959 dorosłych pacjentów z 69 ośrodków w USA, przydzielonych do jednej z trzech grup objawowych: zaburzeń poznawczych („mgły mózgowej”), zaburzeń autonomicznych (zawroty głowy, przyspieszone tętno, duszność) lub nietolerancji wysiłku i wyczerpania poposiłkowego. Uczestników losowo przydzielano do 25 dni Paxlovid, kombinacji 15 dni Paxlovidu i 10 dni samego rytonawiru z placebo, albo 25 dni rytonawiru z placebo zamiast nirmatrelwiru.
Jak podkreśla dr Lindsey Baden z Mass General Brigham, współgłówny badacz projektu, wydłużone leczenie przeciwwirusowe nie przyniosło korzyści klinicznych, choć nie wywołało też poważnych działań niepożądanych. Badanie sfinansowano ze środków NIH, a firma Pfizer przekazała badany lek, nie uczestnicząc w prowadzeniu badania ani interpretacji danych.
Bakteryjne białko z jelit atakuje płuca – ale można je zablokować
Zespół naukowców z University of Illinois Urbana-Champaign i Mie University w Japonii odkrył, że fragment bakteryjnego białka o nazwie korisyna napędza proces zwłóknienia płuc, wnikając do komórek i zaburzając ich system kontroli jakości. Badanie opublikowano w „Nature Communications”.
Jak wyjaśnia prowadzący badanie profesor Isaac Cann z Illinois, zwłóknienie tkanek, proces, w którym zdrowa tkanka jest zastępowana blizną odpowiada niemal za połowę zgonów w krajach rozwiniętych. Korisyna, zidentyfikowana przez zespół już w 2020 roku jako peptyd pochodzący z bakterii naturalnie bytujących w mikrobiomie jelitowym, potrafi zabijać komórki płuc. Naukowcy wykazali teraz, że bakterie produkujące korisynę mogą znajdować się bezpośrednio w płucach, a nie tylko wędrować tam z jelit przez krwiobieg – w płynie z płuc pacjentów z włóknieniem znaleziono bakteryjne DNA związane z tym białkiem.
Po usunięciu korisyny z próbek za pomocą opracowanego przeciwciała płyn tracił swoje szkodliwe działanie na zdrowe komórki. Badacze ustalili, że korisyna gromadzi się w mitochondriach, zaburzając kontrolę jakości białek i wywołując stres oksydacyjny, przedwczesne starzenie komórek oraz bliznowacenie. Myszy zaprojektowane do ciągłej produkcji korisyny w płucach samoistnie rozwijały zwłóknienie, natomiast leczenie przeciwciałem wiążącym korisynę istotnie ograniczało nasilenie choroby i poprawiało przeżywalność zwierząt, co – zdaniem badaczy – stanowi obiecujący fundament dla nowej strategii terapeutycznej.
Źródło: University of Illinois
Czytaj też: Czy kury potrafią odczuwać szczęście? Polscy naukowcy znaleźli odpowiedź!
Grafika tytułowa: Fusion Medical Animation / Unsplash

