Koniec z dostawami z Ziemi? ESA testuje metalową drukarkę 3D do misji na Księżyc i Marsa!

Drukowanie metalowych elementów bezpośrednio na orbicie może stać się jednym z filarów przyszłych misji załogowych. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) poinformowała o postępach w testach pierwszej metalowej drukarki 3D na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).

Technologia ma umożliwić astronautom samodzielne wytwarzanie części zamiennych i narzędzi podczas długich wypraw poza orbitę Ziemi, gdzie regularne uzupełnianie zapasów z Ziemi nie będzie już możliwe.

Demonstrator technologii metalowej drukarki 3D ESA, pierwsze tego typu urządzenie pracujące w kosmosie, trafił na ISS w 2024 roku. Do tej pory wydrukował pięć próbek, ostatnią z nich odebrała astronautka ESA Sophie Adenot podczas misji εpsilon.

ISS krąży zaledwie około 400 km nad Ziemią i regularnie otrzymuje zaopatrzenie, ale w głębszym kosmosie sytuacja będzie zupełnie inna. Możliwość drukowania metalowych i plastikowych części zamiennych, narzędzi, a w przyszłości także materiałów biologicznych, ma zwiększyć niezależność załóg i bezpieczeństwo misji.

– Drukarki 3D to nie tylko proste gadżety. Cieszę się, że mogłam pracować nad tą europejską demonstracją technologii dla przyszłości załogowych lotów kosmicznych. Gratulacje dla wszystkich zaangażowanych i podziękowania dla zespołów Centrum Wsparcia Użytkowników CADMOS, które wspierały mnie w całym procesie! – powiedziała astronautka ESA Sophie Adenot.

Próbki wróciły na Ziemię do analizy

Trzy wcześniej wydrukowane próbki trafiły już do centrum badawczego ESTEC w Holandii oraz na Duński Uniwersytet Techniczny (DTU), gdzie naukowcy analizują ich właściwości materiałowe i jakość wykonania, porównując je z elementami wydrukowanymi na Ziemi na tej samej drukarce. ESA zapowiada publikację wyników w najbliższych tygodniach.

Każdy kolejny wydruk pozwala sprawdzić inny parametr pracy urządzenia i pomaga przekształcić demonstrator technologii w niezawodny system produkcyjny przeznaczony do pracy na orbicie.

– Dzięki lepszemu zrozumieniu możliwości, ograniczeń i działania drukarki – zarówno na orbicie, jak i na Ziemi – oraz jakości części produkowanych w załogowym środowisku kosmicznym, ESA jest teraz doskonale przygotowana do podjęcia kolejnego kroku w kierunku druku 3D metalowych elementów na orbicie – wyjaśnił dyrektor techniczny ESA Rob Postema.

Kolejny test ma wznowić przerwany wydruk

Podczas ostatnich prac Sophie Adenot wyjęła piątą próbkę z drukarki i przygotowała urządzenie do kolejnego eksperymentu, instalując płytę bazową z częściowo wydrukowanym elementem. Proces został wcześniej przerwany z powodu anomalii, inżynierowie chcą teraz sprawdzić, czy uda się go wznowić i dokończyć wydruk.

Piąta próbka wróciła na Ziemię na pokładzie statku CRS SpX-34. Zostanie zbadana w Niemieckim Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki (DLR) oraz w ośrodku ESTEC.

Metalową drukarkę 3D opracowało konsorcjum kierowane przez Airbus Defence and Space na zlecenie ESA, przy współfinansowaniu ze strony firmy. Za obsługę urządzenia na ISS odpowiada Centrum Wsparcia Użytkowników i Operacji CADMOS francuskiej agencji kosmicznej CNES, we współpracy z zespołami ESA i Airbus Defence and Space.

Źródło: ESA

Czytaj też: To będzie „Projekt Manhattan” naszych czasów! NASA uruchamia potężną AI do badania kosmosu

Grafika tytułowa: ZMorph All-in-One 3D Printers / Unsplash