ESA inwestuje w badania suborbitalne. Rusza program wart 16 mln euro

Europejska Agencja Kosmiczna rozpoczęła nabór do nowej kampanii lotów suborbitalnych, której budżet sięga 16 milionów euro. Program zakłada przygotowanie i przeprowadzenie serii misji naukowych z wykorzystaniem rakiet badawczych w latach 2027–2028.

Na pokład trafi pięć eksperymentów dotyczących m.in. powstawania planet, biologii człowieka w kosmosie oraz technologii przyszłych misji księżycowych. Nowy program ESA obejmuje zaprojektowanie, budowę, integrację oraz odzyskanie eksperymentów naukowych realizowanych podczas lotów suborbitalnych. Agencja wybrała pięć projektów spośród propozycji zgłoszonych w ramach wcześniejszego naboru otwartego w 2025 roku.

Najciekawsze projekty

Jednym z najbardziej interesujących eksperymentów jest CHIP-II, którego celem będzie sprawdzenie, czy ładunki elektryczne pomagają drobinom pyłu łączyć się na wczesnym etapie formowania planet. Z kolei projekt LifeACTImm skoncentruje się na wpływie mikrograwitacji na komórki układu odpornościowego i możliwościach ograniczania negatywnych skutków długotrwałych lotów kosmicznych.

ESA planuje również przeprowadzenie eksperymentu FERMISE dotyczącego zachowania ognia w warunkach mikrograwitacji. Badacze chcą lepiej zrozumieć ryzyko pożarów podczas przyszłych misji załogowych oraz opracować skuteczniejsze systemy bezpieczeństwa dla astronautów.

Pozostałe dwa projekty mają wspierać rozwój technologii potrzebnych do eksploracji Księżyca. Misja P-REX będzie badała sposoby wychwytywania i oczyszczania pary wodnej oraz innych substancji lotnych pozyskiwanych z księżycowego regolitu. Natomiast LAMDA-g sprawdzi możliwości produkcji metalowych elementów z użyciem lasera w warunkach nieważkości.

ESA stawia na rozwój europejskich lotów badawczych

Trzy z wybranych eksperymentów są kontynuacją wcześniejszych projektów, co pozwoli częściowo wykorzystać istniejącą już infrastrukturę badawczą. Dwa pozostałe będą wymagały opracowania całkowicie nowych rozwiązań technologicznych.

Europejska Agencja Kosmiczna podkreśla, że od lat utrzymuje średnio jeden lot rakiety badawczej rocznie. Dotychczas większość takich misji realizowano ze szwedzkiego ośrodka Esrange, korzystając m.in. z rakiet TEXUS obsługiwanych przez Airbus we współpracy z DLR i ESA.

Tym razem agencja nie wskazała jednak konkretnego operatora ani typu rakiety. W dokumentacji przetargowej zaznaczono jedynie, że wykonawca ma zapewnić „jedną lub więcej odpowiednich misji rakiet pomiarowych”, które spełnią wymagania dotyczące mikrograwitacji, telemetrii oraz odzyskiwania ładunków naukowych.

Nowy program pokazuje, że ESA chce rozwijać europejskie możliwości badań suborbitalnych i przygotowywać technologie potrzebne zarówno do eksploracji Księżyca, jak i przyszłych lotów międzyplanetarnych.

Źródło: europeanspaceflight.com

Czytaj też: Wygasłe galaktyki, choć nie tworzą nowych gwiazd wciąż są aktywne

Grafika tytułowa: Andy Hermawan / Unsplash