Wyspy Kanaryjskie znajdą się pod czujnym okiem satelitów
Autonomiczne władze Teneryfy stawiają na kosmos jako narzędzie zarządzania kryzysowego i ochrony środowiska. Hiszpańska spółka Telespazio Ibérica otrzymała kontrakt o wartości 20 mln euro na realizację projektu konstelacji satelitów obserwacyjnych dla Wysp Kanaryjskich.
We wrześniu 2025 r. Rada Wyspy Teneryfy, największej i najludniejszej wyspy archipelagu Wysp Kanaryjskich, zatwierdziła projekt budowy własnej konstelacji satelitów. Inicjatywa wpisuje się w szerszą „strategię bezpieczeństwa i ochrony” regionu.
Nowy system ma wspierać ocenę skutków zmian klimatycznych oraz usprawnić zarządzanie zasobami leśnymi, rolniczymi, wodnymi i miejskimi. Władze podkreślają również znaczenie projektu w kontekście zapobiegania zagrożeniom naturalnym, takim jak pożary czy ekstremalne zjawiska pogodowe – oraz reagowania na sytuacje kryzysowe wywołane działalnością człowieka.
Pierwotne założenia mówiły o ośmiu satelitach operujących na niskiej orbicie okołoziemskiej. Budżet całego przedsięwzięcia określono na 21,3 mln euro, rozłożone w budżetach wyspy na lata 2026–2031.
O kontrakt ubiegały się trzy podmioty: Aistech Space, Open Cosmos (poprzez oddział kanaryjski) oraz Telespazio Ibérica. Oceny ofert dokonał Instytut Astrofizyki Wysp Kanaryjskich. 19 lutego ogłoszono, że zwycięzcą została Telespazio Ibérica. Spółka będzie odpowiadać za kierowanie projektem, budowę segmentu naziemnego oraz zarządzanie konstelacją.
Choć początkowa koncepcja zakładała osiem satelitów, obecny kontrakt obejmuje budowę trzech satelitów operacyjnych oraz jednego demonstratora technologicznego. Każdy z nich ma ważyć od 20 do 30 kilogramów. Start demonstratora planowany jest na 2027 r., natomiast satelity operacyjne mają trafić na orbitę w 2028 r.
Zgodnie z komunikatem Rady Wyspy Teneryfa, wartość przyznanego kontraktu odpowiada pełnemu budżetowi projektu 21,3 mln euro, a przewidywany efekt gospodarczy dla regionu szacowany jest na około 18 mln euro.
W pierwotnych zapowiedziach pojawiła się sugestia, że satelity mogłyby zostać „wystrzelone z wyspy”. Problem w tym, że archipelag nie dysponuje obecnie infrastrukturą zdolną do realizacji orbitalnych startów.
W przeszłości rozważano dwa scenariusze. Pierwszy, proponowany przez INTA (Hiszpański Narodowy Instytut Technologii Lotniczej i Kosmicznej), zakładał budowę obiektu startowego na wyspie El Hierro. Drugi przewidywał stworzenie pływającego portu kosmicznego na wodach archipelagu. Oba pomysły pozostały jednak na etapie wstępnych analiz. Eksperci wskazują, że uruchomienie pełnoprawnej bazy orbitalnej zdolnej obsługiwać choćby lekką rakietę taką jak Miura 5 firmy PLD Space, wymagałoby nakładów prawdopodobnie przekraczających cały budżet konstelacji.
Projekt Wysp Kanaryjskich wpisuje się w rosnący trend regionalnych i narodowych konstelacji mikrosatelitarnych, które mają dostarczać dane dopasowane do lokalnych potrzeb. Niewielkie satelity o masie kilkudziesięciu kilogramów pozwalają znacząco obniżyć koszty wejścia w segment obserwacji Ziemi, a jednocześnie zapewniają dużą elastyczność operacyjną.
Dla Teneryfy to nie tylko inwestycja w bezpieczeństwo i monitoring środowiska, ale również krok w stronę budowy kompetencji w sektorze kosmicznym. Choć starty z archipelagu pozostają na razie w sferze planów, sama konstelacja może stać się ważnym elementem technologicznej tożsamości regionu.
Źródło: europeanspaceflight.com
Czytaj też: Po raz pierwszy naukowcy mapują tajemnicze górne warstwy atmosfery Urana
Grafika tytułowa: Allison Saeng / Unsplash

