Szwedzka spółka otwiera centrum kontroli startów orbitalnych w Esrange
SSC Space oficjalnie otworzyło nowe Centrum Kontroli Startów Orbitalnych w Centrum Kosmicznym Esrange, które będzie wykorzystywane do zarządzania przyszłymi startami rakiet z tego obiektu.
Na dalekiej północy Szwecji, za kołem podbiegunowym, infrastruktura kosmiczna wchodzi w nową fazę rozwoju. SSC oficjalnie uruchomiła Centrum Kontroli Startów Orbitalnych (OLCC) w należącym do niej Esrange Space Center. To kolejny krok w kierunku przekształcenia historycznego poligonu rakietowego w pełnoprawny europejski port kosmiczny zdolny do obsługi misji orbitalnych.
Esrange od lat 60. XX wieku służy jako miejsce startów rakiet suborbitalnych i balonów stratosferycznych. W październiku 2020 r. rząd Szwecji wraz z SSC ogłosili plan rozszerzenia działalności o starty orbitalne. W styczniu 2023 r. oficjalnie otwarto infrastrukturę przystosowaną do takich operacji. Teraz – trzy lata później – powstało wyspecjalizowane centrum dowodzenia, które ma spiąć wszystkie elementy skomplikowanego procesu startowego.
Nowe OLCC będzie odpowiadać za nadzór nad operacjami startowymi: monitorowanie parametrów pojazdów nośnych, kontrolę procedur odliczania oraz koordynację z podmiotami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo poligonu i przestrzeni powietrznej. Jak podkreśla kierownik projektu Leo Helmersson Hobbs, integracja tak wielu systemów i interesariuszy to jedno z największych wyzwań w budowie zdolności orbitalnych.
Jednocześnie SSC otwarcie przyznaje, że samo uruchomienie centrum kontroli to tylko jeden z wielu etapów. Pierwszy start orbitalny z Esrange wciąż pozostaje kwestią przyszłości – i nie ma jeszcze ostatecznej daty.
Najbliższym użytkownikiem nowej infrastruktury ma być demonstrator wielokrotnego użytku Themis rozwijany przez European Space Agency. W ramach programu SALTO realizowanego przy wsparciu Komisji Europejskiej w Esrange mają rozpocząć się niskie „skoki” testowe. ESA zapowiadała pod koniec 2025 r., że czeka na sprzyjające warunki wiosenne, by zainaugurować próby.
Kolejnym etapem będzie bardziej zaawansowana wersja demonstratora – Themis T1E – przeznaczona do lotów na średnich wysokościach. W listopadzie 2024 r. ESA przyznała firmie ArianeGroup kontrakty o łącznej wartości 230 mln euro na realizację tej fazy testów.
Esrange zabezpieczyło również współpracę z komercyjnymi operatorami rakiet. W maju 2024 r. południowokoreańska Perigee Aerospace zadeklarowała chęć przeprowadzania startów swojej rakiety Blue Whale 1 ze Szwecji. Warunkiem jest jednak udany debiut tego pojazdu w Korei Południowej, który wciąż nie doszedł do skutku – co automatycznie przesuwa potencjalny start z Europy.
Miesiąc później umowę z SSC podpisała amerykańska Firefly Aerospace, planując wykorzystanie rakiety Alpha. Pierwotnie mówiono o 2026 r., jednak po awarii pojazdu w kwietniu 2025 r. i trwających pracach nad powrotem do lotów harmonogram pozostaje niepewny.
Ambicje Esrange wpisują się w szerszy trend budowy zdolności orbitalnych na kontynencie. O miano „europejskiej bramy w kosmos” rywalizują również: SaxaVord Spaceport w północnej Szkocji, gdzie do inauguracyjnego startu przygotowuje się niemiecka Rocket Factory Augsburg z rakietą RFA One, Andøya Spaceport w Norwegii, skąd w marcu 2025 r. Isar Aerospace przeprowadziła pierwszy test rakiety Spectrum – zakończony utratą pojazdu po niespełna minucie lotu.
W przeciwieństwie do tych ośrodków, które są silnie powiązane z konkretnymi operatorami i stanowią ich główne bazy, Esrange buduje model bardziej otwarty – jako infrastruktura dostępna dla wielu podmiotów. To daje elastyczność, ale i rodzi niepewność: partnerzy traktują Szwecję jako jedną z kilku opcji w globalnej strategii startowej.
Uruchomienie OLCC to bez wątpienia symboliczny moment dla szwedzkiego sektora kosmicznego. Jednak przekształcenie historycznego poligonu w regularnie działający port orbitalny wymaga nie tylko infrastruktury i technologii, lecz także stabilnego portfela klientów oraz udanych demonstracji.
Jeśli testy Themis zakończą się sukcesem, a partnerzy komercyjni doprowadzą swoje rakiety do operacyjnej gotowości, Esrange może stać się kluczowym elementem północnoeuropejskiej mapy kosmicznej. Na razie jednak pozostaje projektem o ogromnym potencjale – i równie dużych wyzwaniach.
Źródło: europeanspaceflight.com
Czytaj też: Smile płynie już do europejskiego portu kosmicznego w Gujanie Francuskiej
Grafika tytułowa wygenerowana w DALL-E

