Kolejny chiński lot na Księżyc. Chiny wyprzedzają konkurencję o co najmniej rok!
Chiny przygotowują się do kolejnego ambitnego etapu eksploracji Księżyca. Jeszcze w tym roku ma rozpocząć się misja Chang’e 7, której celem będzie szczegółowe zbadanie południowego bieguna Srebrnego Globu – regionu uznawanego dziś za kluczowy dla przyszłej eksploracji załogowej.
W centrum zainteresowania naukowców znajduje się lód wodny, potencjalny zasób strategiczny dla długotrwałej obecności człowieka poza Ziemią.
Chang’e 7 będzie jedną z najbardziej złożonych misji robotycznych w historii chińskiego programu księżycowego. W jej skład wejdą orbiter, lądownik, łazik oraz niewielka sonda skacząca, tzw. hopper, zdolna do przemieszczania się po stromych zboczach i obszarach pozostających w permanentnym cieniu. To właśnie tam, w wiecznie zacienionych kraterach w pobliżu bieguna południowego, naukowcy spodziewają się znaleźć stabilne pokłady lodu wodnego.
Zdaniem Norberta Schörghofera z Instytutu Nauk Planetarnych, Chiny realizują swój program z wyjątkową konsekwencją. Harmonogram misji Chang’e jest dotrzymywany od lat, a skala zaangażowania państwa sugeruje, że budowa bazy księżycowej może nastąpić szybciej, niż zakładają to inne agencje kosmiczne. W jego ocenie Chiny mogą wyprzedzić konkurencję o co najmniej rok, a być może nawet o kilka lat.
Planowanym miejscem lądowania Chang’e 7 jest rejon krateru Shackleton, jednego z najlepiej oświetlonych obszarów w pobliżu południowego bieguna, a jednocześnie sąsiadującego z rozległymi strefami permanentnego cienia. Misja nie tylko poszuka lodu wodnego, lecz także przeprowadzi pierwsze szczegółowe pomiary jego formy, ilości i pochodzenia.
Na pokładzie sondy znajdzie się łącznie 18 instrumentów naukowych, w tym spektrometry neutronowo-gamma, radary oraz analizatory substancji lotnych. Szczególną rolę odegra instrument LUWA, zaprojektowany do bezpośredniego badania cząsteczek wody w glebie księżycowej. Uzupełnieniem badań będzie miniaturowa sonda latająca, zdolna do bezpiecznego lądowania na stromych zboczach kraterów.
Chang’e 7 ma również wymiar międzynarodowy. W misji wezmą udział instrumenty naukowe z Rosji, Włoch, Szwajcarii, Tajlandii, Egiptu i Bahrajnu. Jednym z nich będzie szerokokątny teleskop astronomiczny, który z powierzchni Księżyca ma obserwować płaszczyznę Drogi Mlecznej. W dłuższej perspektywie Chang’e 7 stanowi fundament pod Międzynarodową Stację Badawczą na Księżycu, rozwijaną przez Chiny i Rosję.
Kolejna misja, Chang’e 8, zaplanowana na 2028 rok, ma testować technologie budowy struktur z regolitu księżycowego. Jeśli plany zostaną zrealizowane, lata 30. XXI wieku mogą przynieść powstanie stałej, autonomicznej bazy na południowym biegunie Księżyca – ważnego przystanku w drodze ku Marsowi.
Źródło: space.com
Czytaj też: Zielone światło z kosmosu. Starlink wchodzi w nową fazę globalnej łączności
Grafika tytułowa: Andrew Hughes / Unsplash

