[NASZE WIDEO] Wiemy, co się stało z łapami T-Rexa. Czy tego się spodziewaliście?

Dlaczego T-rex miał takie żałosne, małe łapki? To pytanie, które nie dawało spokoju specjalistom od dinozaurów wszelkiej maści – do dziesięcioletniego mnie, aż do profesorów paleontologii największych uniwersytetów. I proszę bardzo, wygląda na to, że mamy odpowiedź!

Ale żeby ją zrozumieć, najpierw trzeba przejść przez kilka kroków, które wykonali naukowcy pod kierownictwem Paula Upchurcha z College University w Londynie, a pierwszym z nich będzie pojęcie ewolucji konwergentnej. Chodzi o to, że jakaś cecha pojawia się niezależnie u różnych grup organizmów w odpowiedzi na jakąś presję ewolucyjną: na przykład presja ewolucyjna to potrzeba pływania szybko, bo inaczej nic nie zjesz, albo coś zje ciebie, a odpowiedzią na nią jest opływowy kształt, jak mają ryby, pingwiny, delfiny czy ichtiozaury. Okazuje się, że absurdalnie krótkie przednie kończyny pojawiły się u wielu niespokrewnionych blisko ze sobą gatunków dinozaurów, jako – właśnie – cecha konwergentna. Czyli, mamy jakiś trop!

Co ciekawe, u różnych grup dinozaurów zanikanie przednich kończyn odbywało się w różny sposób – tylko skutek był ten sam. Dalej naukowcy sprawdzili, co łączy te gatunki. A łączyły je bardzo duże rozmiary ciała, nieproporcjonalnie duża – nawet wobec tych wielkich rozmiarów – czaszka, oraz ogromna wytrzymałość tejże czaszki. Wszystkie te cechy były odpowiedzią na ten sam problem: jak upolować bardzo dużą i odporną na ataki ofiarę. Narzędziem do takiego polowania była czaszka, zbudowana jak czołg i wyposażona w mięśnie o sile siłowników hydraulicznych, pozwalająca chwytać i zabijać przyszłe posiłki.

No dobrze, pora na Ostateczną Odpowiedź! Czemu Tyrranosaurus Rex, a także na przykład Karnotaur czy Allozaur miały takie małe łapki – albo nie miały ich wcale? Otóż, ponieważ nie były im już do niczego potrzebne. To teraz już wiecie.

Grafika tytułowa: Fausto García-Menéndez / Unsplash