[NASZE WIDEO] Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra: Wzięli konkurencję na serio. Ale to może nie wystarczyć

Samsung wziął na poważnie zagrożenie konkurencją z Chin i Fold8 Ultra jest wreszcie smartfonem, który aż chce się używać, a nie tylko „najlepszym składakiem dla miłośników Samsunga”. Ale raczej nie odbierze klientów Chińczykom…Czemu?

Już przy Fold7 Koreańczycy pokazali, że potrafią zrobić superlekkiego i smukłego składaka. Fold8 Ultra też waży tylko 215 gramów, ma zaledwie 8,8 mm grubości i cudownie leży w dłoni, a do tego dostał udoskonalenia, takie jak wycięcia ułatwiające otwieranie – co serio dużo zmienia! Wewnętrzny wyświetlacz AMOLED 8 cali ma rekordową w tej kategorii, wyższą niż dotąd rozdzielczość i jasność podkręconą do maksymalnie aż 3000 nitów. Przedni się nie zmienił i to niedobrze, bo wciąż jest węższy, niż u konkurentów. Już tylko trochę, ale jednak.

CPU Snapdragon 8 Elite gen5 wspierany przez 16 GB RAM-u to więcej, niż będziesz potrzebował. Sporo do zrobienia jest ciągle w kwestii baterii. Fold8 Ultra ma ogniwa 5000 mAh a czas pracy jest zdecydowanie krótszy, niż w Honorze Magic V6 czy Motoroli RAZR Fold. Za to dla równowagi ładowanie Folda8 Ultra trwa dłużej. Cóż.. Zestaw aparatów jest solidny i wszechstronny. Możliwościami ustępuje ciut konkurencji, ale odczują to tylko totalni fotomaniacy.

Pora na to, co robi różnicę. Otóż… to jest Samsung. Wszystkie Androidy trochę się między sobą różnią, ale Samsungi są na tyle inne, że każdy, kto przyzwyczaił się do ich software’u (bardzo dopracowanego, dodajmy), czy do wzajemnie łączących się usług ekosystemu (bardzo bogatego, warto podkreślić), będzie miał problem z odnalezieniem się na telefonie konkurencji – więc wybierze znów Samsunga. Zupełnie jak z iPhone’ami. Ale to działa w dwie strony. Kto NIE używał Samsunga, wybierze inne składaki, bo Fold8 Ultra nie jest lepszy, a wymaga uczenia się wszystkiego od nowa.