[NASZE WIDEO] Hobbity okradały smoki

Hobbity okradały smoki. To wie każdy, kto czytał – lub oglądał – Hobbita. Ale tym razem chodzi o coś innego – naukowcy zbadali, czy prawdziwe „hobbity”, czyli Homo floresiensis, polowały na miniaturowe słonie i okazało się, że prawdopodobnie nie. Za to rzeczywiście okradały smoki. Już wyjaśniam, o co chodzi i jak do tego doszli.

Od momentu odkrycia szczątków w jaskini Liang Bua na Flores, Homo floresiensis przedstawiano jako zaskakująco zaawansowanych: naukowcy uważali, że „hobbity”, choć małe, polowały na lokalne karłowate słonie Stegodon florensis insularis, Czemu? bo kości hobbitów występowały razem z kośćmi stegodonów, wskazującymi na to, że nie zmarły z przyczyn naturalnych. Ale nowe badania pokazują, że coś przegapiliśmy. Zespół Elizabeth Grace Veatch z Muzeum Historii Naturalnej w Waszyngtonie przeanalizował ponad 3000 fragmentów kości stegodonów, katalogując widoczne na nich ślady według tego, czy są to ślady cięcia lub kruszenia, czy ślady zębów waranów z Komodo, jedynego dużego drapieżnika na Flores. Żeby mieć wzorzec, naukowcy nakarmili warany w zoo martwą kozą, a potem zbadali jej kości, odkrywając charakterystyczne, wachlarzowate ślady zębów, które łatwo odróżnić od nacięć od kamiennych narzędzi.

Okazało się, że większość śladów na kościach stegodonów z Liang Bua to właśnie ślady waranów. W dodatku zostawione głównie na elementach bogatych w mięso, podczas gdy cięcia wykonane przez homininy były nieliczne i pojawiały się w miejscach o niskiej wartości odżywczej, takich jak paliczki czy czaszki. To klasyczny wzorzec padlinożerców, którzy dojadają resztki po dużym drapieżniku. Cóż, Homo floresiensis nie polowali na mini-słonie, tylko podkradali się do zdobyczy, gdy warany kończyły ucztę, i zbierali to, co zostało. Hobbici jako oportunistyczni padlinożercy? Smaug dałby lajka.