SteelSeries Sensei Pro – na taką myszkę czekali gracze?

Sensei Pro od SteelSeries to nowa propozycja w segmencie myszek dla wymagających graczy. Producent stawia tu na wyśrubowane parametry i technologie, która istotnie odmienia sposób korzystania na co dzień z gamingowego „gryzonia”. A jak nowość sprawdza się w codziennym graniu? Postanowiłem to sprawdzić!

Wygląd, waga i ergonomia

Kształt myszy Sensei Pro jednoznacznie nawiązuje do modelu z 2011 roku, który dla wielu graczy przez lata uchodził za idealny przykład dobrze zaprojektowanej, symetrycznej myszy. Nowość dostępna jest w wariancie czarnym i białym, przez co łatwiej można ją dopasować do aktualnego setupu. Waży 53 g przy wymiarach 125,6 x 66,5 x 38,6 mm. Producent zastosował tu konstrukcję bezprzewodową, z wymiennym akumulatorem ładowanym w dedykowanej stacji dokującej. Co z ergonomią? Mysz bardzo dobrze leży w dłoni. Nie męczy nawet podczas dłuższych sesji z ulubionymi grami i – dzięki aplikacji producenta – można dostosować jej pracę do indywidualnych preferencji.

Ultra Wideband zamiast 2,4 GHz

Sporo uwagi muszę poświęcić temu, jak SteelSeries Sensei Pro łączy się z komputerem. Producent nie wykorzystuje tu pasma 2,4 Ghz, które potrafi rwać połączenie przy dużej ilości urządzeń bezprzewodowych w pobliżu. Postawiono tu na technologię Ultra Wideband. SteelSeries deklaruje, że przekłada się to na 20-krotnie szersze pasmo i praktyczną odporność na zakłócenia, co w teorii ma przełożyć się na stabilny sygnał nawet w zatłoczonym otoczeniu. I muszę przyznać, że w całym okresie testów mysz nie rozłączyła się ani razu, co nie jest takie oczywiste w przypadku mojego prywatnego „gryzonia”. Zastosowanie Ultra Wideband ma jeszcze jedną zaletę – minimalizuje opóźnienia podczas rozgrywki. Mysz będzie więc doskonałym wyborem dla wszelkiej maści esportowców, dla których podczas rozgrywki liczy się każdy ułamek sekundy.

Infinite Power System, czyli dwa akumulatory zamiast przewodowego ładowania

Drugim filarem Sensei Pro jest system Infinite Power, znany z słuchawek Arctis Nova Pro Wireless. Mysz bazuje na wymiennym akumulatorze o pojemności 310 mAh. Do zestawu dołączono dwa. Jeden umieszcza się w slocie myszy, a drugi wrzuca do dedykowanej stacji dokującej będącej jednocześnie odbiornikiem połączonym z pecetem. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie, bo podmiana akumulatorów podczas rozgrywki odbywa się błyskawicznie – i nie trzeba się dłużej zastanawiać, gdzie są baterie paluszki albo przewód do ładowania. Wygoda, prawda? Co ważne – gdy pojemność akumulatora spadnie w toku użytkowania – nowy można po prostu dokupić u producenta. A czas pracy? Do 120 godzin w trybie 1K UWB i 32 godziny w trybie 8K UWB. To przyzwoite wartości jak najbardziej osiągalne w toku codziennego użytkowania.

Sensor TrueMove 42K Pro i przełączniki

Sercem myszy jest sensor TrueMove 42K Pro, czyli zmodyfikowana wersja układu PixArt PAW3955. Tutaj parametry wyglądają naprawdę imponująco: do 42 000 DPI, 800 IPS, przeciążenia do 70 G i do 20 000 klatek na sekundę. Docenią je na pewno esportowcy. Casualowi gracze często natomiast nie wykorzystują w pełni potencjału takiego sprzętu. Uwagę zwraca funkcja SmartDPI. Dzięki niej mysz sama dba o spójne śledzenie zarówno w menu, jak i w grze. A jeśli sprzęt może robić coś za użytkownika, to muszę uznać to za wygodne w codziennym użytkowaniu.

Pracę sensora uzupełniają optomechaniczne przełączniki, które według SteelSeries mają wytrzymać 100 milionów kliknięć. Zastosowanie takiego rozwiązania przekłada się na szybki czas reakcji oraz większą odporność na zużycie. A to doskonała wiadomość dla wszystkich osób, które grają bardzo intensywnie, u których mysz po dwóch latach użytkowania często zaczyna “dublować” kliknięcia. Warto też zwrócić uwagę na to, że do dyspozycji graczy oddane zostaje sześć programowalnych przycisków.

SteelSeries GG i narzędzia dla graczy

Oprogramowanie SteelSeries GG to w przypadku Sensei Pro więcej niż tylko panel do zmiany DPI. Producent serwuje tu szerokie możliwości personalizacji, które realnie wpływają na to, jak mysz zachowuje się podczas codziennego gamingu – tego mniej i bardziej profesjonalnego. Dedykowane przełączniki pozwalają na szybką zmianę ustawień – takich jak chociażby czułość, bo ma ona spore znaczenie w rozgrywkach sieciowych, w których często kluczową rolę odgrywa refleks. Można też zdecydować, po jakim czasie mysz będzie przechodziła w tryb uśpienia (a to ma znaczenie dla żywotności baterii). Co ważne, SteelSeries oferuje tu funkcję GG Aim Tools, która pozwala na rozwijanie umiejętności celowana w dynamicznych strzelankach.

Sensei Pro w grach

Sensei Pro od SteelSeries doskonale odnajduje się w dynamicznych strzelankach. To tutaj najbardziej rysują się przewagi testowanego gryzonia. Mowa o przewidywalności sensora, stabilności sygnału oraz wygodzie chwytu. Co więcej, niska waga ułatwia gwałtowne zmiany kierunku podczas celowania. A jak na zabawę przekładają się wyśrubowane parametry myszy? Robią one wrażenie w tabelce, ale w typowej rozgrywce różnice względem dobrej myszy z pollingiem 1K lub 4K są dość subtelne i większość graczy ich nie wychwyci. Największą różnicę odczują te osoby, które grają na monitorze o bardzo wysokim odświeżaniu, przy niskiej czułości i na wyraźnie mocnym komputerze.

Warto jednak pamiętać o tym, że Sensei Pro nie zrobi z nas z automatu lepszych graczy. Myszy owszem, usuwa pewne bariery, które mogą irytować esportowców na co dzień, ale efektywna rozgrywka nadal będzie wymagała od nas setek godzin spędzonych z ulubionymi produkcjami.

Sensei Pro na tle konkurencji

Głównymi rywalami Sensei Pro są Razer Viper V3 Pro i Logitech G Pro X Superlight 2, czyli dwie ultralekkie myszy bezprzewodowe, które od dłuższego czasu wyznaczają standard w segmencie esportowym. Zdobyły one spore uznanie graczy, więc SteelSeries ma tu za czym gonić. Są to jednak myszy stricte dla praworęcznych i Sensei Pro ma tu pewną przewagę ze swoją symetryczną budową. Poza tym testowana nowość nadrabia mocno dystans dzięki UWB oraz wymiennym bateriom. Niemniej jednak testowana nowość musi w najbliższych miesiącach nieco okrzepnąć na rynku, by można ją miarodajnie porównywać z bardziej renomowanymi (przynajmniej na ten moment) konkurentami.

Czytaj też: Superszybkie przełączniki i absolutna precyzja! Zobacz limitowaną nowość od SteelSeries!

Podsumowanie

Sensei Pro to mysz z potencjałem. SteelSeries stawia tu bowiem na przemyślane rozwiązania, dzięki którym codzienna rozgrywka ma spore szanse wejść na zupełnie nowy, nieosiągalny do tej pory poziom. Mnie osobiście najbardziej urzekły łączność UWB oraz wymienne baterie. Wyśrubowanej specyfikacji nie odczułem podczas testów, bo nie uważam się za esportowca. Niemniej jednak to produkt, któremu warto się przyglądać, bo może być ciekawą alternatywą dla uznanych linii produktowych od Razer czy Logitecha.

Cena: 799,99 zł

Grafika tytułowa: SteelSeries