Soundcore Liberty Buds – praktyczne słuchawki o nietypowej konstrukcji

Soundcore Liberty Buds to słuchawki, które od pierwszego kontaktu obiecują więcej niż tylko poprawne brzmienie. Producent stawia tu na połączenie nowoczesnego designu, solidnej specyfikacji i funkcji znanych z droższych modeli, celując w użytkowników oczekujących realnej jakości w rozsądnej cenie. Postanowiłem więc sprawdzić, czy te obietnice mają pokrycie w codziennym użytkowaniu i czy Liberty Buds faktycznie potrafią wyróżnić się na tle coraz bardziej zatłoczonego rynku TWS.

Zawartość zestawu i pierwsze wrażenia

Soundcore Liberty Buds trafiają do użytkownika w typowym dla marki, estetycznym opakowaniu. W środku znajdziemy słuchawki umieszczone w etui ładującym, przewód USB-C oraz podstawową dokumentację. Ze względu na konstrukcję semi-in-ear producent nie dołącza wymiennych wkładek. Jest to jednak zgodne z charakterem tego modelu i nie powinno nikogo zaskakiwać. Samo etui sprawia bardzo dobre wrażenie pod względem jakości wykonania. Jest solidne, dobrze spasowane i przyjemne w dotyku, a klapka otwiera się z wyczuwalnym oporem. To drobiazg, ale wpływa na ogólne poczucie obcowania z dopracowanym produktem. Słuchawki prezentują się nowocześnie i dość dyskretnie, bez przesadnych akcentów stylistycznych. Całość wygląda spójnie i nie sprawia wrażenia taniego gadżetu, co w tej klasie cenowej wciąż nie jest oczywistością.

Komfort i ergonomia użytkowania

Konstrukcja typu semi-in-ear zawsze budzi pewne obawy – zwłaszcza w kontekście stabilności i wygody przy dłuższym użytkowaniu. W przypadku soundcore Liberty Buds te obawy okazują się w dużej mierze nieuzasadnione. Słuchawki są lekkie, dobrze wyprofilowane i po kilku minutach praktycznie przestają być odczuwalne w uszach. Nawet podczas dłuższych sesji odsłuchu nie pojawia się dyskomfort ani uczucie ucisku, co jest dużym plusem dla osób, które nie tolerują klasycznych dokanałówek. Stabilność również wypada zaskakująco dobrze. Liberty Buds trzymają się pewnie, nie wypadają przy chodzeniu ani podczas umiarkowanej aktywności fizycznej. Oczywiście nie są to słuchawki sportowe, ale w codziennym użytkowaniu sprawdzają się bez zarzutu. To jeden z tych modeli, które można założyć rano i zdjąć dopiero po kilku godzinach, bez potrzeby ciągłego poprawiania. Pewnym mankamentem okazują się panele dotykowe. Ich czułość jest moim zdaniem zbyt wysoka, przez co łatwo o przypadkowe aktywacje podczas poprawiania słuchawek lub wyjmowania ich z uszu. To nie dyskwalifikuje konstrukcji, ale wymaga przyzwyczajenia i może irytować w pierwszych dniach użytkowania.

Jakość dźwięku

Soundcore Liberty Buds oferują brzmienie, które można określić jako solidne i nastawione na przyjemność ze słuchania. Charakterystyka dźwięku wyraźnie faworyzuje bas, który jest mocny, sprężysty i dobrze kontrolowany, jak na konstrukcję semi-in-ear. Niskie tony nie dominują jednak całkowicie przekazu i nie zalewają pozostałych pasm, co jest pozytywnym zaskoczeniem. Średnica wypada poprawnie, choć nie jest szczególnie eksponowana. Wokale są czytelne i naturalne, ale brakuje im nieco bliskości i detalu, zwłaszcza w bardziej wymagających nagraniach. Góra pasma jest dość bezpieczna, bez ostrości i sybilantów, ale jednocześnie nie oferuje wyjątkowej ilości powietrza czy finezji. To brzmienie, które nie męczy, ale też nie aspiruje do audiofilskiej precyzji.

Dużym atutem jest obsługa kodeku LDAC, który przy kompatybilnym źródle pozwala wyraźnie poprawić szczegółowość i dynamikę dźwięku. Różnica względem standardowych kodeków jest słyszalna, zwłaszcza w lepszych realizacjach. Jest też wsparcie dla Hi-Res Audio. Dodatkowo aplikacja soundcore oferuje zaawansowane możliwości personalizacji oraz rozbudowany korektor, który pozwala w dużym stopniu dopasować charakter brzmienia do własnych preferencji. To rozwiązanie, które realnie zwiększa uniwersalność tych słuchawek.

Funkcje i technologie

Soundcore Liberty Buds wyróżniają się zaawansowanym zestawem funkcji realnie przydatnych na co dzień. Na szczególną uwagę zasługuje aktywna redukcja hałasu. Jak na konstrukcję semi-in-ear, skuteczność ANC jest zaskakująco dobra. Oczywiście nie dorównuje ona pełnoprawnym dokanałówkom z głęboką izolacją pasywną, ale w codziennych warunkach potrafi wyraźnie ograniczyć jednostajny hałas, taki jak szum ulicy czy komunikacji miejskiej. To rozwiązanie, które realnie poprawia komfort słuchania. Tryb transparentny wypada już mniej przekonująco. Choć spełnia swoją podstawową funkcję, towarzyszy mu wyraźny szum, który może przeszkadzać w cichszym otoczeniu. Nie jest to poziom, do którego soundcore zdążył już przyzwyczaić w droższych modelach, ale nadal pozostaje użyteczny w sytuacjach wymagających szybkiego kontaktu z otoczeniem. Dużym atutem jest obsługa trybu multipoint, pozwalającego na jednoczesne połączenie z dwoma urządzeniami. Przełączanie się między nimi odbywa się płynnie i bezproblemowo, co znacząco podnosi funkcjonalność słuchawek w pracy i codziennym użytkowaniu.

Jakość rozmów i mikrofony

Jakość rozmów to jeden z elementów, w którym soundcore Liberty Buds wypadają poprawnie, ale bez wyraźnego błysku. W cichym otoczeniu głos jest przekazywany w sposób zrozumiały i w miarę naturalny, choć słychać lekką kompresję. Rozmówcy nie powinni mieć problemów ze zrozumieniem wypowiedzi, jednak brzmienie głosu nie należy do najbardziej klarownych w tej klasie. W trudniejszych warunkach, przy hałasie ulicznym lub wietrze, ograniczenia mikrofonów stają się bardziej odczuwalne. System redukcji szumów działa, ale nie zawsze skutecznie oddziela głos od otoczenia. W efekcie rozmowy w ruchliwym miejscu mogą być mniej komfortowe dla drugiej strony. To nie jest poziom, który dyskwalifikuje słuchawki jako narzędzie do rozmów, ale w porównaniu z mocnymi stronami Liberty Buds pozostaje to jeden z ich słabszych punktów. Do okazjonalnych połączeń i wideokonferencji w spokojnym otoczeniu słuchawki sprawdzą się bez większych zastrzeżeń. Osoby często prowadzące rozmowy w hałaśliwych warunkach mogą jednak odczuć pewien niedosyt.

Czas pracy na baterii

Pod względem czasu pracy soundcore Liberty Buds wypadają bardzo solidnie. Same słuchawki oferują 7 godzin ciągłego odtwarzania z wyłączonym ANC, a etui pozwala na kilkukrotne ich doładowanie, co w praktyce przekłada się na komfortowe użytkowanie przez maksymalnie 30 godzin bez sięgania po ładowarkę. Oczywiście czas pracy ulega skróceniu przy włączonym ANC. W codziennym użytkowaniu trudno mieć do tego aspektu większe zastrzeżenia. Liberty Buds bez problemu radzą sobie z całym dniem pracy, dojazdami i wieczornym słuchaniem muzyki. Brak ładowania indukcyjnego można uznać za drobny minus, choć nie jest to funkcja niezbędna. Etui ładuje się stosunkowo szybko przez USB-C, więc w praktyce nie stanowi to większego problemu. Całościowo czas pracy jest jedną z mocniejszych stron tego modelu i dobrze wpisuje się w jego uniwersalny, codzienny charakter.

Łączność i stabilność połączenia

Soundcore Liberty Buds korzystają z nowoczesnego modułu Bluetooth 6.1, który w praktyce zapewnia stabilne i bezproblemowe połączenie. Podczas testów nie występowały zerwania sygnału ani zauważalne zakłócenia, zarówno w pomieszczeniach, jak i na zewnątrz. Zasięg jest zgodny z deklaracjami producenta i w typowych warunkach domowych pozwala swobodnie oddalić się od źródła dźwięku bez utraty jakości połączenia. Na plus należy zaliczyć niskie opóźnienia, które sprawiają, że słuchawki dobrze sprawdzają się podczas oglądania filmów i okazjonalnego grania. Synchronizacja dźwięku z obrazem nie budzi zastrzeżeń i nie wymaga ręcznej korekty. Tryb multipoint działa stabilnie i przewidywalnie, a przełączanie się między dwoma urządzeniami odbywa się płynnie, bez konieczności ponownego parowania. Całościowo łączność jest jednym z tych elementów, które po prostu działają tak, jak powinny. Liberty Buds nie próbują tu imponować dodatkowymi rozwiązaniami, ale oferują solidną i dopracowaną podstawę, na której można polegać w codziennym użytkowaniu

A może coś od konkurencji?

W segmencie słuchawek z aktywną redukcją hałasu soundcore Liberty Buds muszą mierzyć się z bardzo mocnymi rywalami, którzy od lat budują swoją pozycję w tej klasie cenowej. Huawei FreeBuds 7i oraz Sony WF‑C710N ANC to modele, które stawiają na klasyczną konstrukcję dokanałową i wyraźnie inny zestaw priorytetów. W bezpośrednim porównaniu widać, że soundcore idzie własną drogą, oferując kompromis między wygodą a funkcjonalnością, zamiast maksymalizować jeden konkretny aspekt. FreeBuds 7i i WF‑C710N ANC wygrywają przede wszystkim skutecznością redukcji hałasu i izolacją od otoczenia. Ich konstrukcja lepiej radzi sobie w głośnych miejscach i zapewnia bardziej przewidywalne warunki do rozmów. Z drugiej strony są mniej komfortowe dla osób, które nie tolerują silikonowych końcówek i długiego noszenia dokanałówek. Liberty Buds nie dorównują im pod względem ANC ani jakości mikrofonów, ale oferują wyraźnie większą wygodę, nowocześniejsze podejście do łączności i brzmienie, które łatwo dopasować do własnych preferencji. To sprawia, że soundcore nie tyle przegrywa z konkurencją, co trafia do innego użytkownika, szukającego równowagi zamiast maksymalnej izolacji.

Czytaj też: Walentynkowe promocje od soundcore, eufy i Anker

Dlaczego warto kupić soundcore Liberty Buds?

Soundcore Liberty Buds to słuchawki, które w wielu aspektach pozytywnie zaskakują. Producentowi udało się połączyć wygodną konstrukcję typu semi-in-ear z funkcjami, które do niedawna były domeną droższych i bardziej zaawansowanych modeli. Brzmienie z wyraźnym, dobrze kontrolowanym basem, obsługa kodeku LDAC, tryb multipoint oraz skuteczne jak na tę konstrukcję ANC tworzą zestaw, który realnie wyróżnia się na tle konkurencji. Nie jest to jednak model pozbawiony wad. Jakość rozmów pozostaje jedynie poprawna, panele dotykowe bywają zbyt czułe, a tryb transparentny generuje słyszalny szum. Brak ładowania indukcyjnego również można uznać za drobne niedopatrzenie, choć w praktyce nie wpływa on znacząco na komfort użytkowania. Mimo tych zastrzeżeń Liberty Buds wypadają jako przemyślany i funkcjonalny produkt, który oferuje bardzo dobrą relację możliwości do ceny. To propozycja szczególnie interesująca dla osób szukających wygodnych słuchawek do codziennego użytku, z nowoczesnymi funkcjami i solidnym brzmieniem, bez konieczności sięgania po droższe modele z wyższej półki.

Cena: 349 zł

Grafika tytułowa: soundcore