Motorola RAZR Fold – nowe otwarcie na rynku składanych smartfonów
Motorola zawsze wiedziała, jak złożyć telefon. Ale RAZR Fold to coś więcej niż kolejna odsłona legendarnej marki – to pierwszy krok Motoroli w świat dużych składaków i bezpośrednia odpowiedź na dominację Samsunga i Google w tym segmencie. Ultrasmukła obudowa o grubości zaledwie 4,6 mm po rozłożeniu, ogromny ekran wewnętrzny 8,1-cala w rozdzielczości 2K i bateria 6000 mAh to specyfikacja, która robi wrażenie nawet na papierze. Czy Motoroli udało się stworzyć składaka, który naprawdę zmienia reguły gry? Sprawdzamy.

Design i wykonanie
Motorola RAZR Fold robi wrażenie już przy pierwszym kontakcie. To urządzenie, które po rozłożeniu ma zaledwie 4,55 mm grubości. Trudno uwierzyć, że mieści się w nim akumulator 6000 mAh i potrójny system aparatów. Po złożeniu grubość wzrasta do niespełna 10 mm, co nadal plasuje go w czołówce najsmuklejszych składaków na rynku. Waga 243 gramów jest wyczuwalna, ale nie przytłaczająca – to cena, którą płaci się za tę klasę podzespołów.
Motorola postawiła na dwa warianty kolorystyczne – oba dobrane z myślą o konkretnym typie użytkownika. PANTONE Blackened Blue z wykończeniem inspirowanym wzorem diamentowej plecionki (diamond piqué) to propozycja dla tych, którzy cenią powściągliwą elegancję i wytrzymałość na co dzień. PANTONE Lily White z jedwabistym, delikatnie połyskującym wykończeniem przemawia do tych, którzy traktują smartfon jako element stylu. Oba wykończenia robią wrażenie w dotyku i zdecydowanie wyróżniają RAZR Fold na tle szklanej konkurencji.
Prawdziwym wyróżnikiem konstrukcji jest zawiasowy teardrop hinge wykonany ze stali nierdzewnej oraz fakt, że RAZR Fold to pierwszy smartfon na świecie wyposażony w Corning Gorilla Glass Ceramic 3. To nie tylko chwyt marketingowy – w testach Motoroli nowa generacja szkła osiągnęła ponad 75% lepszą odporność na upadki niż poprzednia. Całość dopełnia certyfikat IP49, czyli ochrona przed strumieniami wody pod wysokim ciśnieniem i przed cząstkami stałymi większymi niż 1 mm.

Ekrany, na których można polegać
Dwa ekrany, dwa światy – i oba robią robotę na najwyższym poziomie.
Ekran zewnętrzny to 6,6-calowy panel pOLED (2520×1080 px, 165Hz), chroniony przez Corning Gorilla Glass Ceramic 3. Co ciekawe, to właśnie ekran zewnętrzny oferuje wyższe odświeżanie – 165Hz zamiast 120Hz wewnątrz. Szczytowa jasność sięga tu 6000 nitów, a proporcje 21:9 sprawiają, że ekran zewnętrzny zachowuje się jak pełnoprawny smartfon, nie jak uproszczony podgląd. Można na nim swobodnie przeglądać wiadomości, odpisywać na maile czy uruchamiać aplikacje – bez konieczności rozkładania urządzenia.
Po rozłożeniu użytkownik otrzymuje 8,09-calowy panel LTPO w rozdzielczości 2K (2484×2232 px), pokryty Ultra Thin Glass i obsługujący pełne 100% palety barw DCI-P3. Szczytowa jasność 6200 nitów to według Motoroli najlepszy wynik wśród wszystkich dostępnych składaków – i trudno tu polemizować. W praktyce oznacza to, że nawet w pełnym słońcu treści na ekranie pozostają czytelne i żywe. Odświeżanie 120Hz zapewnia płynność przy scrollowaniu i multitaskingu, a obsługa Dolby Vision i HDR10+ sprawia, że streaming filmów na tym ekranie to prawdziwa przyjemność.
Zagięcie w miejscu złożenia jest obecne, jak u każdego składaka, ale zastosowanie zawiasu teardrop minimalizuje jego widoczność w codziennym użytkowaniu. Przy normalnej pracy szybko przestaje rzucać się w oczy.

Tryby użytkowania
RAZR Fold to nie tylko smartfon, który się składa – to urządzenie, które świadomie zmienia formę w zależności od sytuacji. I właśnie ta elastyczność jest jednym z najmocniejszych argumentów przemawiających za wyborem tego modelu.
W trybie laptopa dolna połowa ekranu pełni rolę wirtualnej klawiatury lub panelu dotykowego, górna zaś wyświetla treść. To rozwiązanie sprawdza się przy dłuższym pisaniu, przeglądaniu dokumentów czy prowadzeniu wideorozmów bez statywu. Tryb namiotu (tent mode) odwraca tę logikę i kieruje ekran ku górze, co czyni go naturalnym ekranem do oglądania filmów czy prezentacji postawionych na stole.
Flex View to kolejny wymiar tej elastyczności. Częściowo złożony RAZR Fold utrzymuje wybrany kąt otwarcia samodzielnie, co otwiera zupełnie nowe możliwości dla fotografii – aparat można ustawić pod dowolnym kątem i wyzwolić migawkę gestem lub funkcją Auto Smile Capture, bez dotykania telefonu.
Wreszcie tryb pełnego otwarcia daje dostęp do 8,09-calowego ekranu i możliwości uruchomienia trzech aplikacji jednocześnie – obok siebie lub w układzie pionowym. W połączeniu z Androidem 16 i Snapdragonem 8 Gen 5 multitasking działa tu naprawdę sprawnie, a nie tylko wygląda dobrze na slajdach prezentacyjnych.

Wydajność i oprogramowanie
Pod obudową RAZR Fold pracuje Snapdragon 8 Gen 5 – układ z górnej półki, który z codziennymi zadaniami radzi sobie bez najmniejszego wysiłku. W połączeniu z 16 GB pamięci RAM typu LPDDR5X i funkcją RAM Boost przełączanie między aplikacjami jest natychmiastowe, a trzy działające równolegle aplikacje nie powodują żadnych zacięć. Zaawansowany system chłodzenia cieczą dba o to, by dłuższe sesje gamingowe czy nagrywanie wideo w 8K nie kończyły się przegrzaniem i throttlingiem procesora.
Pamięć wewnętrzna 512 GB w jedynej dostępnej konfiguracji to decyzja, którą trudno skrytykować – użytkownik składaka tej klasy nie powinien martwić się o miejsce na zdjęcia, filmy i aplikacje.
Na poziomie oprogramowania Motorola postawiła na system Android 16 z minimalną nakładką, bliską czystemu Androidowi. To podejście, które marka konsekwentnie realizuje od lat i które doceniają użytkownicy ceniący sobie prostotę i szybkie aktualizacje. Moto AI działa w tle jako asystent dostępny bezpośrednio z ekranu zewnętrznego – funkcje takie jak Catch Me Up (szybkie podsumowanie wiadomości) czy Pay Attention (notatki w czasie rzeczywistym) uruchamia się podwójnym tapnięciem, bez rozkładania telefonu. Całość uzupełniają Google Gemini i Perplexity jako wbudowane platformy AI.
Aparaty i możliwości foto/wideo























Motorola otwarcie gra kartą aparatów i ma ku temu solidne podstawy. System zdobył nagrodę DXOMARK Gold w marcu 2026 roku, plasując RAZR Fold na szczycie rankingu wśród składaków i na drugim miejscu wśród wszystkich smartfonów dostępnych w Ameryce Północnej. To nie jest wynik, który można zbagatelizować.
Za tak wysoką ocenę odpowiada przede wszystkim główny obiektyw oparty na sensorze Sony LYTIA 828. Mamy tu 50 megapikseli, przysłonę f/1.6, stabilizację optyczna OIS z zakresem 3,5°, wielospektralny czujnik światła i natywne nagrywanie w Dolby Vision. To sensor zaprojektowany z myślą o trudnych warunkach oświetleniowych, i w praktyce widać różnicę. Zdjęcia nocne zachowują szczegół i naturalną kolorystykę tam, gdzie konkurencja często przesadza z rozjaśnianiem. Nagrywanie maksymalnie w 8K przy 30 klatkach na sekundę domyka obraz możliwości tego obiektywu.
Drugi obiektyw to peryskopowy teleobiektyw Sony LYTIA 600. Oferuje on 50 megapikseli, ogniskową 71 mm, trzykrotny zoom optyczny i cyfrowy Super Zoom Pro sięgający aż 100x z wsparciem generatywnego AI. Trzeci to ultraszerokokątny 50 MP z polem widzenia 122° i trybem Macro. Warto tu zaznaczyć, że efektywna rozdzielczość ultraszerokiego wynosi około 12,5 MP. Sensor łączy cztery piksele w jeden, co przekłada się na lepszą jakość w słabym świetle, nie na surową rozdzielczość.
Do selfie służą dwa aparaty – 32 MP po rozłożeniu i 20 MP na zewnętrznym panelu. Kamera wspiera też tryb Flex View, który pozwala ustawić telefon pod dowolnym kątem i wyzwolić migawkę gestem lub funkcją Auto Smile Capture – bez dotykania ekranu.
Po stronie AI warto wyróżnić Action Shot, który rozpoznaje ruch fotografowanego obiektu jeszcze przed naciśnięciem spustu i automatycznie dobiera czas naświetlania, oraz Photo Enhancement Engine, który optymalizuje każde zdjęcie w tle. To funkcje, które realnie podnoszą poprzeczkę dla przeciętnego użytkownika – nie trzeba znać się na fotografii, żeby wychodzić z dobrymi kadrami.
Bateria i ładowanie
Aż 6000 mAh w składaku o grubości 4,55 mm – jeszcze rok temu brzmiałoby to jak życzenie, dziś to rzeczywistość. Motorola osiągnęła ten wynik dzięki zastosowaniu technologii silicon-carbon, która pozwala upakować więcej energii w tej samej objętości niż tradycyjne ogniwa litowo-jonowe. To największa bateria wśród dostępnych składaków i odczuwalna przewaga nad bezpośrednią konkurencją.
W praktyce przekłada się to na pełny dzień pracy bez sięgania po ładowarkę – nawet przy intensywnym użytkowaniu z włączonym ekranem wewnętrznym, multitaskingiem i aparatem. Motorola deklaruje, że już 10 minut ładowania TurboPower 80W wystarcza na ponad 12 godzin pracy. To liczba, która robi wrażenie, choć jak zawsze w przypadku deklaracji producenta – rzeczywisty wynik zależy od stylu użytkowania, siły sygnału i temperatury otoczenia.
Warto zaznaczyć, że ładowarka 80W nie jest dołączona do zestawu – w pudełku znajdziemy jedynie kabel USB-C. To coraz powszechniejsza praktyka wśród producentów, ale przy cenie blisko 10 000 zł może budzić uzasadnione rozczarowanie. Ładowanie bezprzewodowe 50W to natomiast jeden z lepszych wyników w tej kategorii, a obecność ładowania zwrotnego 5W pozwala doładować np. słuchawki bezpośrednio z telefonu.


Dźwięk i AI
Motorola nie oszczędzała na audio. Głośniki stereo strojone przez Bose z obsługą Dolby Atmos to połączenie, które w tej klasie urządzeń naprawdę słychać – dźwięk jest przestrzenny, wyraźny w wyższych partiach i zaskakująco pełny jak na smartfon. Trzy mikrofony dbają o jakość rejestrowanego dźwięku podczas nagrań wideo i rozmów, co docenią szczególnie osoby często korzystające z wideokonferencji.
Na poziomie sztucznej inteligencji RAZR Fold oferuje jeden z najbogatszych ekosystemów spośród aktualnie dostępnych składaków. Moto AI to autorska platforma Motoroli, dostępna błyskawicznie z poziomu ekranu zewnętrznego – bez rozkładania telefonu. Funkcja Catch Me Up automatycznie podsumowuje nieprzeczytane wiadomości z najpopularniejszych komunikatorów, od WhatsAppa przez Telegram po Slack. Pay Attention z kolei nasłuchuje otoczenia i w czasie rzeczywistym tworzy notatki – przydatne podczas spotkań czy wykładów. Obie funkcje uruchamia się podwójnym tapnięciem, co w praktyce działa intuicyjnie i szybko.
Obok moto AI na pokładzie są Google Gemini i Perplexity, co daje użytkownikowi realny wybór między różnymi podejściami do asystenta. To ważna różnica w stosunku do modeli, które narzucają jedną platformę AI bez alternatywy. Jedynym ograniczeniem jest wymóg połączenia z siecią 5G lub stabilnym Wi-Fi – moto AI nie działa w trybie offline, co w niektórych scenariuszach może być odczuwalnym mankamentem.



Konkurencja
Motorola RAZR Fold wchodzi do segmentu składaków książkowych z pozycji pretendenta, ale ze specyfikacją, która nie pozwala się lekceważyć. Największymi atutami w starciu z Samsungiem Galaxy Z Fold 7 i Google Pixel 10 Pro Fold są bateria i aparaty. 6000 mAh to wyraźna przewaga nad oboma rywalami, którzy w tej kwestii pozostają wyraźnie w tyle. Nagroda DXOMARK Gold i drugie miejsce wśród wszystkich smartfonów w Ameryce Północnej to z kolei argument, którego Samsung ani Google w tej chwili nie mogą zbić. Do tego dochodzi jeden z najsmuklejszych profilów w klasie oraz Android 16 już w dniu premiery.
Słabszą stroną jest procesor – Snapdragon 8 Gen 5 to układ flagowy, ale nie szczytowy, i konkurenci mogą tu wskazywać na przewagę swoich chipsetów w ekstremalnych scenariuszach obliczeniowych. Pewnym znakiem zapytania pozostaje też długoterminowe wsparcie programowe – Motorola historycznie nie należała do liderów w tej dziedzinie, choć ostatnie lata przyniosły wyraźną poprawę. Mimo tych zastrzeżeń RAZR Fold nie wygląda jak debiutant w tym segmencie – to produkt dojrzały, który wie, czym chce wygrywać.
Czytaj też: Motorola prezentuje serię razr 70. Trzy nowe składane smartfony wchodzą do Polski
Podsumowanie
Motorola RAZR Fold to udany debiut w segmencie składaków – i to debiut z ambicjami. Zamiast ostrożnego wejścia na rynek Motorola postawiła na konkretne przewagi – najlepszy aparat w kategorii według DXOMARK, największą baterię wśród składaków i projekt łączący smukłość z realną wytrzymałością. Nie jest jednak bez wad – waga 243 gramów będzie odczuwalna, brak ładowarki w zestawie przy tej cenie trudno obronić, a Moto AI wymaga stałego połączenia z siecią, co ogranicza jego użyteczność w terenie. RAZR Fold trafi przede wszystkim do tych, którzy od składaka oczekują doskonałych zdjęć, długiego czasu pracy i oprogramowania, które nie staje na drodze. Na rynku składaków pojawił się nowy gracz, którego konkurencja musi brać pod uwagę.
Cena: 9999 zł

Grafika tytułowa: Motorola


