Lodówka zamiast SodaStream na blacie? Dreame FizzFresh DRC560WMXEEUP

Dreame przez lata budowało rozpoznawalność na robotach sprzątających i odkurzaczach. Na targach IFA 2025 w Berlinie firma pokazała pralki i suszarki serii L9, zmywarki, piekarniki oraz lodówki. Najwięcej uwagi zebrał model FizzFresh z dozownikiem wody gazowanej wbudowanym w drzwi. Pomysł jest efektowny. Czy za bąbelkami stoi dobrze skrojone urządzenie, które można bez obaw kupić za około 7 – 8 tys. zł?

SparklingBar robi wrażenie, lecz pozostawia pytania

Najbardziej charakterystycznym elementem FizzFresh jest SparklingBar, czyli dozownik przygotowujący wodę gazowaną na żądanie. Użytkownik wybiera jeden z trzech poziomów nasycenia CO2. Strona Dreame nazywa je Light, Classic i Bold, a w części materiałów prasowych najwyższy stopień opisano jako Intense. Jeden cykl trwa około minuty i daje 600 ml wody. Po rozpoczęciu gazowania nie można zmienić ustawionej mocy bąbelków. W godzinach ustawionych w aplikacji funkcja Always Fresh co 4h ponownie nasyca wodę CO2, ograniczając utratę gazu i gorzkawy posmak. Działanie wskazuje na układ porcjowy z wewnętrznym zbiornikiem karbonizacyjnym. Woda jest wcześniej chłodzona i przygotowywana, co Dreame określa jako „pre-cooling + pre-production”.

Nie jest to saturator przepływowy. Za dostarczanie CO2 odpowiada cylinder wymieniany samodzielnie. Producent deklaruje współpracę ze standardowymi wkładami wkręcanymi, ale na tym kończą się konkrety. Określenie „standardowy cylinder wkręcany” sugeruje gwint TR21-4, stosowany w niebieskich cylindrach SodaStream oraz urządzeniach Aarke, Drinkmate i Philips. Taki wkład mieści zwykle 425 g CO2. Co ważne – aplikacja Dreamehome informuje o niskim poziomie CO2 i pozwala zamówić nowy wkład. Taki system może być bardzo wygodny. Po wymianie wskaźnik resetuje się przez przytrzymanie przez trzy sekundy przycisku „3s Reset” na panelu. Wkłady mieści się w lewych drzwiach.

Kostkarka IceDUO wytwarza z kolei klasyczne kostki Cube Ice, przeznaczone między innymi do drinków, oraz kruszony Crunch Ice, który sprawdzi się w smoothie i kawie mrożonej. Deklarowana wydajność wynosi 2,5 kg lodu na dobę. Pojemność zasobnika to około 3,5 kg.

Zwykła lodówka pod efektownym dozownikiem?

Po odsunięciu na bok SparklingBar otrzymujemy dużą lodówkę z No Frost o dość klasycznej konstrukcji French Door. Urządzenie korzysta ze sprężarki inwerterowej, a Dreame udziela na sam kompresor 20-letniej gwarancji. Brzmi to mocno, choć zakres ochrony trzeba czytać dokładnie. Długa gwarancja na część nie oznacza bezpłatnej naprawy całego układu chłodniczego przez dwie dekady. Dla porównania LG promuje 20-letnią trwałość sprężarki liniowej, lecz gwarancja na jej części wynosi 10 lat. Deklaracja Dreame jest więc bardziej ambitna, przynajmniej na poziomie liczby podawanej klientowi. Odszranianie jest automatyczne. Metal Air Duct ma przyspieszać schładzanie, a Full-Coverage Airflow rozprowadza zimne powietrze na wszystkich poziomach. Komora FreshFlex Multi-Mode ma 13 l i trzy ustawienia. Tryb miękkiego mrożenia pracuje w zakresie od -3 do -1°C, napoje od -1 do 1°C, a owoce i warzywa od 2 do 4°C. Przełączenie odbywa się jednym przyciskiem. W codziennym użytkowaniu FreshFlex może przejąć rolę komory zero, miejsca na mięso przeznaczone do szybkiego przygotowania albo chłodziarki napojów.

System AeroFresh Purification ma usuwać niepożądane zapachy i oczyszczać powietrze w obiegu. W polskich relacjach występowała także nazwa NanoTi oraz informacja o szufladzie, w której zawartość tlenu została zmniejszona o 78%. Dreame nie dołącza jednak wyników redukcji bakterii, certyfikatu VDE, TÜV, SGS lub Intertek, ani danych pokazujących wydłużenie świeżości w dniach. Konkurenci publikują w tym obszarze bardziej szczegółowe deklaracje. Tutaj klient dostaje nazwy handlowe, a za mało liczb pozwalających ocenić efekt. Myślę, że to początki marki w segmencie, stąd braki takich raportów. Prędzej czy później się pojawią.

Klasa E nie zachwyca, 38 dB wypada dobrze

Roczne zużycie energii wynosi 321 kWh, co daje klasę E. W 2026 roku nie jest to dobry wynik, choć rozbudowane lodówki z kostkarką i dozownikiem często pozostają w klasach D oraz E. Deklarowany hałas 38 dB wypada ciut lepiej. W segmencie dużych lodówek z kostkarką często spotyka się 40 – 42 dB, więc FizzFresh powinien pracować cicho również w kuchni otwartej na salon. Wydajność zamrażania wynosi 12 kg na dobę. Po zaniku zasilania urządzenie ma utrzymywać bezpieczną temperaturę przez 9 godzin. Lodówka łączy się z Wi-Fi 2,4 GHz i korzysta z Dreamehome. Aplikacja umożliwia zmianę temperatury, obsługę alertów, sprawdzanie CO2, zamawianie cylindrów, ustawianie Always Fresh i wyświetlanie porad o przechowywaniu. Panel sterowania znajduje się na drzwiach, a dodatkowy ekran wewnątrz.

Matowe wykończenie MatteSilk Inox ma jedwabistą fakturę i lepiej maskuje odciski palców niż połyskująca stal. Wnętrze oświetlają listwy LED. Przewidziano również głęboki, dwurzędowy regał na butelki. Pod względem wyglądu FizzFresh celuje w proste, gładkie powierzchnie bez zbędnych ozdobników.

Szerokość 91,1 cm ogranicza liczbę kuchni, w których urządzenie da się ustawić bez przeróbek. Głębokość 69,3 cm oznacza wystawanie przed blat 60 cm. Producent zaleca po 10 cm wolnego miejsca z tyłu i po bokach. To model wolnostojący, bez drzwi do zlicowania z zabudową. Trzeba też uwzględnić wniesienie bryły ważącej ponad 100 kg.

fot. Dreame

Serwis dużego AGD i konkurencja

Lodówka ma pracować przez wiele lat, a naprawa sprężarki, układu wodnego, kostkarki lub modułu saturacji odbywa się w domu klienta. Dreame dopiero buduje w Polsce obsługę dużego AGD. Z przekazanych informacji wynika, że wsparcie serwisowe tej kategorii oraz telewizorów realizuje zewnętrzna firma Quadra-net, natomiast serwis producenta prowadzi CINNO POLAND. Jest to inne zaplecze niż sieć zajmująca się robotami sprzątającymi. Dobra opinia o odkurzaczach nie gwarantuje szybkiej dostępności technika ani części do układu gazowania. FizzFresh ma dodatkowe zawory, przewody i czujniki stykające się z wodą oraz CO2. Mogą wymagać części dostępnych wyłącznie u producenta. Jeżeli cylindra nie będzie można wymienić w popularnym sklepie, atrakcyjność saturatora wyraźnie spadnie.

Tańsza seria Dreame Combi Mega Pro obejmuje DRB400WMVEEU (185 cm, 409 l), DRB450WMBEEU (201 cm, 456 l) i DRT400WMBEEU Mega Ultra typu French door (403 l). Modele mają klasy C, D lub E, zużywają 183–237 kWh rocznie, korzystają z No Frost i sprężarek inwerterowych. SpaceBoost ma zwiększać objętość komór bez proporcjonalnego powiększania obudowy. Ceny zaczynały się od 2049 zł za Mega Pro 1.85-D. Mega Pro 2.01-C kosztował 2899 zł, a w promocji 2599 zł. FizzFresh należy do innej części rynku. Ma budować rozpoznawalność dużego AGD Dreame, a różnica cenowa w dużej mierze wynika z wyposażenia drzwi.

Samsung już próbował

Wbudowany saturator nie jest nowym pomysłem. Samsung RF31FMESBSR z 2012 roku był opisywany przez Consumer Reports jako pierwsza lodówka z automatycznym dozownikiem wody gazowanej. Powstał we współpracy z SodaStream, używał cylindrów tej marki, oferował trzy poziomy nasycenia i kosztował na starcie 3900 dolarów. Później funkcja trafiła do Samsunga Chef Collection RF34H9960S4. Oba modele zostały wycofane. Obecne lodówki Samsunga sprzedawane w Polsce oferują wodę niegazowaną. W niektórych markach, można mieć dzbanek AutoFill, który sam napełnia się filtrowaną wodą, ale nie dodaje CO2. Funkcję można znaleźć między innymi w urządzeniach SpaceMax i Twin Cooling Plus. W głównej ofercie LG lodówki z gazowaniem nie ma. Dreame trafia do niszy opuszczonej przez bardziej doświadczone marki. Historia Samsunga pokazuje, że atrakcyjność funkcji nie zapewnia jej trwałego miejsca na rynku. Saturator musi być łatwy w naprawie i zgodny z powszechnie dostępnym cylindrem.

Konkurenci mają mniej efektowny dozownik, za to więcej dowodów

Najbliżej FizzFresh pod względem formatu stoją lodówki Haier Cube i side-by-side, w tym HSR3918EWPG, HSR5918DIPB oraz HCR7918EIMB. Wybrane wersje mają dozownik zasilany z wewnętrznego zbiornika, kostkarkę produkującą dwa rodzaje lodu, Total No Frost i rozwiązania Fresher Techs. ABT oraz T-ABT mają według deklaracji marki usuwać 99,9 – 99,99% bakterii przez rozkładanie ich w obiegu powietrza na dwutlenek węgla i wodę. Poziom hałasu w takich konstrukcjach wynosi około 40 dB, a gwarancja na kompresor sięga aż 25 lat. Haier nie gazuje wody, lecz jego układ chłodzenia i serwis są obecne na rynku od dawna.

Beko stosuje HarvestFresh, czyli szufladę z diodami niebieskimi, zielonymi i czerwonymi, które odtwarzają cykl światła w ciągu doby. Badanie Intertek ma potwierdzać dłuższe zachowanie witamin A oraz C, a producent deklaruje świeżość warzyw i owoców do 30 dni. AeroFlow ogranicza wahania temperatury, a HomeWhiz odpowiada za obsługę połączonych funkcji. Bosch i Siemens rozwijają VitaFresh z regulacją wilgotności oraz strefą w pobliżu 0°C dla mięsa i ryb. Do sterowania sieciowego służy Home Connect. Na tym tle Dreame koncentruje większość komunikacji na bąbelkach. AeroFresh i NanoTi brzmią jak odpowiedź na systemy świeżości konkurentów, ale brak niezależnych testów utrudnia porównanie. Przy cenie z segmentu premium ogólne zapewnienie o oczyszczaniu powietrza jest za słabe.

Metal Cooling i dwie szuflady do różnych produktów

Wnętrze FizzFresh wygląda znacznie poważniej, niż sugerowałaby koncentracja reklamy na wodzie gazowanej. Tylną ścianę chłodziarki pokrywa metalowy panel opisany na zdjęciu jako Metal Cooling. W materiałach Dreame pojawia się także nazwa Metal Air Duct. Metal nie wytwarza chłodu, ale dzięki wysokiej przewodności cieplnej szybciej wyrównuje temperaturę na powierzchni tylnej ściany. Współpracuje z systemem Full-Coverage Airflow, który rozprowadza powietrze po całej komorze. Po otwarciu drzwi oraz włożeniu większych zakupów lodówka powinna dzięki temu szybciej wracać do ustawionej temperatury. Dreame opisuje Metal Air Duct jako rozwiązanie przyspieszające chłodzenie, ale wciaż bez danych.

Na dole chłodziarki znajdują się dwie szuflady o zupełnie innym przeznaczeniu. Lewa nosi nazwę HydroGuard Crisper. Jest przeznaczona przede wszystkim do przechowywania warzyw i owoców wymagających podwyższonej wilgotności. Zamknięta konstrukcja ogranicza ucieczkę wilgoci, dzięki czemu sałata, brokuły, marchew czy inne zielone warzywa powinny wolniej więdnąć i tracic wartości odżywcze Dreame nie podaje jednak konkretnego poziomu wilgotności ani wyników niezależnego badania, dlatego nie da się jeszcze ocenić, czy HydroGuard faktycznie dorównuje najlepszym rozwiązaniom konkurencji. Najbardziej czytelnym punktem odniesienia jest Haier Humidity Zone. Stosowana przez tę markę membrana HCS z włókien roślinnych ma automatycznie utrzymywać wilgotność na poziomie około 90 proc. i jednocześnie ograniczać skraplanie wody. Haier podpiera tę deklarację badaniem VDE. Hisense oferuje podobną szufladę Moisture Fresh Crisper, ale w wielu modelach użytkownik sam reguluje poziom wilgotności suwakiem. HydroGuard Dreame wygląda na rozwiązanie o podobnym przeznaczeniu, lecz producent musi jeszcze dokładniej wyjaśnić sposób działania. Haier opisuje poziom 90% i certyfikat VDE, natomiast Hisense pozwala ręcznie dobierać wilgotność do rodzaju produktów.

Prawa szuflada to FreshFlex Multi-Mode Crisper o pojemności 13 l. Widoczny nad nią osobny kanał nawiewu pozwala utrzymywać temperaturę inną niż w głównej części chłodziarki. Nie jest to oddzielny układ chłodniczy z własnym kompresorem, tylko wydzielona strefa z regulowanym dopływem zimnego powietrza. Użytkownik wybiera jeden z trzech trybów: miękkie mrożenie od -3 do -1°C, nabiał i napoje od -1 do 1°C albo owoce i warzywa od 2 do 4°C. Mięso lub ryba mogą być lekko podmrożone i gotowe do krojenia bez pełnego rozmrażania, a napoje można przechowywać blisko granicy zamarzania. FreshFlex jest bezpośrednim rywalem szuflady My Zone stosowanej przez Haiera. My Zone daje regulację od -3 do +5°C, więc oferuje nieco szerszy zakres. Hisense stosuje komory Cool Fresh Box w okolicach 0°C oraz My Fresh Choice. To drugie rozwiązanie bywa większą, osobno sterowaną strefą o zakresie od -18 do +5°C, która może pracować jako chłodziarka albo zamrażarka. Nie jest więc dokładnym odpowiednikiem niewielkiej szuflady Dreame, lecz zapewnia większą swobodę regulacji. Haier podaje dla My Zone zakres od -3 do +5°C, a Hisense dla My Fresh Choice od -18 do +5°C. Metal Cooling jest natomiast rozwiązaniem bardzo zbliżonym do Hisense Metal-Tech Cooling. W obu przypadkach metalowa tylna ściana ma wspierać równomierne rozprowadzanie temperatury i poprawiać stabilność chłodzenia. Haier częściej stosuje Air Surround, czyli łagodny nawiew prowadzony bocznymi kanałami, aby zimne powietrze nie uderzało bezpośrednio w żywność. Dreame wybrało rozwiązanie bliższe Hisense, łącząc metalową ścianę z nawiewem obejmującym całą komorę. Hisense opisuje zasadę działania metalowego panelu chłodzącego.

Za takie wejście w segment dużego AGD Dreame trzeba uczciwie pogratulować. Marka mogła zbudować całą lodówkę wokół jednego widowiskowego saturatora. Zamiast tego przygotowała Metal Cooling, szufladę o podwyższonej wilgotności, aktywnie chłodzoną strefę FreshFlex, dwa rodzaje lodu oraz rozbudowany obieg wody. Haier nadal ma lepiej udokumentowane technologie świeżości, a Hisense oferuje szersze zakresy regulacji w komorach My Fresh Choice. Dreame już w pierwszej dużej lodówce zebrało jednak wyposażenie, którego konkurenci często nie oferują nawet w jednym modelu. To mocne wejście do segmentu premium, chociaż producent nadal musi nadrobić dokumentację, certyfikaty i zaplecze serwisowe.

fot. Dreame

Cena zakupu to dopiero początek rachunku

Cena DRC560WMXEEUP wynosi według informacji z premiery 1699 euro. French door DRF560WMXEEUP wyceniono na 1799 euro. Wcześniejszy komunikat z CES 2026 podawał 1899 euro bez rozróżnienia wersji. Debiut planowany pierwotnie na maj został przesunięty na lipiec 2026 roku. Po przeliczeniu mowa o około 7–8 tys. zł. Obecnie lodówka kosztuje 5999 zł w dniu pisania artykułu, co uważam, za adekwatną cenę do tego co oferuje. Koszt prądu przy 321 kWh wyniesie kilkaset złotych rocznie. Jeżeli potwierdzi się zgodność z cylindrami SodaStream 425 g, wymiana wkładu kosztuje w Polsce około 30 zł online i do 50 zł stacjonarnie. Nowy cylinder to około 120 zł. Przy wydajności około 60 l sam CO2 kosztowałby 0,50 – 0,75 zł na litr. Producent wylicza, że trzyosobowa rodzina w ciągu 10 lat może zastąpić około 10 950 plastikowych butelek i zaoszczędzić do 5110 euro. Kalkulacja przyjmuje cenę wody butelkowanej na poziomie 0,80 euro za litr, a następnie odejmuje koszt gazu. Jest to symulacja marketingowa, nie niezależny audyt. Wynik będzie zależał od faktycznego zużycia wody, lokalnej ceny wymiany cylindra i kosztu filtrów.

Podsumowanie

DRC560WMXEEUP może mieć sens w domu, w którym codziennie pije się dużo wody gazowanej, a osobny saturator niepotrzebnie zajmuje miejsce na blacie. W jednej obudowie łączy chłodzenie, trzy poziomy nasycenia CO₂, dwa rodzaje lodu i stosunkowo cichą pracę. Wymaga jednak szerokiej kuchni, około 6 tys. zł na zakup oraz zaakceptowania ryzyka związanego z debiutem Dreame w dużym AGD. Największym problemem nie jest przy tym klasa energetyczna E, lecz brak historii serwisowej urządzenia, niepewna dostępność części oraz trudne do przewidzenia koszty eksploatacji po kilku latach.

FizzFresh jest więc ciekawą propozycją dla wczesnego użytkownika, który świadomie kupuje nową technologię i dopuszcza możliwość problemów z częściami, filtrami, cylindrami CO₂ lub serwisem. Jako uniwersalna rekomendacja przegrywa dziś z bardziej przewidywalnymi lodówkami Haier, Beko, Bosch, Siemens, Samsung czy LG. Trzeba jednak pochwalić Dreame za połączenie tak wielu funkcji oraz odważne wejście do segmentu dużego AGD. Producent nie wprowadził kolejnej poprawnej lodówki, która różni się od konkurencji głównie wyglądem i nazwami programów. Zaproponował urządzenie mające wyraźny pomysł na siebie i funkcję, której w tej klasie cenowej praktycznie nie oferuje nikt inny. Jeżeli za atrakcyjnym produktem pójdą sprawny serwis, rozsądne ceny materiałów eksploatacyjnych i dostępność części zamiennych, FizzFresh może okazać się jednym z ciekawszych debiutów ostatnich lat. Należy docenić koncepcję i całę urządzenie.

Grafika tytułowa: Dreame