HONOR Magic V6 – konkurenci mogą się od niego uczyć

Jeszcze kilka lat temu, gdy na rynek trafiały pierwsze składane smartfony, wiele osób zachwycało się nimi i twierdziło, że tak wygląda przyszłość rynku urządzeń mobilnych. Czas jednak zweryfikował tą tezę. Większość z urządzeń należących do nowego segmentu w ostatnich latach pokazywało nam głównie, że trzeba tu iść na liczne kompromisy. Producenci serwowali nam grube obudowy, słabe zawiasy, baterie ledwo starczające do wieczora. HONOR jednak postanowił pójść pod prąd. Najnowszy model Chińczyków – HONOR Magic V6 – jest pierwszym urządzeniem tego typu, po którym nie czuć, że coś tu poświęcono. Chiński gigant mimo relatywnie kompaktowych gabarytów postawił tutaj na akumulator krzemowo-węglowy o pojemności 6600 mAh, procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5 oraz certyfikaty odporności IP68 i IP69. Postanowiłem sprawdzić, jak ta nowość sprawuje się na co dzień.

Design i konstrukcja

Dla marki HONOR design to jeden z kluczowych obszarów w procesie projektowania smartfona. Producent z roku na rok podnosi w tej materii poprzeczkę. I nie inaczej jest z modelem HONOR Magic V6. Testowany smartfon w wersji podstawowej waży 219 gramów i mierzy 8,75 mm grubości po złożeniu. Pozostałe warianty kolorystyczne są nieco grubsze i cięższe, bo osiągają 9,0 mm i 224 gramy. Rozłożony telefon to zaledwie 4,0 do 4,1 mm, czyli grubość ograniczona właściwie tylko przez sam port USB-C. Brzmi niesamowicie, prawda? Biorąc urządzenie w dłoń robi to ogromne wrażenie, bo trudno uwierzyć, że w tak smukłej obudowie zmieścił się ekran o przekątnej niemal 8 cali razem z całą elektroniką. Konkurencja ma za czym gonić. HONOR Magic V6 to jeden z najcieńszych i najlżejszych składanych smartfonów na rynku, a różnica względem klasycznych flagowców stale maleje.

Niezwykle smukłą konstrukcję udało się osiągnąć m.in. dzięki nowemu zawiasowi HONOR Super Steel Hinge, inspirowanemu technologiami lotniczymi i wykonanemu ze stali o wytrzymałości 2800 MPa. Producent deklaruje 500 000 cykli składania potwierdzonych certyfikatem SGS, co w praktyce powinno oznaczać kilkanaście lat regularnego użytkowania bez utraty sprawności mechanizmu. Niestety sprawdzenie tego w praktyce w toku testów jest praktycznie niewykonalne. Na uwagę zasługuje również certyfikacja IP68 i IP69, a więc odporność zarówno na zanurzenie w wodzie, jak i na strumień gorącej wody pod ciśnieniem. To wciąż jest rzadkością w segmencie foldów.

Ekrany, które nie idą na kompromisy

Ekrany to kluczowy element specyfikacji składanych smartfonów. HONOR Magic V6 nie idzie tutaj na najmniejsze kompromisy. I dobrze, bo w końcu to smartfon za niemałe pieniądze. Ekran wewnętrzny ma przekątną 7,95-cala, panel LTPO z odświeżaniem od 1 do 120 Hz oraz szczytową jasność sięgającą 5000 nitów. Ekran zewnętrzny, o przekątnej 6,52-cala, oferuje identyczną częstotliwość odświeżania, a jego jasność jest jeszcze wyższa i dochodzi do 6000 nitów. Oznacza to w praktyce doskonałą czytelność nawet w pełnym słońcu. Producent deklaruje także wsparcie dla stylusa Magic Pen, ale niestety nie wchodził on w skład zestawu testowego i w rzeczywistości trzeba go dokupić oddzielnie.

Największą zaletą, którą naprawdę czuć podczas codziennego użytkowania, jest jednak powłoka NanoCrystal Shield, złożona z 5600 warstw azotku krzemu. Jej zadaniem jest ograniczanie odblaskowości ekranu do zaledwie 1,5 procent. Ponadto producent deklaruje również dziesięciokrotnie wyższą odporność na upadki oraz piętnastokrotnie wyższą odporność na zarysowania względem zwykłego szkła, a wzmocniona warstwa UTG sprawia, że zagięcie na środku ekranu głównego jest niemal niewyczuwalne pod palcem.

Wydajność na najwyższym poziomie

W przypadku swojego składanego flagowca marka HONOR stawia na najmocniejszy dostępny obecnie układ mobilny, czyli Snapdragona 8 Elite Gen 5. W codziennym użytkowaniu przekłada się to na płynność, której trudno stawiać jakiekolwiek zarzuty. Smartfon działa wzorowo niezależnie od tego, czy mówimy o pracy w kilku oknach jednocześnie, przełączaniu się między aplikacjami na dużym ekranie, czy bardziej wymagających grach. Warto zwrócić uwagę na to, że MagicOS wykorzystuje silnik graficzny Vulkan i ujednoliconą technologię renderowania, dzięki czemu wielozadaniowość na rozłożonym ekranie nie powoduje spadków klatek animacji. Jest jeszcze funkcja HONOR Multi-flex pozwala wyświetlać każde okno na pełnym ekranie wewnętrznym, co realnie zmienia sposób pracy z dokumentami i wieloma aplikacjami naraz.

HONOR dopieścił też mocno samo oprogramowanie. Warto wspomnieć tu chociażby o ścisłą integrację z ekosystemem Apple – która usprawnia współpracę z komputerami Mac, słuchawkami AirPods czy zegarkami Apple Watch. Do tego dochodzi wbudowany Gemini oraz trzy miesiące Google AI Pro z 5 TB przestrzeni w chmurze. HONOR stawia również na autorskie rozwiązania – takie, jak Sugestie AI oparte na Personal Knowledge Graph czy Asystent spotkań AI. Wadą tego bogactwa funkcji jest jednak ich rozproszenie w wielu osobnych aplikacjach i menu. Dla wielu osób może to być mało intuicyjne.

Aparaty i możliwości foto/wideo

Sekcja aparatów w Magic V6 obejmuje zestaw trzech obiektywów, znany już w dużej mierze z poprzedniej generacji. Główny sensor ma 50 MP, jasność f/1.6 i optyczną stabilizację obrazu, a wspiera go ultraszerokokątny moduł również 50 MP, f/2.2. Całość dopełnia peryskopowy teleobiektyw 64 MP z trzykrotnym zoomem optycznym, przysłoną f/2.5 i własną stabilizacją OIS, a stabilizacja obrazu w tym module działa według standardu CIPA 6,5. Na pokładzie nie zabrakło oczywiście także aparatów do selfie – po jednym na każdym z ekranów. Cechuje je rozdzielczość 20 MP.

Jak specyfikacja przekłada się na osiągane przez urządzenie wyniki? W praktyce główny aparat rejestruje bardzo dużo detali i nie ma większych problemów z ostrością nawet przy bliższych obiektach, generując przyjemne rozmycie tła. Ultraszeroki kąt, mimo takiej samej rozdzielczości co obiektyw główny, wypada odrobinę słabiej pod względem szczegółowości, choć zachowuje dobrą spójność kolorystyczną z resztą zestawu i nie ma problemów z korekcją geometrii na krawędziach kadru. Teleobiektyw to klasa sama w sobie. Trzykrotny zoom optyczny w połączeniu ze stabilizacją daje bardzo czyste i szczegółowe ujęcia, również przy fotografowaniu ludzi i zwierząt z dystansu.

Wideo nagramy w maksymalnej rozdzielczości 4K, co trochę zaskakuje. Konkurencja coraz częściej daje nam również do wyboru 8K, choć taka rozdziałka to raczej ciekawostka, niż realny game changer na co dzień. Niemniej jednak Magic V6 to smartfon, który z powodzeniem zastąpi klasyczną kamerę w przypadku twórców wideo i vlogerów.

Bateria, która nie daje za wygraną

Bateria to jeden z tych elementów, w których HONOR Magic V6 zaskakuje najbardziej. Ogniwo krzemowo-węglowe nowej generacji oferuje pojemność 6660 mAh przy zachowaniu relatywnie kompaktowych rozmiarów. Dzięki temu producent mógł postawić na obudowę, która mieści się w kategorii najcieńszych foldów na rynku. Test TÜV Rheinland potwierdził możliwość do 24 godzin ciągłej pracy przy korzystaniu wyłącznie z dużego ekranu wewnętrznego, co jeszcze niedawno było wynikiem nieosiągalnym dla urządzeń tego typu.

Ładowanie nie rozczarowuje. Magic V6 obsługuje do 80 W przewodowo w technologii HONOR SuperCharge oraz do 66 W podczas korzystania z podkładek indukcyjnych, również w autorskim standardzie producenta. W praktyce oznacza to, że nawet przy tak dużej pojemności ogniwa czas potrzebny na pełne naładowanie telefonu pozostaje rozsądny. Jedynym zastrzeżeniem pozostaje konieczność zakupu oryginalnej ładowarki HONOR SuperCharge osobno, bo bez niej nie da się osiągnąć deklarowanych przez producenta wartości.

Wytrzymałość, która zaskakuje

Odporność to obszar, w którym HONOR Magic V6 udowadnia, że smukła konstrukcja nie musi oznaczać kompromisu w trwałości, co przez lata było głównym zarzutem wobec składanych smartfonów. Telefon posiada certyfikaty IP68 oraz IP69, a więc jest odporny zarówno na zanurzenie w wodzie do głębokości 1,5 metra, jak i na strumień gorącej wody pod ciśnieniem. To rzadkie połączenie w tej kategorii sprzętu, bo wielu konkurentów wciąż ogranicza się do samego IP68 albo obniżonych klas odporności ze względu na skomplikowaną konstrukcję zawiasu i podatny na uszkodzenia ekran główny. Warto jednak pamiętać, że producent zastrzega, iż telefon nie jest urządzeniem profesjonalnie wodoodpornym, a odporność na zachlapania i zanurzenie została potwierdzona w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych, więc z czasem, wraz z codziennym zużyciem, poziom ochrony może się obniżać.

Równie istotna jest trwałość mechaniczna samej konstrukcji. Zawias HONOR Super Steel Hinge przeszedł pozytywnie test 500 000 cykli składania potwierdzony certyfikatem SGS, co przy typowym użytkowaniu powinno oznaczać wiele lat regularnego otwierania i zamykania telefonu bez pojawienia się luzów. Powłoka NanoCrystal Shield na ekranie zewnętrznym dodatkowo podnosi odporność na upadki i zarysowania w porównaniu do zwykłego szkła, a wzmocniona warstwa UTG na ekranie głównym ogranicza ryzyko przetarcia w miejscu zagięcia, które w starszych generacjach foldów bywało najsłabszym punktem całej konstrukcji. To właśnie suma tych elementów, zawiasu, powłoki i certyfikatów wodoszczelności, sprawia, że Magic V6 sprawia wrażenie urządzenia zaprojektowanego do codziennego, a nie wyłącznie ostrożnego użytkowania.

A może coś od konkurencji?

Największym rywalem HONOR Magic V6 pozostaje Samsung Galaxy Z Fold7, i to zestawienie wypada dla HONOR bardzo korzystnie. Pod względem grubości oba modele są sobie bliskie, bo złożony Fold7 mierzy 8,9 mm i waży 215 gramów, podczas gdy Magic V6 w wersji podstawowej to 8,75 mm i 219 gramów, więc w tym obszarze różnice są kosmetyczne. Zupełnie inaczej wygląda to jednak przy baterii i ładowaniu, bo Samsung zachował w Fold7 ogniwo o pojemności zaledwie 4400 mAh, identyczne jak w poprzedniku, z ładowaniem przewodowym ograniczonym do 25 W oraz bezprzewodowym do 15 W. HONOR oferuje w tym samym czasie baterię 6660 mAh, a więc o połowę pojemniejszą, do tego z ładowaniem 80 W przewodowo i 66 W bezprzewodowo, co w praktyce przekłada się na zupełnie inny komfort codziennego użytkowania i znacznie krótszy czas spędzany przy gniazdku.

Różnica jest widoczna także w certyfikacji odporności, bo Galaxy Z Fold7 otrzymał jedynie certyfikat IP48, czyli ochronę przed zachlapaniem, ale bez pełnej odporności na zanurzenie i bez ochrony przed pyłem na najwyższym poziomie. Magic V6 dysponuje w tym miejscu certyfikatami IP68 i IP69, co oznacza ochronę zarówno przed zanurzeniem w wodzie, jak i przed strumieniem gorącej wody pod ciśnieniem. Aparat głównego obiektywu Samsunga, 200 Mpix z przysłoną f/1.7, wciąż pozostaje jednym z najlepszych na rynku i pod tym względem to Fold7 ma przewagę liczbową nad 50-megapikselowym sensorem HONOR, jednak teleobiektyw Samsunga oferuje jedynie 3-krotny zoom hybrydowy bez prawdziwej konstrukcji peryskopowej, podczas gdy Magic V6 stawia na optyczny zoom peryskopowy ze stabilizacją CIPA 6,5. Sumarycznie to właśnie bateria, ładowanie i odporność są tymi obszarami, w których HONOR realnie wyprzedza swojego najpoważniejszego rywala, a nie tylko dorównuje mu na papierze.

Czytaj też: Szukasz nowego smartfona? W letniej promocji HONOR dostaniesz cenny prezent za złotówkę!

Podsumowanie

Po przejściu przez wszystkie kluczowe elementy specyfikacji trudno oprzeć się wrażeniu, że HONOR Magic V6 to najbardziej dopracowany fold, jaki dotychczas trafił na rynek, a tytuł tej recenzji nie jest w tym przypadku przesadzoną tezą marketingową. Producent nie poszedł na kompromis w żadnym z newralgicznych obszarów, które od lat definiowały granice kategorii składanych smartfonów, bo jednocześnie zmieścił rekordowo cienką i lekką konstrukcję, baterię większą niż w wielu klasycznych flagowcach, najmocniejszy dostępny procesor oraz certyfikację odporności na poziomie IP68 i IP69. To zestaw, którego żaden inny producent nie zdołał dotychczas połączyć w jednym urządzeniu, a właśnie ta kombinacja, a nie pojedyncza, spektakularna cecha, stanowi o realnej przewadze Magic V6 nad konkurencją.

Nie oznacza to jednak, że telefon jest pozbawiony wad. Zestaw aparatów, choć wciąż bardzo dobry, nie poszedł o krok naprzód względem poprzedniej generacji, a ultraszerokokątny obiektyw pozostaje najsłabszym ogniwem całego systemu fotograficznego. Rozbudowane funkcje AI i integracja z ekosystemem Apple, choć imponujące na papierze, wymagają czasu na oswojenie się z ich obsługą rozproszoną w wielu aplikacjach, a najlżejsza konfiguracja telefonu dostępna jest tylko w jednym wariancie kolorystycznym. Są to jednak zarzuty drugorzędne wobec całości, bo Magic V6 pokazuje kierunek, w którym powinien podążać cały segment foldów, i to właśnie w tym sensie konkurenci mogą się od niego uczyć, nie kopiując jednej funkcji, tylko całej filozofii projektowania, w której smukłość, wydajność i trwałość przestają się wzajemnie wykluczać.

Cena: 8699 zł

Grafika tytułowa: HONOR