CES 2026 – te nowości zrobiły na nas największe wrażenie!
CES 2026 zbliża się do końca, a my znamy już najważniejsze premiery, które w najbliższych miesiącach będą realnie wpływać na rynek elektroniki użytkowej. Tegoroczne targi w Las Vegas pokazały wyraźnie, że producenci stawiają dziś na praktyczne zastosowania sztucznej inteligencji, rozwój inteligentnych domów, nową generację urządzeń mobilnych oraz coraz odważniejsze rozwiązania z pogranicza technologii i motoryzacji. Zamiast futurystycznych koncepcji oderwanych od rzeczywistości, CES 2026 przyniósł konkretne produkty i technologie gotowe do szybkiego wdrożenia, które mają upraszczać codzienne życie, poprawiać komfort użytkowania i budować spójne ekosystemy urządzeń. Oto produkty, które szczególnie wzbudziły nasze zainteresowanie.

Telewizory Samsung nowej generacji z naciskiem na AI i jakość obrazu
Samsung na CES 2026 postawił na konsekwencję zamiast efektownych fajerwerków. Nowe telewizory nie próbują redefiniować rynku jednym przełomowym rozwiązaniem, lecz rozwijają dobrze znany kierunek oparty na coraz bardziej zaawansowanym przetwarzaniu obrazu z użyciem sztucznej inteligencji. W praktyce oznacza to lepsze skalowanie treści o niższej jakości, precyzyjniejsze zarządzanie jasnością i kontrastem oraz bardziej naturalne kolory w materiałach HDR. To zmiany, które widać szczególnie w codziennym użytkowaniu, a nie tylko w warunkach pokazowych.
Zaletą tej strategii jest dojrzałość i rynkowa gotowość prezentowanych rozwiązań. Samsung pokazuje technologie, które mają sens w salonie i realnie poprawiają komfort oglądania. Z drugiej strony trudno nie zauważyć, że dla posiadaczy modeli z ostatnich dwóch lat różnice mogą być subtelne, a marketingowe obietnice AI nie zawsze przełożą się na równie spektakularne efekty w każdej treści. CES 2026 potwierdził jednak, że Samsung nadal trzyma rękę na pulsie rynku telewizorów premium, nawet jeśli robi to bardziej poprzez dopracowywanie szczegółów niż rewolucyjne zmiany. Furorę zrobił też 130-calowy telewizor Micro RGB. To jednak nie model produkcyjny, a demonstracja możliwości koreańskiego giganta.

Motorola razr fold – ważna nowość w segmencie składanych smartfonów?
Motorola na CES 2026 pokazała razr fold, czyli swój pierwszy składany smartfon w formacie książkowym, wyraźnie sygnalizując ambicje wyjścia poza dobrze znaną linię klapek. Urządzenie zostało zaprojektowane jako bezpośrednia odpowiedź na dominację konkurencji w tym segmencie, z dużym, wewnętrznym ekranem nastawionym na pracę wielozadaniową oraz solidnym wyświetlaczem zewnętrznym. Motorola akcentowała poprawioną konstrukcję zawiasu, smuklejszą obudowę i lepsze wykorzystanie przestrzeni roboczej, co ma przełożyć się na większą wygodę zarówno podczas pracy, jak i codziennego użytkowania.
Zaletą razr fold jest rozsądne podejście do formatu, który przestaje być gadżetem, a zaczyna pełnić rolę narzędzia. Motorola stawia na ergonomię, czytelny interfejs i rozwiązania programowe dopasowane do dużego ekranu, zamiast ścigać się wyłącznie na parametry. Po stronie minusów pozostają kwestie typowe dla tej kategorii. Niepewność długoterminowej trwałości oraz pytanie o realną przewagę nad klasycznymi flagowcami nadal będą barierą dla wielu użytkowników. CES 2026 pokazał jednak, że Motorola traktuje segment składanych smartfonów poważnie i jest gotowa konkurować w nim na równych zasadach. Trzymajmy kciuki, by Motorola razr fold została rozsądnie wyceniona. Wtedy będzie hitem.

Koncepcja Legion Pro Rollable – nowy sposób na gaming od Lenovo?
Lenovo zaprezentowało na CES 2026 jedną z najbardziej widowiskowych koncepcji całych targów, czyli Legion Pro Rollable. To laptop gamingowy z elastycznym ekranem OLED, którego przekątna może zmieniać się z 16 do 21,5, a nawet 24 cali. Pomysł jest jasno adresowany do profesjonalnych graczy esportowych, którzy na co dzień korzystają z dużych monitorów, ale jednocześnie muszą podróżować między turniejami i sesjami treningowymi. Mechanizm rozsuwania oparto na podwójnym silniku i systemie kontrolowanego napięcia, co według producenta ma zapewniać stabilność, cichą pracę i ograniczenie wibracji. Lenovo przewidziało też różne tryby pracy ekranu, dostosowane do konkretnych scenariuszy treningowych.
Zaletą tej koncepcji jest odważne podejście do realnego problemu graczy, czyli kompromisu między dużą przestrzenią roboczą a mobilnością. Legion Pro Rollable pokazuje, że laptop nie musi już być skazany na stały rozmiar ekranu, a wsparcie topowych podzespołów, w tym procesorów Intel Core Ultra i mobilnej karty graficznej NVIDIA GeForce RTX 5090, nadaje tej wizji wiarygodności. Z drugiej strony pozostajemy w obszarze koncepcji, a więc bez odpowiedzi na kluczowe pytania o trwałość elastycznego panelu, wagę całej konstrukcji, zużycie energii i potencjalną cenę. CES 2026 w tym przypadku nie przyniósł gotowego produktu, lecz mocny sygnał, w jakim kierunku Lenovo myśli o przyszłości sprzętu dla najbardziej wymagających graczy.

Acer Swift 16 AI – nowy poziom produktywności
Acer na CES 2026 wyraźnie celował w segment profesjonalny, prezentując model Swift 16 AI jako narzędzie dla twórców i użytkowników pracujących z zadaniami opartymi na generatywnej sztucznej inteligencji. Laptop zamknięto w solidnej, aluminiowej obudowie i wyposażono w możliwość konfiguracji z procesorem Intel Core Ultra X9 388H oraz grafiką Intel Arc B390, co ma zapewniać wysoką wydajność zarówno w pracy kreatywnej, jak i w zaawansowanych obliczeniach. Najbardziej charakterystycznym elementem konstrukcji jest bardzo duży, haptyczny touchpad obsługujący piórko MPP 2.5, który pozwala na szkicowanie i precyzyjną edycję bez konieczności korzystania z dodatkowego tabletu graficznego.
Mocną stroną Swift 16 AI jest również ekran. Dotykowa matryca OLED 3K WQXGA+ z odświeżaniem 120 Hz i pełnym pokryciem palety DCI-P3 wyraźnie celuje w użytkowników oczekujących wysokiej jakości obrazu. Całość uzupełniają głośniki DTS:X Ultra oraz kamera FHD IR z obsługą Windows Hello, co podkreśla biznesowo-kreatywny charakter urządzenia. Z drugiej strony tak rozbudowana specyfikacja i niestandardowe rozwiązania, jak ogromny touchpad, mogą nie trafić w gust każdego użytkownika, a realna ergonomia takiej konstrukcji będzie weryfikowana dopiero w codziennej pracy. Swift 16 AI robi bardzo dobre pierwsze wrażenie, ale jego praktyczna użyteczność i opłacalność zależeć będą od finalnej ceny i czasu pracy na baterii.

HP EliteBoard G1a – komputer ukryty w klawiaturze
HP na CES 2026 zaprezentował jedną z bardziej nietypowych propozycji w segmencie komputerów osobistych – EliteBoard G1a, czyli pełnoprawny PC zamknięty w obudowie, która na pierwszy rzut oka wygląda jak klasyczna klawiatura biurowa. W środku tej kompaktowej konstrukcji znajdziemy procesory AMD Ryzen AI z serii 300, nawet w odmianie Ryzen AI 7 350 Pro, możliwość konfiguracji z 64 GB pamięci RAM i 2 TB dysku SSD oraz głośniki stereo i łączność bezprzewodową. Urządzenie waży około 750 g i ma zaledwie 12 mm grubości, co czyni je jednym z najbardziej mobilnych „desktopów”, jakie pokazano na tegorocznych targach – wystarczy podłączyć je do dowolnego monitora, by otrzymać pełne środowisko Windows.
Największą zaletą EliteBoard G1a jest właśnie jego form factor. Projekt HP celuje w użytkowników biurowych i hybrydowych, którzy potrzebują szybkiego dostępu do mocy obliczeniowej bez noszenia klasycznego PC czy laptopa. Brak osobnej jednostki centralnej to mniej kabli i znacznie czystsze stanowisko pracy, a wbudowany akumulator (w niektórych wersjach) umożliwia krótką pracę bez zasilania sieciowego. Z drugiej strony taka konstrukcja niesie ze sobą kompromisy. Ograniczona liczba portów (głównie USB-C) może wymagać hubów, a sam komputer, choć wydajny jak mini PC, nie zastąpi potężniejszych stacji roboczych czy gamingowych platform. Nadal nie znamy też finalnej ceny, co przy tak nietypowym urządzeniu będzie kluczowe dla oceny jego atrakcyjności na rynku.

Project Motoko od Razer. AI noszone na głowie
Razer zaprezentował na CES 2026 koncepcyjny projekt Motoko, który wyraźnie wychodzi poza klasyczne rozumienie zestawu słuchawkowego. To bezprzewodowe urządzenie oparte na platformach Snapdragon, wyposażone w dwie kamery rejestrujące obraz z perspektywy pierwszej osoby oraz rozbudowany system mikrofonów analizujących dźwięk otoczenia. Motoko ma działać jako osobisty interfejs AI, zdolny do interpretowania tego, co użytkownik widzi i słyszy, a następnie wspierania go w grach, pracy czy codziennych czynnościach poprzez kontekstowe podpowiedzi i analizę sytuacyjną. Producent podkreśla kompatybilność z wiodącymi platformami sztucznej inteligencji oraz możliwość wykorzystania zbieranych danych do trenowania modeli i systemów robotycznych.
Największą zaletą Project Motoko jest ambicja i spójność wizji. Razer nie pokazuje kolejnych słuchawek gamingowych, lecz eksperymentuje z formą urządzenia, które może stać się pomostem między użytkownikiem a systemami AI działającymi w tle. Jednocześnie jest to projekt obarczony wieloma znakami zapytania. Kwestie prywatności, ciągłej rejestracji obrazu i dźwięku, a także realnej użyteczności takiego rozwiązania poza wąskimi scenariuszami pozostają otwarte. Motoko to bez wątpienia jeden z ciekawszych konceptów CES 2026, ale na tym etapie bardziej jako punkt wyjścia do dyskusji o przyszłości interfejsów niż gotowy produkt, który w najbliższym czasie trafi do konsumentów.

MOVA Pilot 70 – sprzątanie domu wkracza w nową erę
MOVA na CES 2026 zaprezentowała jeden z najbardziej futurystycznych, ale jednocześnie zaskakująco logicznych projektów całych targów. Pilot 70 to latający moduł sprzątający zaprojektowany z myślą o domach wielopoziomowych, który w prosty sposób rozwiązuje problem od lat nierozwiązany przez klasyczne roboty sprzątające, czyli schody. Konstrukcja oparta na technologii dronowej pozwala urządzeniu autonomicznie przemieszczać się między piętrami i docierać do miejsc dotychczas niedostępnych dla robotów poruszających się wyłącznie po podłodze. Kluczową rolę odgrywa tu rozbudowany zestaw czujników przeciwkolizyjnych, umożliwiających bezpieczne manewrowanie nawet w ciasnych i skomplikowanych przestrzeniach, w tym na schodach kręconych.
Zaletą Pilot 70 jest przede wszystkim realne podejście do bardzo konkretnego problemu użytkowego. MOVA nie próbuje udowadniać, że latanie jest efektowne samo w sobie, lecz wykorzystuje je jako narzędzie zwiększające funkcjonalność systemu sprzątającego. Jednocześnie trzeba jasno zaznaczyć, że mamy do czynienia z projektem koncepcyjnym, który rodzi wiele pytań. Zużycie energii, poziom hałasu, bezpieczeństwo pracy w obecności domowników czy trwałość mechaniki lotniczej w codziennym użytkowaniu pozostają niewiadomą. Zapowiedzi dalszego rozwoju, obejmujące między innymi mycie okien czy zastosowanie ramion robotycznych, brzmią ambitnie, ale CES 2026 pokazał raczej kierunek myślenia MOVA niż gotowe rozwiązanie do natychmiastowego wdrożenia.

Roborock Saros Rover – domowy wspinacz o sporych możliwościach
Roborock na CES 2026 po raz pierwszy publicznie zaprezentował robota sprzątającego zdolnego do samodzielnego pokonywania schodów bez ingerencji użytkownika. Saros Rover łączy klasyczne koła jezdne z niezależnie unoszonymi modułami wspinającymi, które dynamicznie dostosowują się do wysokości i kształtu stopni. Dzięki temu urządzenie potrafi stabilnie przemieszczać się między kondygnacjami, zachowując poziome położenie korpusu nawet na nieregularnych powierzchniach. Producent podkreśla, że system działa nie tylko na prostych schodach, ale również na konstrukcjach zakrzywionych, z zaokrąglonymi krawędziami oraz przy wielopoziomowych progach.
Największą zaletą Saros Rovera jest jego pragmatyzm. Robot nie próbuje sprzątać samych stopni, lecz rozwiązuje problem, który od lat frustruje użytkowników domów piętrowych, czyli konieczność ręcznego przenoszenia urządzenia między poziomami. Orientacja w przestrzeni opiera się na połączeniu algorytmów sztucznej inteligencji, czujników ruchu i analizy trójwymiarowej w czasie rzeczywistym, co sugeruje wysoki poziom dojrzałości projektu. Z drugiej strony wciąż mówimy o rozwiązaniu przedprodukcyjnym. Roborock nie podał daty rynkowej premiery ani szczegółów dotyczących kosztów, a złożona mechanika wspinania rodzi pytania o trwałość i serwisowanie w dłuższej perspektywie. CES 2026 pokazał jednak, że w przeciwieństwie do wielu koncepcji, Saros Rover ma realne szanse stać się produktem, a nie tylko efektowną demonstracją technologii.
A które nowości z CES 2026 Wam przypadły do gustu? Dajcie znać w komentarzach!
Grafika tytułowa: Jeffrey Clayton / Unsplash

