Kultowe gry z Xbox 360 zmierzają na PC. Microsoft ogłasza wielki powrót klasyków!
Microsoft przygotowuje jedną z najbardziej wyczekiwanych zmian w historii marki Xbox. Z entuzjazmem przyjmą ją starsi gracze. Firma potwierdziła, że gry z kultowej konsoli Xbox 360 trafią na komputery osobiste, a część z nich będzie działać nawet z fizycznych płyt. Czy to próba ratowania nadszarpniętego wizerunku?
Dlaczego gry z Xbox 360 trafią na komputery?
Microsoft od kilku miesięcy próbuje odbudować swoją pozycję w branży gier. Seria zamknięć studiów, zwolnienia i rosnące ceny konsol sprawiły, że gracze zaczęli tracić zaufanie do marki Xbox. Sposobem na przywrócenie zainteresowania platformą ma być więc zagranie na emocjach starszych graczy, pamiętających peak popularności Xboxa 360. Jednocześnie to odpowiedź na postępowanie konkurencji, która coraz mocniej wspiera starsze tytuły i pokazuje, że rynek retro ma ogromny potencjał.
Jak ma działać kompatybilność gier Xbox 360 na PC?
Kluczową decyzję odgrywać tu będą twórcy gier. To oni bowiem mają decydować w jaki sposób poszczególne gry będą dostępne na PC. To w ich gestii leżeć będzie ustalanie cen, decydowanie o obecności w Game Pass czy wsparcie dla wstecznej kompatybilności.
Gracze natomiast będą mogli uruchamiać klasyczne gry nie tylko na komputerach, ale także na konsolach nowej generacji i urządzeniach przenośnych. Oznacza to, że klasyki wrócą w formie dostępnej dla znacznie szerszej grupy odbiorców niż kiedyś. Niezwykle ważne jest natomiast to, że Microsoft planuje rozwiązanie pozwalające na cyfrowe odblokowanie gry z fizycznej płyty. To świetna decyzja w czasach, w których wiele urządzeń pozbawione jest czytników płyt.
Kiedy zagramy w klasyki z Xbox 360 na komputerach?
Jeszcze trochę poczekamy. Microsoft planuje bowiem wdrożenie kompatybilności gier Xbox 360 na PC w latach 2027–2028. Jak można się domyślić – konieczne jest przygotowanie zaplecza technologicznego oraz procedur. Musimy więc uzbroić się w cierpliwość.
Czytaj też: Radykalny ruch nowej szefowej Xboxa. Zawirowania dotkną kultowe studia i tysiące pracowników!
Grafika tytułowa: He Junhui / Unsplash

