Kiedy zagramy w „Pieśni Przeszłości” i co zmieni ten dodatek do Wiedźmina 3?
Dziesięć lat po ostatnim rozszerzeniu CD Projekt wraca do Wiedźmina 3 i zapowiada zupełnie nowy dodatek Pieśni Przeszłości. To ważna wiadomość dla polskich graczy, bo mówimy o jednym z najbardziej kultowych tytułów w historii rodzimej branży. Nowa przygoda z Geraltem trafi jednak wyłącznie na współczesne platformy, co oznacza konieczność przesiadki dla części użytkowników. Do tego premiera została przesunięta, więc na powrót na Szlak poczekamy dłużej niż zakładano.
Co oznacza nowy dodatek „Pieśni Przeszłości” dla Wiedźmina 3
CD Projekt oficjalnie potwierdził, że Wiedźmin 3 otrzyma trzecie rozszerzenie fabularne. Pieśni Przeszłości pojawią się aż dekadę po poprzednim dodatku, co w branży gier jest sytuacją wyjątkową. Powrót Geralta pokazuje, że marka wciąż ma ogromny potencjał i nadal przyciąga miliony graczy na całym świecie. To także sygnał, że studio chce utrzymać zainteresowanie serią do czasu premiery kolejnych dużych projektów.
Nowy dodatek ma być pełnoprawną historią, a nie jedynie krótkim zestawem misji. W branży coraz częściej obserwujemy powroty do kultowych tytułów, czego przykładem jest choćby Skyrim Anniversary Edition. Pieśni Przeszłości wpisują się w ten trend i mogą ponownie rozbudzić dyskusję o przyszłości uniwersum Wiedźmina. CD Projekt zdecydował się na wcześniejsze ogłoszenie po wycieku z launchera, co dodatkowo podgrzało atmosferę.
Kiedy zagramy w „Pieśni Przeszłości” i na jakich platformach
Premiera dodatku została przesunięta na 2027, co oznacza dłuższy cykl produkcyjny niż pierwotnie zakładano. To nie jest zaskoczenie, biorąc pod uwagę skalę projektu i fakt, że studio pracuje równolegle nad innymi tytułami. Gracze muszą więc uzbroić się w cierpliwość, ale wszystko wskazuje na to, że otrzymają dopracowaną i rozbudowaną zawartość.
Rozszerzenie trafi na PC oraz konsole PlayStation 5 i Xbox Series X|S. Użytkownicy PlayStation 4 i Nintendo Switch nie zagrają w Pieśni Przeszłości, co jest zgodne z trendem ograniczania nowych treści do aktualnej generacji. Podobną strategię stosuje Rockstar, który również skupia się na najnowszych platformach. To naturalny krok, który pozwala twórcom wykorzystać pełnię możliwości sprzętowych.
Kto tworzy „Pieśni Przeszłości” i czego można się spodziewać
Za produkcję dodatku odpowiada studio Fool’s Theory, znane z gry The Thaumaturge. To zespół, który ma doświadczenie w tworzeniu mrocznego klimatu i narracji, co może wpłynąć na ton nowej historii. Współpraca z zewnętrznym studiem przypomina model pracy przy remake’u pierwszego Wiedźmina, co sugeruje, że CD Projekt chce równolegle rozwijać kilka projektów.
Więcej szczegółów na temat Pieśni Przeszłości poznamy dopiero pod koniec lata. Na razie wiadomo jedynie, że dodatek ponownie zabierze graczy na Szlak u boku Geralta. To może być jedna z ostatnich okazji, by zobaczyć tego bohatera w nowej oficjalnej historii, zanim seria przejdzie pełną transformację w kolejnych odsłonach.
Wymagania sprzętowe „Pieśni Przeszłości” na PC
Nowy dodatek oznacza również aktualizację wymagań sprzętowych. Minimalna konfiguracja obejmuje procesor Ryzen 5 2600 lub Intel Core i5 8400 oraz kartę graficzną na poziomie GTX 1660 lub Radeon RX 5500 XT. Do tego gra wymaga 12 GB RAM i 70 GB miejsca na dysku SSD. To wyraźny skok względem wymagań z premiery Wiedźmina 3. Zmiana jest zbliżona do tego, co widzieliśmy przy aktualizacji next gen. Twórcy chcą zapewnić stabilną jakość obrazu i płynność działania, co wymaga nowocześniejszego sprzętu. To naturalny kierunek rozwoju, zwłaszcza że dodatek powstaje z myślą o współczesnych platformach i ich możliwościach.
Czytaj też: W planach są kolejne gry z uniwersum Wiedźmina
Grafika tytułowa: CD Projekt RED


