Creative XF 1 – głośniki komputerowe 2.0 z audiofilskim zacięciem
Szukając idealnych głośników na biurko, często musimy wybierać pomiędzy jakością dźwięku a rozsądnymi gabarytami. Creative XF1 udowadnia, że można mieć ciastko, zjeść ciastko i jeszcze popić je bezstratnym strumieniem audio o najwyższej jakości.
Nagłośnienie komputera to temat, który dotyczy większości z nas. Niezależnie od tego, czy korzystamy z desktopa, czy laptopa, często szukamy czegoś więcej niż słuchawki. W ostatnich latach moda w tej dziedzinie zmieniała się dynamicznie: zaczynaliśmy od głośników 2.0, przechodziliśmy przez zestawy 3.1 i 5.1, potem producenci stawiali na soundbary, a dziś ponownie wracamy do standardu 2.0. Znalazł on zastosowanie nie tylko przy biurku, ale coraz częściej także w salonie jako system kina domowego. Model Creative XF1 to ambitne rozwinięcie dotychczasowych koncepcji tej marki, celujące prosto w spragnione dobrego brzmienia serca wymagających słuchaczy, twórców treści i graczy, którzy wyrośli już z plastikowych, brzęczących puszek. W przeciwieństwie do swoich trzeszczących przodków z lat dziewięćdziesiątych, nowa seria stawia na całkowicie studyjny rodowód, z wielkim sukcesem próbując przenieść profesjonalne doznania akustyczne wprost na nasze zagracone stanowiska pracy.



Klasyczna, czysta bryła
Rozpakowywanie tego zestawu to doświadczenie niemalże mistyczne, które od pierwszych chwil upewnia nas, że mamy do czynienia ze sprzętem klasy wyższej, a nie kolejną zabawką z marketowego kosza z wyprzedażami. Wewnątrz estetycznie zaprojektowanego kartonu, obok dwóch masywnych kolumn, znajdziemy solidny zasilacz z wymiennymi wtyczkami sieciowymi, wytrzymały przewód danych ze złączami USB-A na USB-C, gruby cztero-pinowy kabel połączeniowy do spięcia obu jednostek oraz absolutny hit inżynieryjny, czyli dwie dedykowane podstawki wykonane z naturalnego korka wraz z kompletem śrub montażowych. Same głośniki to triumf minimalistycznego designu, charakteryzujący się surową, prostopadłościenną bryłą o precyzyjnych wymiarach stu pięćdziesięciu pięciu milimetrów szerokości, niespełna stu milimetrów głębokości i stu dziewięćdziesięciu jeden milimetrów wysokości. Ich łączna waga wynosi imponujące dwa tysiące sześćset pięćdziesiąt gramów, co już przy pierwszym przenoszeniu budzi należyty respekt i zapowiada całkowity brak niepożądanych rezonansów plastikowej obudowy. Konstrukcja skąpana w matowej bieli została w całości wykonana z gęstych i sztywnych płyt MDF, które w świecie audio uchodzą za świętego Graala tłumienia akustycznego, czym z miejsca deklasują leciutkie jak piórko modele konkurencyjnych marek, takich jak Trust czy podstawowe linie Logitecha.
Przeczytaj też: Creative Pebble V3 – kompaktowe głośniki, które zaskakują mocą i brzmieniem! | CoNowego.pl



Bi-amping…
Pod względem akustycznym testowany zestaw staje do walki z odsłoniętą przyłbicą, oferując łączną moc siedemdziesięciu dwóch watów w wartości skutecznej RMS, co w ciasnych warunkach biurkowych jest wartością wręcz potężną, zdolną przyprawić sąsiadów z dołu o stan przedzawałowy. Największym asem w rękawie modelu XF1 jest jednak wspaniała architektura bi-amping, oznaczająca w praktyce, że każdy z przetworników zasilany jest przez całkowicie niezależny tor wzmocnienia. Taka konstrukcja rozdziela pasmo na sekcję nisko-średniotonową oraz wysokotonową, co w cudowny sposób zapobiega interferencjom i gwałtownym spadkom dynamiki w momentach, gdy na ekranie jednocześnie wybucha wirtualny granat i śpiewa operowy chór. Zastosowany tu przetwornik niskotonowy został rygorystycznie zaprojektowany z wykorzystaniem skomplikowanej komputerowej analizy elementów skończonych, dzięki czemu jego membrana zachowuje posągową sztywność nawet podczas gwałtownych, przypominających trzęsienie ziemi wychyleń basowych. Konkurencyjne systemy, jak chociażby cenione w środowisku Edifier R1280T, choć grają naprawdę dobrze, w bezpośrednim starciu rzadko mogą pochwalić się tak precyzyjnie kontrolowanym basem bez jakichkolwiek słyszalnych zniekształceń harmonicznych przy maksymalnych, ryzykownych dla bębenków poziomach głośności.



Bezstratna łączność w eterze i po kablu
Inżynierowie firmy Creative doskonale zdają sobie sprawę, że współczesny klient nienawidzi plątaniny kabli przypominającej gniazdo węży, dlatego zestaw ten brawurowo łączy elastyczną konfigurację przewodową z bezprzewodowym przesyłem audio absolutnie najwyższej próby. Zaimplementowany na pokładzie protokół komunikacyjny w nowoczesnym standardzie Bluetooth 6.0 odpowiada za twardy niczym skała zasięg do dziesięciu metrów, ale to obsługa audiofilskiego kodeka LDAC kradnie tutaj całe to technologiczne przedstawienie. Dzięki niemu zyskujemy luksus bezprzewodowego strumieniowania muzyki w certyfikowanej jakości Hi-Res o przepływności sięgającej aż 990 kilobitów na sekundę, co sprawia, że bezlitosna kompresja standardów SBC staje się jedynie wspomnieniem. Zwolennicy tradycyjnych, miedzianych rozwiązań przyjmą z kolei owacjami na stojąco obecność wbudowanego portu USB-C, który potrafi odebrać bezpośredni strumień cyfrowy, bezczelnie omijając zaszumione i podatne na zakłócenia płyty główne komputerów PC, cudownych stacji roboczych Mac czy nawet nowoczesnych konsol PlayStation 5. Jakby tego było mało, o tradycjonalistach pomyślano również poprzez zachowanie klasycznego złącza analogowego AUX o średnicy 3,5 milimetra, które z otwartymi ramionami powita każdy zakurzony gramofon z przedwzmacniaczem lub kieszonkowy odtwarzacz wpięty na szybko podczas domowej prywatki.
Przeczytaj też: Designerskie głośniki Creative Pebble Nova już oficjalnie! | CoNowego.pl




Oprogramowanie z przyszłości
Na osobną pochwałę zasługują wspomniane już podczas rozpakowywania dedykowane podstawki korkowe, które absolutnie nie są jedynie designerskim kaprysem nudzących się projektantów, lecz wybitnie przemyślanym rozwiązaniem izolacyjnym. Skręcenie ich z obudową sprawia, że kolumny dumnie wznoszą się pod starannie wyliczonym kątem piętnastu stopni, co niczym lufa snajpera kieruje główną oś przetworników dokładnie na wysokość uszu siedzącego w fotelu użytkownika, omijając jego klatkę piersiową. Naturalny korek wykazuje przy tym genialne wręcz właściwości izolacji mechanicznej, brutalnie odcinając całą energię wibracyjną głośnika od blatu biurka, co w połączeniu ze sztywną konstrukcją obudowy eliminuje dudnienie i chroni mikrodynamiczne szczegóły utworów. Całością można zarządzać z poziomu aplikacji Creative Nexus, która udostępnia nam precyzyjny, dziesięciopasmowy korektor parametryczny oraz bibliotekę ponad stu gotowych profili dźwiękowych przygotowanych z dbałością o filmy, pętle muzyki elektronicznej i e-sportowe rozgrywki. Oprogramowanie to, niczym inżynier akustyki, pozwala nawet na zaawansowaną kompensację podbić basowych wynikających z ustawienia sprzętu zbyt blisko ściany, a zaimplementowane wyjście umożliwia przyszłą rozbudowę zestawu o zewnętrzny aktywny subwoofer.





Podsumowanie
Reasumując wszystkie te akustyczne zachwyty, głośniki komputerowe Creative XF1 w wariancie białym lub czarnym to prawdziwy biurkowy majstersztyk, który jednym ruchem membrany zadowoli zarówno zrzędliwego twórcę audio, jak i spragnionego cyfrowej krwi wirtualnego gracza. Obłędne połączenie imponującej mocy siedemdziesięciu dwóch watów z niezależnym zasilaniem bi-amping, bezstratną komunikacją z użyciem luksusowego kodeka LDAC oraz doskonałym wykonaniem ze sztywnych płyt MDF sprawia, że mamy tu do czynienia z fenomenem na tle zatłoczonego rynku elektroniki użytkowej. Kompaktowa forma okraszona inteligentnymi, korkowymi podkładkami izolującymi wyciąga maksimum możliwości z tak trudnej przestrzeni, jaką z reguły jest ciasny blat. Cena to ok. 799 złotych.


