Zapomnisz o ładowaniu na całe dni. Redmi 17 zmierza na rynek z gigantyczną baterią!

Nadchodzący wielkimi krokami Redmi 17 może być jednym z najciekawszych budżetowych smartfonów tego roku. Najnowsze doniesienia wskazują bowiem na to że chiński gigant postawi w jego przypadku na zestaw cech rzadko spotykanych w tej klasie cenowej. Znamienne jest to, że urządzenie ma otrzymać akumulator 7500 mAh, szybsze ładowanie oraz nowocześniejszy wygląd, który wyraźnie odróżnia je od poprzednich generacji. Co jeszcze wiemy na temat nadchodzącego smartfona?

Redmi 17 design i kluczowe zmiany

Redmi 17 ma wyróżniać się odświeżonym designem, który obejmuje przeprojektowaną wyspę aparatów oraz LED-owy pierścień świetlny będący charakterystycznym elementem smartfonów Xiaomi nowej generacji. Producent planuje kilka wariantów kolorystycznych, a szczególnie ciekawie zapowiada się zielona wersja z kontrastowym wykończeniem. To podejście wpisuje się w rosnącą popularność bardziej wyrazistych projektów w segmencie budżetowym, gdzie konkurencja coraz częściej stawia na przykuwające wzrok akcenty wizualne.

Specyfikacja Redmi 17 i różnice względem poprzednika

Specyfikacja Redmi 17 nie przynosi rewolucji, ale ma zapewnić stabilną pracę na co dzień dzięki rozsądnemu układowi MediaTek Helio G91 Ultra oraz ekranowi LCD 120 Hz o rozdzielczości HD+. Smartfon otrzyma aparat 50 MP, NFC, czytnik linii papilarnych na boku oraz Androida 16 z HyperOS 3. To zestaw typowy dla najniższej półki cenowej. Nie oszukujmy się bowiem – Redmi 17 nie będzie smartfonem dla wymagających, tylko dla tych bardzo oszczędnych fanów sprzętu z oprogramowaniem od Google.

Bateria Redmi 17 i wpływ na rynek budżetowy

Największym atutem urządzenia ma być bateria 7500 mAh z ładowaniem 45 W, która stanowi znaczący krok naprzód względem poprzednika. Biorąc pod uwagę specyfikację omawianego smartfona są spore szanse na to, że wytrzyma z dala od ładowarki przez kilka ładnych dni. Przecieki wskazują na to, że europejskie ceny mają zaczynać się od około 250 euro. Jest więc drożej, niż w przypadku poprzedników, ale wpływ ma na to kryzys na rynku pamięci.

Pozostaje nam czekać z niecierpliwością na premierę.

Czytaj też: Konkurenci mają powody do obaw? Nowy składak Xiaomi może zachwycić specyfikacją

Grafika tytułowa: Xiaomi