Zapomnisz, gdzie zostawiłeś ładowarkę. Nowa Motorola Moto G77 Power zadebiutowała i zachwyca baterią!

Motorola wprowadza do swojej serii Power nowy model, który od pierwszej chwili zwraca uwagę ogromną baterią i zestawem funkcji rzadko spotykanych w tej cenie. Model Moto G77 Power póki co zadebiutował w Azji. Widać jednak, że ma potencjał ku temu, by stać się hitem także na Starym Kontynencie. Producent postawił tu bowiem na duży ekran 120 Hz, procesor MediaTek Dimensity 6400, aparat Sony LYTIA 600 oraz praktyczne dodatki, które wciąż nie są standardem w średniej półce. Jednocześnie nie zabrakło kilku kompromisów, o których także warto wspomnieć.

Co wyróżnia Motorolę Moto G77 Power?

Przede wszystkim producent postawił tutaj na bardzo mocną baterię o pojemności 7000 mAh. Dzięki niej, przy rozsądnym użytkowaniu smartfona, możliwe powinno być uzyskanie od 2 do 2,5 dnia przerwy między ładowaniami. Warto jednak zaznaczyć, że producent postawi tu na skromne ładowanie TurboPower 30 W oraz ładowanie zwrotne 6 W. Motorola serwuje także ekran 6,72-cala o odświeżaniu 120 Hz i jasności do 1050 nitów. Wspiera on technologię Water Touch, która poprawia reakcję panelu przy mokrych dłoniach. To dwie cechy, które mają wyróżnić Motorolę Moto G77 Power na tle konkurencji.

Co jeszcze warto wiedzieć na temat nowego smartfona?

Sercem nowości jest procesor MediaTek Dimensity 6400 wspierany przez 8 GB RAM. Taki zestaw zapewni satysfakcjonującą wydajność na co dzień. I mam tu na myśli podstawowe zastosowania (internet, media społecznościowe, aplikacje), jak i możliwość ogrania mniej wymagających gier. Pamięć wewnętrzna 128 GB może zostać rozszerzona o dodatkowy 1 TB dzięki slotowi microSD. To gratka dla osób przechowujących na pokładzie smartfona archiwum zdjęć.

Moto G77 Power korzysta z głównego aparatu 50 MP opartego na sensorze Sony LYTIA 600. Zastosowana tu technologia Quad Pixel oraz autofokus PDAF mają zapewnić dobrą jakość zdjęć w różnych warunkach oświetleniowych. Nie spodziewałbym się jednak w przypadku sprzętu tej klasy powalających na kolana ujęć nocnych. Na pokładzie mamy też aparat ultraszerokokątny 8 MP z polem widzenia 120 stopni, a z przodu umieszczono kamerę 32 MP. Kompromisy mocno widać w kwestii nagrywania wideo. Smartfon nagrywa filmy w Full HD, a tylko główny aparat oferuje 60 klatek na sekundę.

Moto G77 Power działa pod kontrolą Androida 16. Tu jednak dobre wiadomości na temat oprogramowania się kończą. Motorola bowiem zapowiada tylko jedną dużą aktualizację systemu, czyli przejście do Androida 17. W 2026 roku – bardzo słabo. Na pocieszenie – poprawki zabezpieczeń mają być serwowane przez trzy lata.

Warto wspomnieć jeszcze o jednym. Azjatycki wariant smartfona nie został wyposażony w NFC. Oznacza to brak wsparcia dla płatności zbliżeniowych (na przykład tych z Portfelem Google). Miejmy nadzieję, że wariant międzynarodowy zostanie pozbawiony tego mankamentu. W przeciwnym razie będzie to dla Motoroli bardzo zawstydzające.

Czytaj też: Nadchodzi Motorola Edge 70 Max. Jej plecki kryją zaskakującą niespodziankę!

Grafika tytułowa: Motorola