Wzrost sprzedaży konsol retro. Jak nostalgia napędza jedną z najszybszych gałęzi gier?
Jeszcze kilka lat temu retro konsole kojarzyły się głównie z kolekcjonerami i pasjonatami starych gier. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Segment retrogamingu rozwija się szybciej niż cały rynek konsol, a gracze coraz chętniej wracają do urządzeń sprzed dwóch lub trzech dekad. Powodem nie jest wyłącznie nostalgia. W grę wchodzą także zmiany zachodzące we współczesnym gamingu, rosnąca popularność remasterów oraz chęć zachowania pełnej kontroli nad kupionymi grami.
Rynek retro konsol nabiera rozpędu
Ostatnie miesiące pokazują rosnące zainteresowanie klasycznymi platformami do grania. Po części wynika to na pewno z rosnących cen sprzętu nowej generacji. Niemniej jednak spory wpływ na taki stan rzeczy mają też producenci i wydawcy gier. Biblioteki klasyków trafiają do usług abonamentowych, a remastery pozwalają młodszym graczom poznać produkcje, które budowały historię branży. Wskutek tego zainteresowanie retro gamingiem staje się zjawiskiem o masowym charakterze. To jednak nie wszystkie czynniki przemawiające na korzyść retro konsol. Popyt na nie nakręcają też emocje. Wielu starszych graczy lubi wracać do tytułów, przy których zawalali nocki w młodości. Dlatego też renesans przeżywają pierwsze edycje PlayStation, GameBoy’e czy inne klasyczne konsole Nintendo.
Rośnie rynek profesjonalnie odnawianej elektroniki. Taki sprzęt jest bardziej przewidywalny pod względem niezawodności działania, niż egzemplarze kupione od prywatnych użytkowników, często mocno wyeksploatowane. Sprzęt odnowiony przechodzi rygorystyczne testy jakości i często oferowana jest na niego dodatkowa gwarancja.
Wszystko wskazuje na to, że rozwój retrogamingu będzie napędzać nie tylko sentyment do dawnych gier, lecz także rosnąca dostępność sprawdzonych i bezpiecznych sposobów na powrót do klasyki.
Grafika tytułowa: Refurbed

