[NASZE WIDEO] Rug One Xlink 7: Jak krótkofalówka, tylko… lepsze?

Krótkofalówki są proste w użyciu i działają wszędzie, ale mają (bardzo) krótki zasięg. Smartfony są mniej wygodne w obsłudze, za to możesz zadzwonić choćby i na drugi koniec świata, ale tylko tam, gdzie jest zasięg sieci. To… To coś zupełnie innego. I myślę, że to pokochasz! 

Rug One Xlink 7 działa jak krótkofalówka – naciskasz przycisk i mówisz – a zasięg ma jak telefon – praktycznie nieograniczony, jeśli masz… no, zasięg. A to dlatego, że korzysta nie z bezpośredniej łączności radiowej, tylko z sieci komórkowej, a dokładniej VoIP przez LTE. Samo urządzenie jest świetne: dużo mniejsze, niż krótkofalówka, waży tylko 84 gramy, jest opancerzone i odporne na wodę, kurz, upadki, wstrząsy, wibracje… – po prostu terenowe. Bateria starcza na cały dzień normalnego używania, a ładowanie odbywa się z USB-C.

W pudełku są akcesoria pozwalające przypiąć Xlinka do plecaka, ramienia czy oporządzenia oraz zdalny przycisk – na przykład na kierownicę roweru czy motocykla. Ogromną zaletą Xlink 7 jest fakt, że w zestawie dostajemy kartę SIM z opłaconą na rok transmisją danych, działającą niemal na całym świecie, bez roamingu czy innych opłat… Wow! Po roku trzeba będzie zapłacić około 20 dolarów za następne 12 miesięcy, co jest świetną ceną, albo włożyć własną kartę SIM. Urządzeniami zarządza się przez aplikację, która pozwala między innymi łączyć je w grupy – można prowadzić rozmowy grupowe przez trzy Xlinki na raz – trooochę mało. Jakość połączeń jest naprawdę niezła – działa solidny głośnik i wspomaganie algorytmami wycinającymi szumy wiatru i hałas otoczenia.

Co jeszcze? Latarka, syrena alarmowa, możliwość wysyłania sygnału SOS… no i AI – bo oczywiście, że wszędzie musi być AI. Uważam, że to świetne rozwiązanie dla kajakarzy, rowerzystów czy żeglarzy szuwarowo-błotnych oraz wszystkich innych, którzy chcieliby wygodnej i łatwej komunikacji w terenie, który to teren nie jest jednak odległą dziczą.