Nici z wielkich miast na Srebrnym Globie? Najnowsze dane naukowe nie pozostawiają złudzeń!

Odkrycie lodu w ciemnych kraterach na biegunach Księżyca rozbudziło wizje baz, osiedli, a nawet przemysłowych metropolii na Srebrnym Globie. Dr Martin Elvis i dr Jonathan McDowell postanowili to policzyć. Wynik studzi entuzjazm: nawet przy najbardziej hojnych założeniach milionowe miasto wyczerpałoby zapasy wody po stu latach.

Krótko po uformowaniu Księżyca bombardowały go asteroidy, tworząc jego pokryty kraterami krajobraz. W okolicach biegunów znajdują się dziesiątki den kraterów, do których bezpośrednie światło słoneczne nie dotarło od około czterech miliardów lat. Te kriogenicznie zimne „studnie wiecznej ciemności” mają temperaturę poniżej 110 K i działają jak pułapki chłodu, lód nie sublimuje w nich nawet o milimetr przez miliard lat. Wodę przyniosły tam same asteroidy, a od 2013 roku kolejne misje orbitalne potwierdzają jej obecność, szacując zasoby nawet na miliard ton.

Energia nie stanowi bariery. Krawędzie tych kraterów są niemal nieustannie oświetlone bywają nazywane „szczytami wiecznego światła”. Na nich można by ustawić kilometrowej wysokości wieże pokryte panelami fotowoltaicznymi i uzyskać trzy gigawaty mocy. Krzemu do produkcji ogniw na miejscu nie brakuje. To otwierałoby drogę nawet do budowy księżycowych centrów danych dla sztucznej inteligencji.

Zła wiadomość: woda skończy się szybciej, niż sądzimy

Bez recyklingu miasto przetrwałoby zaledwie kilka lat. Nawet przy 98-procentowej sprawności odzysku wody, czyli takiej, jaką osiąga Międzynarodowa Stacja Kosmiczna milionowa metropolia wyczerpałaby miliard ton wody po nieco ponad stuleciu. Problem w tym, że dzisiejsze najlepsze szacunki mówią o zasobach około trzydziestokrotnie mniejszych. Oznacza to, że nawet niewielkie miasto zostałoby bez wody po dekadzie. Osada licząca tysiąc mieszkańców lub miasteczko dziesięciotysięczne mogłyby natomiast funkcjonować przez kilka stuleci.

Autorzy wskazują możliwe rozwiązania: pięciokrotne zwiększenie sprawności recyklingu, ograniczenie zużycia dzięki technikom takim jak uprawy wertykalne, import wody z dostępnych asteroid albo znalezienie jej większych złóż. Ta ostatnia droga wydaje się najbardziej obiecująca, obecne metody poszukiwań sięgają zaledwie kilku metrów w głąb, podczas gdy warstwa regolitu ma często dziesiątki metrów.

Źródło: Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics

Czytaj też: Polska buduje własnego Starlinka? Kluczowe spółki łączą siły w przełomowym projekcie!

Grafika tytułowa: Ganapathy Kumar / Unsplash