Razer Seiren V3 Chroma 32-Bit DSP – doskonały wybór dla streamerów (i nie tylko!)

Dobry mikrofon to dziś jedno z podstawowych akcesoriów na nowoczesnym biurku – nie tylko tym gamingowym. To sprzęt przydatny podczas rozgrywek drużynowych, wideokonferencji czy podczas prowadzenia podcastów. Razer doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Całkiem niedawno na rynek trafił model Razer Seiren V3 Chroma 32-Bit DSP. To dobry moment, by przyjrzeć się mu nieco bliżej i by sprawdzić, czy to sprzęt, który poradzi sobie z codziennymi wyzwaniami.

Design i wykonanie

Już po wyjęciu z pudełka, konstrukcja Razer Seiren V3 Chroma 32-Bit DSP nie zaskakuje. Producent postawił tu bowiem na charakterystyczną dla swoich mikrofonów formę – z „pigułkową” sylwetką. Sama obudowa mikrofonu jest wykonana solidnie, choć to sprzęt raczej ze średniej półki cenowej. Na górnej części obudowy osadzono wielofunkcyjny czujnik dotykowy. Pojedyncze stuknięcie natychmiast wycisza mikrofon. Podwójne i potrójne stuknięcie można natomiast przypisać do sterowania oświetleniem albo funkcjami audio. Dzięki temu sprzęt staje się niezwykle intuicyjny w obsłudze. Warto docenić też to, że Razer stawia tutaj na praktyczne podejście do montażu. Mikrofon bowiem wyposażono zarówno w fabryczny stojak, jak i umożliwiono korzystanie ze standardowych ramion typu boom. Wymaga to jednak zastosowania przejściówki z gwintem 5/8 cala na 3/8 cala, której niestety nie znajdziemy w zestawie.

Serce mikrofonu: 32-bit DSP

Spośród konkurentów z podobnej półki cenowej mikrofon od Razer wyróżnia dedykowany procesor DSP, który pracuje w głębi 24 lub 32 bitów przy próbkowaniu 48 lub 96 kHz. Jego parametry pracy są oczywiście w pełni konfigurowalne z poziomu lubianej aplikacji Razer Synapse. Mikrofon został przez producenta skonfigurowany w taki sposób, by świetnie radził sobie z nagłymi skokami głośności, na przykład głośnym śmiechem, krzykiem podczas emocjonującego momentu w grze czy nawet przypadkową zmianą odległości od kapsuły.

Warto bowiem zdawać sobie sprawę bowiem że za samo rejestrowanie dźwięku odpowiada tutaj 16-milimetrowa kapsuła kondensatorowa o charakterystyce superkardioidalnej. Razer stawia tu na większy kąt zbierania dźwięku, co skutkuje skuteczniejszym odcinaniem stukotu klawiszy, klików myszy czy chociażby szumów otoczenia. A to ma znaczenie dla tych osób, które nagrywają głos w pomieszczeniach bez akustycznego wygłuszenia. Producent zaznacza, że przetwarzanie sygnału w przypadku omawianego mikrofonu pochodzi z flagowego modelu Seiren V3 Pro i to jest świetna wiadomość dla oszczędnych, bo w niższej cenie zyskujemy całkiem spore możliwości.

Oprogramowanie i funkcje inteligentne

Jak już wspomniałem – centrum dowodzenia w przypadku omawianego mikrofonu jest oprogramowanie Razer Synapse. To właśnie ono pozwala na ustawianie głębi bitowej czy częstotliwości próbkowania. Oprócz tego jednak Razer zaszył w mikrofonie całe multum inteligentnych funkcji. Te najważniejsze to redukcja szumów oparta na sztucznej inteligencji, automatyczny korektor, kompresja i limiter. To, że rozwiązania te działają w tle, docenią szczególnie początkujący twórcy, którzy nie chcą przedzierać się przez natłok skomplikowanych ustawień.

Warto zaznaczyć też, że sam mikrofon działa w trybie plug and play, co oznacza podłączenie przez USB bez konieczności instalowania jakichkolwiek sterowników. To bardzo wygodne. Co ważne – urządzenie jest kompatybilne z najpopularniejszymi narzędziami dla graczy – Discordem, OBS Studio i Streamlabs Desktop. Nie mogę też nie wspomnieć o oświetleniu Chroma, które można zsynchronizować z pozostałymi akcesoriami Razer i dzięki temu uzyskać spójny efekt świetlny na biurku.

Wrażenia z użytkowania

Jak mikrofon sprawuje się w codziennym użytkowaniu? Okazuje się, że całkiem dobrze. Przy normalnej, spokojnej rozmowie głos brzmi ciepło i naturalnie, bez sztucznego podbicia wysokich tonów. Co jednak w przypadku nagłej, głośnej reakcji? W tym momencie limiter i większy zapas mocy przetwarzania rzeczywiście robią różnicę. Brak tu nieprzyjemnych przesterów oraz trzasków. Głos pozostaje w pełni zrozumiały. Świetnie działa też redukcja szumów. Korzystam z dość głośnej klawiatury, której klików mikrofon w ogóle nie rejestrował. Skupiał się wyłącznie na moim głosie, a to zasługa konstrukcji superkardioidalnej. Warto jednak pamiętać, że to ciągle mikrofon ze średniej półki. Osoby, którym zależy na maksymalnie naturalnym, studyjnym wręcz brzmieniu powinny zainteresować się droższymi modelami, bazującymi na pełnoprawnym interfejsie audio.

Czytaj też: Razer Base Station V3 Chroma – coś więcej, niż stojak na słuchawki

Podsumowanie

Razer Seiren V3 Chroma 32-Bit DSP to mikrofon, który udowadnia, że sprzęt ze średniej półki cenowej korzystający z flagowego przetwarzania sygnału to doskonały wybór dla początkujących streamerów. Design jest tu charakterystyczny dla produktów Razer i cieszy oko. Obsługa urządzenia jest natomiast bardzo intuicyjna i nie wymaga żmudnego majstrowania w ustawieniach (czego sam osobiście nie lubię). Producent w taki sposób dopracował swoją nowość, że pieniądze wydane tu na zakup zaprocentują naprawdę świetnym rejestrowaniem głosu nawet w wymagających warunkach.

Cena: 639 zł

Grafika tytułowa: Razer