Soundcore Liberty 5 Pro Max – świetne brzmienie i notatki głosowe na zawołanie

Soundcore ma spore doświadczenie w serwowaniu nam słuchawek o doskonałym stosunku ceny do możliwości. W tym roku producent rozbił jednak bank. Na rynek trafił bowiem model Soundcore Liberty 5 Pro Max, który nie tylko oferuje fenomenalne brzmienie, ale dodatkowo wzbogacony został o naprawdę praktyczną funkcję bazującą na sztucznej inteligencji. Pozwala ona na rejestrowanie głosu (podczas rozmów, spotkań) za pośrednictwem etui, a następnie przygotowywanie podsumowań, transkrypcji itp. Dla wielu osób ta funkcja to prawdziwy game changer. A jak omawiany sprzęt sprawuje się na co dzień? Postanowiłem to sprawdzić!

Wygląd, wykonanie i komfort

Słuchawki Soundcore Liberty 5 Pro Max już na pierwszy rzut oka wyróżniają się z tłumu. Nie przypominają bowiem konkurencyjnych konstrukcji. Producent postawił tutaj bowiem na nowoczesne i praktyczne etui slide-open z ekranem AMOLED ułatwiającym codzienną obsługę. Ów ekran cechuje przekątna 1,78″ i co ważne – istnieje tu możliwość personalizacji poprzez ustawienie statycznej bądź animowanej tapety.

Na uwagę zasługuje fakt, że słuchawki dostępne są w dwóch kolorach – Midnight Black i Titanium Gold. Równie ważne jest to, że producent postawił na „pchełki” mniejsze od poprzedników aż o 38%. To przekłada się na lekkość i komfort w codziennym użytkowaniu. Oczywiście słuchawki można personalizować dzięki kilku załączonym rozmiarom wkładek. Muszę przyznać, że w uszach leżą całkiem dobrze i nie mędzą nawet podczas dłuższych sesji. Ważne jest też to, że słuchawki (nie etui) oferują odporność na poziomie IP55.

Ekran i sterowanie z etui

Wspomniany wcześniej, wbudowany w etui ekran AMOLED oferuje naprawdę niezłą jakość wyświetlanego obrazu. Co pozytywnie zaskakuje – jest jednocześnie bardzo responsywny. Jego podstawowe zadanie to skrócenie drogi do uruchomienia dyktafonu oraz umożliwienie sterowania funkcjami słuchawek bez sięgania po telefon. I nie da się tu powiedzieć nic innego, jak to, że w owych zadaniach sprawuje się wyśmienicie. Co ważne – pracą słuchawek można sterować także głosowo i – co ciekawe – opóźnienia w tym przypadku nie są zbyt duże i irytujące.

I Note-Taker – flagowa funkcja Soundcore Liberty 5 Pro Max

I Note-Taker to wspomniana przeze mnie wcześniej funkcja pozwalająca na nagrywanie głosu oraz tworzenie podsumowań i transkrypcji. Na samym początku muszę zaznaczyć to stricte dyktafon, który nagrywa dźwięk w pomieszczeniu w którym się znajduje. Nie uświadczymy tu więc nagrywania rozmów online, wideokonferencji czy rozmów telefonicznych. Funkcją zarządza się z poziomu aplikacji Soundcore dedykowanej Androidowi oraz iOS. Możliwe jest wykonywanie (na podstawie nagranego głosu) transkrypcji i streszczeń. AI wbudowana w etui może też tworzyć kluczowe bullet pointy lub zadania do wykonania.

Ważne jest to, że jak w przypadku większości podobnych usług – i ta serwowana przez Soundcore – nie jest w pełni darmowa. Bezpłatnie można korzystać z planu Starter oferującego możliwość przeprowadzenia transkrypcji do 300 minut rozmowy miesięcznie. Oprócz tego dostępne są plany:

  • Pro – 1200 minut transkrypcji – za 15,99 USD/miesiąc, 69,99 USD/6 miesięcy lub 99,99 USD/rok,
  • Unlimited – z nielimitowaną transkrypcją – za 239,99 USD/rok.
fot. Soundcore

Jakość rozmów w Soundcore Liberty 5 Pro Max

Producent podczas prezentacji Soundcore Liberty 5 Pro Max podkreślał ponadprzeciętne możliwości zestawu jeśli chodzi o jakość prowadzonych za ich pośrednictwem rozmów. I moje doświadczenia z testów wskazują na to, że w tej kwestii dotrzymano słowa. Za wyłapywanie głosu odpowiada tu solidne 10 czujników – 8 mikrofonów MEMS oraz 2 procesory VPU wykorzystujące przewodnictwo kostne. Ponadto użytkownik może liczyć na wsparcie dużego modelu AI osadzonego w autorskim chipie Anker ThusTM. Ten ostatni odpowiada za izolowanie głosu użytkownika od szumów tła. Według producenta system ma świetnie radzić sobie z hałasem przekraczającym nawet 100 dB. Ja sprawdzałem zestaw w pociągu, w autobusie i w domu. Moi rozmówcy zawsze słyszeli mnie doskonale – nawet gdy przebywałem w bardzo gwarnym otoczeniu. A to niezwykle ważne dla osób, które na rozmowach spędzają kilka godzin dziennie.

Warto wspomnieć też o ANC (czyli aktywnej redukcji szumów). Bazuje ona na systemie Adaptive ANC 4.0. Osiem czujników w połączeniu z chipem ThusTM przetwarza tutaj ponad 384 tysiące sygnałów szumu na sekundę. To ma pozwolić na błyskawiczne dostosowywanie się do zmieniającego się otoczenia. I da się to odczuć. Słuchawki naprawdę dobrze radzą sobie z izolowaniem użytkownika od otoczenia (nawet gdy zmienia się ono bardzo dynamicznie), co pozwala skupić się w pełni na ulubionej muzyce, czy na ważnej rozmowie. Oczywiście słuchawki oferują także tryb transparentny, który pozwoli na skuteczne nasłuchiwanie otoczenia. Sprawdzi się chociażby w ruchu miejskim i wszędzie tam, gdzie bezpieczeństwo użytkownika słuchawek gra pierwsze skrzypce.

Brzmienie, które nie idzie na kompromisy

Soundcore Liberty 5 Pro Max to słuchawki, które nie idą na kompromisy w kwestii brzmienia. Producent zdążył nas jednak przyzwyczaić do tego, że słuchawki Soundcore, niezależnie od modelu, grają naprawdę przyzwoicie. W przypadku tego testowanego postawił na membrany z papieru wełnianego o grubości 9,2 mm. To materiał, który pozwala uzyskać bardziej naturalne brzmienie w stosunku do za mocno podbijających je konkurentów. Oczywiście owo brzmienie można personalizować nie tylko z wykorzystaniem korektora graficznego dostępnego w aplikacji, ale i dzięki systemowi HearID 5.0. Pozwala on na stworzenie profilu EQ dopasowanego do konkretnych uszu dzięki przeprowadzanemu na życzenie użytkownika, krótkiemu testowi słuchu.

Na uwagę zasługuje funkcja AI Sound Enhancement. Pozwala ona na sprawną rekonstrukcję informacji traconych przez kompresję Bluetooth dzięki sztucznej inteligencji. Producent deklaruje, że ma się to przekładać na redukcję strat jakości dźwięku o 65%. Absolutnie nie uważam się za audiofila, więc dla mnie to rozwiązanie ma drugorzędne znaczenie. Dla niektórych osób, dla których szczegółowe brzmienie jest niezwykle ważne, to rozwiązanie może być czynnikiem decydującym o zakupie. Nie można zapomnieć o wsparciu dla Dolby Atmos.

A jak to wszystko wygląda w praktyce? Soundcore Liberty 5 Pro Max naprawdę świetnie radzą sobie z odtwarzaniem muzyki niezależnie od gatunku, na jaki się w danym momencie stawia. Brzmienie jest czyste, odpowiednio nasycone, a basy nie są przesadnie podbite. Przetestowałem setki modeli słuchawek i muszę przyznać, że sprzęt od Soundcore na ich tle wypada nieźle.

Bateria i ładowanie

W kwestii czasu pracy na baterii Soundcore stawia na dwa tryby pracy. Ten bardziej wydajny, ekstremalny (gdy chip jest najbardziej obciążony) pozwala na zaledwie 2,5 godziny pracy na jednym ładowaniu i do 10,5 godziny z etui. Dla wielu osób może być to rozczarowujące, ale trzeba pamiętać, jaką przewagę podczas nagrywania rozmów etui dają tetowane słuchawki.

Bardziej realistyczny dla codziennego użytku jest tryb standardowy. Tutaj testowany model słuchawek zapewnia 6,5 godziny odsłuchu, a z etui aż 28 godzin. To już wynik solidny, w pełni konkurencyjny względem innych topowych modeli słuchawek, które są dostępne na rynku. Dodatkowym atutem jest szybkie ładowanie. Okazuje się, że zaledwie 5 minut w etui wystarcza na 4 godziny odtwarzania. To docenią osoby, które często są zabiegane i rzadko znajdują czas na doładowywanie audio

Łączność

Liberty 5 Pro Max korzystają z najnowszego standardu Bluetooth 6.1, co powinno przełożyć się na stabilniejsze połączenie i mniejsze zużycie energii względem starszych wersji. Słuchawki obsługują też multipoint, czyli jednoczesne połączenie z trzema urządzeniami, co jest wynikiem lepszym niż standardowe dwa urządzenia oferowane przez większość konkurencji.

Czytaj też: Soundcore Liberty 5 Pro – ANC i brzmienie, które zawstydzają droższą konkurencję

Podsumowanie

Soundcore Liberty 5 Pro Max to bardzo uniwersalne, doskonale brzmiące słuchawki. Producent zaprojektował sprzęt, który nie odstaje od konkurentów, a jednocześnie ma dwie niezłe karty przetargowe – doskonałą jakość rozmów i dyktafon AI wbudowany w etui. Stanowi więc ciekawy wybór dla osób, które na co dzień dużo rozmawiają, a z rozmów tych chcą wyciągnąć maksimum chociażby dzięki skutecznej transkrypcji. Dla mnie to obecnie jedna z najbardziej atrakcyjnych propozycji w swojej kategorii.

Cena: 899 zł

Grafika tytułowa: Soundcore