Krewni pochowani razem? Kod DNA ze starożytnego grobu zdradził, jak naprawdę wyglądały dawne rodziny!

Archeolodzy od dziesięcioleci zakładali, że osoby pochowane we wspólnych grobach łączyły przede wszystkim więzi rodzinne. Najnowsze badania pokazują jednak, że rzeczywistość była znacznie bardziej złożona.

Międzynarodowy zespół naukowców, wykorzystując analizy DNA, ustalił, że w jednym z badanych pochówków bliscy krewni stanowili zaskakującą mniejszość. O wiele większe znaczenie mogły mieć więzi społeczne, wspólnota kulturowa lub pełnione role niż pokrewieństwo biologiczne.

Badanie wpisuje się w dynamiczny rozwój archeogenetyki – dziedziny łączącej archeologię z nowoczesnymi metodami analizy materiału genetycznego. Dzięki niej naukowcy potrafią dziś odtworzyć nie tylko pochodzenie dawnych populacji, ale również relacje między osobami pochowanymi setki czy tysiące lat temu. Wyniki coraz częściej podważają utrwalone przekonania o organizacji dawnych społeczeństw.

DNA opowiada historię inną niż archeolodzy przypuszczali

Autorzy badań przeanalizowali materiał genetyczny pobrany ze szczątków ludzi pochowanych we wspólnym grobie. Spodziewano się, że zdecydowana większość z nich będzie należała do jednej rodziny – rodziców, dzieci i dalszych krewnych. Tymczasem wyniki okazały się zaskakujące.

Tylko część pochowanych osób wykazywała bliskie pokrewieństwo. Pozostali nie byli ze sobą spokrewnieni w stopniu, który tłumaczyłby wspólny pochówek. Zdaniem badaczy oznacza to, że społeczność mogła kierować się zupełnie innymi zasadami organizowania miejsc pochówku. Istotną rolę mogły odgrywać więzi społeczne, wspólne pochodzenie kulturowe, przynależność do tej samej grupy lub status społeczny.

Takie odkrycia pokazują, że cmentarzyska są nie tylko miejscami spoczynku, lecz także cennym źródłem wiedzy o strukturze dawnych społeczności. Coraz dokładniejsze metody analizy pozwalają odczytywać informacje, których jeszcze kilkanaście lat temu nie sposób było uzyskać.

Archeologia wkracza w erę badań genetycznych

Eksperci podkreślają, że rozwój technologii sekwencjonowania DNA całkowicie zmienia sposób prowadzenia badań archeologicznych. Tradycyjna analiza zabytków, układu grobów czy wyposażenia pochówków jest dziś uzupełniana o dane biologiczne, które pozwalają weryfikować wcześniejsze hipotezy.

Nowe wyniki mają znaczenie także dla badań nad organizacją społeczeństw prehistorycznych i historycznych. Pokazują, że rodzina biologiczna nie zawsze była najważniejszą jednostką budującą wspólnotę. W wielu przypadkach równie silne mogły być więzi tworzone przez wspólną tradycję, miejsce zamieszkania, wykonywany zawód czy przynależność do określonej grupy.

Zdaniem autorów badania podobne analizy będą w najbliższych latach prowadzone na kolejnych stanowiskach archeologicznych. Każde nowe odkrycie może zmieniać nasze wyobrażenie o życiu ludzi sprzed setek i tysięcy lat. Współczesna archeologia coraz częściej pokazuje bowiem, że historia zapisana w ludzkim DNA bywa znacznie bardziej skomplikowana niż ta odczytywana wyłącznie z artefaktów wydobywanych podczas wykopalisk.

Źródło: University of York

Czytaj też: Gdy mózg nie zmyje toksyn, pojawiają się omamy? Niezwykłe odkrycie neurobiologów!

Grafika tytułowa: Trnava University / Unsplash