[NASZE WIDEO] Wiemy, jak nawigują gołębie. To dziwniejsze, niż myślisz

Jak gołębie są w stanie trafiać do domu? Wiadomo, że dzięki polu magnetycznemu Ziemi, ale jak dokładnie? Nowy pomysł brzmi jak totalne szaleństwo!

Do tej pory powstały trzy teorie: pierwsza, że gołębie korzystają z białek fotoreceptrowych w oczach, które pozwalają im dosłownie „widzieć” pole magnetyczne. Druga, że czują je, dzięki drobinom żelaza w dziobach, działającym jak miniaturowe „igły kompasu”. Według trzeciej, pole magnetyczne wpływa bezpośrednio na komórki mózgu. Każda z nich ma liczne dziury i żadna nie została solidnie udowodniona.

Według nowej teorii opracowanej przez zespół Clivii Lisowski, organem, który zapewnia gołębiom ich niesamowite zdolności nawigacyjne jest… wątroba. A w niej elementem reagującym na pole magnetyczne są makrofagi, białe ciałka krwi, pożerające bakterie, wirusy i inne śmieci – Policjanci z „Było sobie życie”! Ale czekajcie, to naprawdę ma sens! Wątroba to organ, który magazynuje rezerwy metali, w tym żelaza, a makrofagi zajmują się także sprzątaniem martwych czerwonych krwinek, które to czerwone krwinki spełniają swoją rolę dzięki zawierającej żelazo hemoglobinie… Żelazo z czerwonych krwinek krystalizuje w postaci tlenków wewnątrz makrofagów czyniąc je wrażliwymi na pole magnetyczne, co odczytują usytuowane obok zakończenia nerwowe. Voila!

Żeby sprawdzić swoją teorię, naukowcy farmakologicznie pozbawili część gołębi makrofagów (czasowo, żaden gołąb nie ucierpiał), a następnie sprawdzili, jak to wpłynie na ich możliwości nawigacyjne. No i wpłynęło. Gołębie bez makrofagów nie były w stanie znaleźć drogi, latając we wszystkich kierunkach, podczas gdy grupa kontrolna poleciała prosto do domu, jak po sznurku. Ciekawe, czy tak samo działa to u innych zwierząt podróżujących na dalekie dystanse!