Amazfit Cheetah 2 Pro rzuca wyzwanie gigantom – Garminowi, Apple, Huawei i Samsungowi

Czy Amazfit Cheetah 2 Pro to pogromca Garmina? Szkło szafirowe, koperta z tytanu, ekran AMOLED, prawdziwa latarka, płatności zbliżeniowe i dużo, dużo więcej.

Kiedy pierwsza generacja Cheetah przecierała szlaki w świecie profesjonalnego biegania, fani tradycyjnych zegarków sportowych z logiem trójkąta podchodzili do nowości z rezerwą, wierni swoim sprawdzonym rozwiązaniom. Druga odsłona z dopiskiem Pro wjeżdża jednak na salony bez kompleksów. Uzbrojona w tytan i potężne oświetlenie LED, bezwzględnie poluje na portfele maratończyków. Marka Amazfit przez lata budowała swoją silną pozycję jako król miejskiego stylu i wszechstronnych urządzeń dla każdego, kto szukał niezawodnego asystenta codziennych aktywności. Linia Cheetah wykonała jednak odważny krok naprzód, celując bezpośrednio w najbardziej wymagającą i jednocześnie najbardziej wybredną grupę – biegaczy, którzy zamiast tętna spoczynkowego wolą analizować kwas mlekowy przy porannej kawie. Pierwszy model z tej serii był udanym i solidnym fundamentem, ale dopiero teraz marka pokazuje pełnię swoich możliwości technologicznych. Zaprezentowany model Amazfit Cheetah 2 Pro to zupełnie nowa filozofia projektowa. Przenosi markę z segmentu popularnych gadżetów lifestylowych wprost do ligi premium, rzucając wyzwanie nie tylko klasycznym zegarkom sportowym, ale też zaawansowanym urządzeniom typu outdoor.

Tytanowy pancerz zamiast plastiku

Amazfit Cheetah 2 Pro wita nas masywną, ale zaskakująco lekką kopertą wykonaną z najwyższej jakości stopu tytanu, która gwarantuje odporność na uderzenia o gałęzie podczas trailowych biegów przełajowych. Zegarek ma spore wymiary, bo średnica koperty wynosi 48 mm, a jej grubość to 13,2 mm, co sprawia, że na chudszych nadgarstkach może wyglądać jak stacja meteorologiczna, jednak waga na poziomie 45,6 g (bez paska) sprawia, że po minucie zapominamy o jego istnieniu. W eleganckim opakowaniu, oprócz samego urządzenia, znajdziemy dedykowany, magnetyczny kabel ładujący ze stykami pogo-pin, instrukcję obsługi oraz niezwykle elastyczny i szeroki pasek silikonowy, który świetnie odprowadza pot i nie powoduje odparzeń nawet podczas trzygodzinnego wybiegania w pełnym słońcu. Na boku obudowy znajdziemy cztery fizyczne przyciski to wygodne rozwiązanie, ponieważ próba obsługi ekranu dotykowego palcami zalanymi potem podczas interwałów zazwyczaj kończy się różnie, a tutaj sterowanie jest pewne i precyzyjne. Smaczkiem technologicznym i stylistycznym jest zintegrowany na boku podwójny system oświetlenia LED, emitujący białe oraz czerwone światło, który w trybie latarki może uratować nasze kostki podczas nocnego powrotu z lasu, a w trybie SOS wezwać pomoc.

Przeczytaj też: Amazfit Active 2 – stylowy smartwatch, który może więcej

AMOLED, który zawstydza konkurencję

Tradycyjne zegarki sportowe przyzwyczaiły nas do bladoróżowych, matowych ekranów MIP, które wyglądają świetnie tylko wtedy, gdy świeci na nie słońce pod kątem prostym, a w ciemności przypominają ekrany starych Nokii. Amazfit poszedł inną drogą i wyposażył model Cheetah 2 Pro w kapitalny wyświetlacz HD AMOLED o przekątnej 1,32 cala, ukryty pod odpornym na zarysowania szkłem szafirowym z powłoką oleofobową. Kontrast jest nieskończony, czerń głęboka jak studnia, a maksymalna jasność sięgająca ponad 1000 nitów sprawia, że nawet w pełnym, czerwcowym słońcu parametry tempa i tętna są idealnie ostre i czytelne, bez konieczności mrużenia oczu. Urządzenie posiada także wbudowany głośnik oraz mikrofon, co pozwala na prowadzenie rozmów telefonicznych przez Bluetooth, gdy smartfon spoczywa bezpiecznie w plecaku. Głośnik jest wystarczająco donośny, by asystent głosowy Zepp Flow™ ryczał nam do ucha komunikaty o tempie ostatniego kilometra, co skutecznie motywuje do dalszego wysiłku, choć muzyki bezpośrednio z zegarka raczej nie polecam słuchać publicznie, jeśli szanujecie uszy swoje i przechodniów.

System Zepp OS i algorytmy dla profesjonalistów

Za płynność działania odpowiada autorski system Zepp OS, który działa niezwykle responsywnie i bez jakichkolwiek przycięć animacji. Najważniejsza jest tu jednak analityka sportowa i wirtualny trener Zepp Coach, wspierany przez zaawansowany algorytm progu mleczanowego, który po czerwcowej aktualizacji oprogramowania został skalibrowany na nowo, dając niesamowicie precyzyjne odczyty obciążenia organizmu. Zegarek automatycznie rozpoznaje dyscypliny sportowe, monitoruje wskaźnik VO2 Max (maksymalny pobór tlenu) oraz sugeruje czas regeneracji – jeśli system powie Ci, że masz odpoczywać przez 48 godzin, lepiej go posłuchaj, bo inaczej nabawisz się kontuzji. System operacyjny oferuje dostęp do sklepu z aplikacjami, płatności zbliżeniowe Zepp Pay za pomocą wbudowanego modułu NFC oraz pełną synchronizację z zewnętrznymi kombajnami treningowymi, takimi jak Strava, Komoot czy Adidas Running. Interfejs reaguje natychmiast, a powiadomienia ze smartfona spływają bez opóźnień, oferując na systemie Android opcję szybkiej odpowiedzi tekstowej.

Przeczytaj też: Amazfit Active 3 Premium – idealny towarzysz treningu i… stylowy dodatek

Antena MaxTrack i mapy offline

Biegacz bez dobrego GPS-u jest jak żołnierz bez karabinu, dlatego w Amazfit Cheetah 2 Pro zastosowano dwuzakresową antenę z polaryzacją kołową oraz technologię Point Dead Reckoning. W praktyce oznacza to, że zegarek łapie sygnał satelitarny w kilka sekund i nie gubi trasy nawet wtedy, gdy biegamy w gęstym, liściastym lesie lub lawirujemy między warszawskimi wieżowcami, które dla zwykłych zegarków są barierą nie do przebycia. Urządzenie obsługuje kolorowe mapy offline, które możemy wgrać bezpośrednio do pamięci zegarka. Najnowsza aktualizacja oprogramowania przyniosła rewolucyjne funkcje nawigacyjne, takie jak automatyczne planowanie tras powrotnych typu „od punktu do punktu” (out-and-back) oraz wyszukiwanie punktów użyteczności publicznej (POI) w trakcie trwania treningu. Jeśli podczas trzydziestego kilometra skończy Ci się woda, zegarek sprawnie wskaże najbliższy sklep lub schronisko, a funkcja nawigacji powrotnej jednym dotknięciem bezbłędnie poprowadzi Cię do miejsca startu, eliminując ryzyko nocowania w krzakach.

Maraton to dla niego rozgrzewka

Czas pracy na jednym ładowaniu to absolutny nokaut dla klasycznych smartwatchy i mocny cios w nos dla sportowej konkurencji. W trybie typowego użytkowania, z włączonymi powiadomieniami i monitorowaniem snu, zegarek bez problemu wytrzymuje do 20 dni z dala od gniazdka. Jeśli jednak wyciśniemy z niego siódme poty, włączając najbardziej precyzyjny, dwuzakresowy tryb GPS, energia wyczerpie się dopiero po 31 godzinach ciągłej pracy, co oznacza, że urządzenie bez trudu wytrzyma nawet wymagający bieg ultra. W trybie oszczędzania energii czas pracy na GPS wydłuża się do imponujących 69 godzin. Nowością w oprogramowaniu jest zintegrowany licznik zużycia energii przez latarkę LED w menedżerze baterii, dzięki czemu dokładnie wiemy, ile procent uciekło nam podczas doświetlania leśnej ścieżki. Pełne naładowanie ogniwa od zera do setki trwa niecałe dwie godziny, co pozwala na szybkie zregenerowanie sił przed kolejnym wyzwaniem.

Podsumowanie

Amazfit Cheetah 2 Pro to dojrzały, zaawansowany i bezkompromisowy zegarek sportowy, który przestał udawać tanią alternatywę i stał się pełnoprawnym graczem w lidze premium. Łączy w sobie najlepsze cechy eleganckiego smartwatcha z tytanową obudową, zjawiskowym ekranem AMOLED i płatnościami zbliżeniowymi oraz bezwzględną precyzję sportowego komputera treningowego z potężną baterią i genialnym GPS-em. Nie jest to sprzęt tani, ale w swojej klasie cenowej oferuje możliwości, za które u konkurencji trzeba zapłacić o połowę więcej. To idealny wybór dla biegaczy, triatlonistów i miłośników outdooru, którzy oczekują dokładnych danych i niezawodności w każdych warunkach. Cena urządzenia w oficjalnej polskiej dystrybucji wynosi 1999 złotych.