Dreame L50s Pro Ultra debiutuje w Polsce. Nowy robot sprzątający z mocą 30000 Pa!

Nowy Dreame L50s Pro Ultra wchodzi do polskich sklepów i od razu celuje w segment najbardziej zaawansowanych robotów sprzątających. Producent stawia na pełną automatyzację, ogromną moc ssania i systemy, które mają wyręczyć użytkownika w każdym etapie dbania o podłogi. To ważna premiera dla polskich konsumentów, bo rynek robotów premium rośnie, a konkurencja między markami takimi jak Roborock, Ecovacs i Dreame jeszcze nigdy nie była tak intensywna. L50s Pro Ultra ma być odpowiedzią na potrzeby osób, które chcą mieć czysty dom bez poświęcania czasu na obsługę urządzenia.

Co wyróżnia Dreame L50s Pro Ultra na tle poprzednich modeli?

Dreame L50s Pro Ultra to rozwinięcie popularnego modelu L40s Pro Ultra, ale różnice między nimi są wyraźne już na pierwszy rzut oka. Producent postawił na znacznie większą moc ssania, która według dokumentu wynosi aż 30000 Pa. To poziom, który dotąd był zarezerwowany dla najdroższych robotów konkurencji. W połączeniu z systemem DuoBrush urządzenie radzi sobie z zabrudzeniami na dywanach i twardych podłogach, a jednocześnie ogranicza problem wplątywania włosów. Nowy model wyróżnia się także ulepszonym systemem mopowania. MopExtend RoboSwing wysuwa pady poza obrys robota, co pozwala czyścić przy listwach i pod niskimi meblami. Z kolei Dual Omni Scrub pracuje z prędkością 165 obr./min, co dokument opisuje jako intensywne szorowanie. W praktyce oznacza to, że robot radzi sobie z zaschniętymi plamami lepiej niż większość modeli w podobnej cenie.

Jak działa stacja bazowa i dlaczego to ważne dla użytkownika?

Stacja bazowa w Dreame L50s Pro Ultra to jeden z najważniejszych elementów całego systemu. Producent wyposażył ją w technologię ThermoHub, która myje mopy w wodzie o temperaturze 100 stopni. W dokumencie podkreślono, że pozwala to skutecznie rozpuszczać tłuszcz i usuwać brud. Dzięki temu użytkownik nie musi ręcznie czyścić padów, co znacząco zwiększa komfort korzystania z urządzenia.

Drugim kluczowym elementem jest automatyczne opróżnianie zbiornika na kurz. Według dokumentu może ono wystarczyć nawet na 100 dni pracy, co stawia L50s Pro Ultra w gronie najbardziej bezobsługowych robotów na rynku. Ulepszona taca AceClean DryBoard z 20 dyszami spryskującymi dba o równomierne rozprowadzanie wody i minimalizuje powstawanie osadów. Całość uzupełnia suszenie gorącym powietrzem, które utrzymuje mopy w higienicznym stanie.

Inteligentna nawigacja i analiza zabrudzeń w Dreame L50s Pro Ultra

Robot nie tylko sprząta, ale także analizuje poziom zabrudzeń. System OmniDirt Detection sprawdza stopień zanieczyszczenia wody podczas mycia mopów i w razie potrzeby wraca do miejsc wymagających dodatkowego czyszczenia. Dokument opisuje to słowami: „robot automatycznie powróci tam, aby umyć go ponownie”. To rozwiązanie, które dotąd było rzadko spotykane w tej klasie cenowej.

Za precyzyjne poruszanie się po domu odpowiada Smart Pathfinder wspierany technologią 3DAdapt. Dzięki oświetleniu LED robot rozpoznaje ponad 220 obiektów, co pozwala mu omijać przeszkody nawet w całkowitej ciemności. Co ciekawe, urządzenie potrafi unieść przednie koło kierunkowe, aby zwiększyć nacisk mopów na trudne plamy. To funkcja, która może okazać się szczególnie przydatna w domach z kuchniami o intensywnym użytkowaniu.

Cena Dreame L50s Pro Ultra i oferta premierowa

Dreame L50s Pro Ultra został wyceniony na 2999 zł, co plasuje go w segmencie premium, ale nadal poniżej najdroższych modeli konkurencji. W dokumencie podkreślono, że do 24 maja przy zakupie można otrzymać kupon rabatowy o wartości 100 zł. To oferta, która może zachęcić osoby rozważające zakup robota z wyższej półki. Wprowadzenie modelu L50s Pro Ultra pokazuje, że Dreame coraz mocniej walczy o pozycję w segmencie premium. Konkurencja jest jednak silna, a klienci coraz bardziej świadomi. Cena, funkcje i pełna automatyzacja mogą jednak sprawić, że nowy model stanie się jednym z najpopularniejszych robotów w Polsce w 2026 roku.

Czytaj też: Dreame A3 AWD w Polsce Nowa generacja robotów koszących bez przewodów granicznych!

Grafika tytułowa: Dreame