Europejski detektor fal grawitacyjnych nabiera kształtu

Europejska Agencja Kosmiczna przyspiesza przygotowania do jednej z najbardziej ambitnych misji naukowych w swojej historii. Agencja podpisała kontrakt o wartości 26 mln euro z Thales Alenia Space na opracowanie kluczowych elementów optycznych dla przyszłego kosmicznego obserwatorium fal grawitacyjnych.

Chodzi o sześć precyzyjnych teleskopów, które trafią na pokład trzech sond tworzących misję LISA. Ich zadaniem będzie wykrywanie subtelnych zaburzeń czasoprzestrzeni wywoływanych przez ekstremalne zjawiska kosmiczne, takie jak zderzenia czarnych dziur.

Flagowe przedsięwzięcie ESA

Projekt LISA należy do prestiżowej kategorii misji „Large-Class” ESA flagowych przedsięwzięć realizowanych mniej więcej raz na dekadę. Wcześniej kontrakt na budowę trzech statków kosmicznych otrzymała firma OHB, a za część naukową odpowiada wspólne konsorcjum ESA, państw członkowskich oraz NASA.

Nowo zakontraktowane teleskopy będą wykonane z Zeroduru, materiału stosowanego w najbardziej wymagającej optyce, gwarantującego stabilność nawet przy skrajnych zmianach temperatury. To kluczowe, bo instrumenty LISA muszą mierzyć odległości z dokładnością mniejszą niż średnica atomu.

Rola Thales Alenia Space w projekcie jest znacznie szersza. Firma odpowiada również za systemy pokładowe, łączność oraz kontrolę orientacji statków, a także rozwija elementy napędowe misji. Całość tworzy niezwykle złożony system trzech sond lecących w precyzyjnej formacji.

Start misji planowany jest nie wcześniej niż w 2035 roku na pokładzie rakiety Ariane 6. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, LISA otworzy nowe okno na Wszechświat, pozwalając „usłyszeć” zjawiska dotąd niewidoczne dla tradycyjnych teleskopów.

Źródło: europeanspaceflight.com

Czytaj też: Badania NASA wskazują, że w początkach życia niezbędny był rzadki metal

Grafika tytułowa: Julia Casado / Pixabay