Teufel Cinebar 22 Surround Dolby Atmos 7.1 – prawdziwa sala kinowa w Twoim salonie

Klasyczne kina znikają z map, ale na szczęście profesjonalny dźwięk trafia prosto do naszych domów! Teufel prezentuje swoją najpotężniejszą broń: flagowy zestaw audio w systemie 7.1 z Dolby Atmos, czyli Soundbar, Subwoofer i dwie satelity. Przygotuj się na nową jakość domowej rozrywki, która z powodzeniem zastąpi wizytę w multipleksie.

Berlińska marka Teufel wiele lat temu skradła mi serce. Moje pierwsze spotkanie z niemiecką manufakturą dotyczyło zestawu kolumn głośnikowych z serii Ultima ze wzmacniaczem segmentowym. Ten zestaw grał tak czysto, tak klarownie, tak dynamicznie i zarazem głośno, że można to nazwać miłością od pierwszego słuchania. Choć w Polsce Teufel nie jest tak popularny jak Sony, Samsung, Yamacha czy Sharp, to osobiście gwarantuje, że jakość głośników i systemów audio marki Teufel jest niemal identyczna, a w niektórych przypadkach w tym samym przedziale cenowym, nawet dużo lepsza. Niestety nie znajdźmy tej marki wielkich sklepach sieciowych z elektroniką, ale na szczęście pełną ofertę producenta znajdziemy na stronie internetowej, z której można zamówić sprzęt do dowolnego miejsca na ziemi. Najbliższy sklep stacjonarny znajduje się w Berlinie w samym centrum, który regularnie i co roku odwiedzam we wrześniu, przy okazji targów elektroniki IFA. Polecam, bo na miejscu można przetestować wszystko. Warto zaznaczyć, że nie jest to budżetówka. Teufel robi wysokiej klasy sprzęt w rozsądnej cenie. Podczas gdy Sonos w 7.1 kosztuje ok 6000 zł, Samsung w 7.1 ok. 4500 zł a Sony 4999 zł, to Teufel oferuje tę samą jakość bezprzewodowego kina z Dolby Atmos za 3899 zł i jest to zestaw modułowy, czyli możemy w tej cenie mieć dwie dodatkowe satelity albo zapłacić mniej i kupić bez.

Black & White

W zestawie, oprócz głównego bohatera, czyli jednostki centralnej, znajdziemy skrzynię basową, dwie zgrabne kolumienki satelitarne, solidnego, choć dość tradycyjnego pilota zdalnego sterowania z zestawem baterii, a także komplet niezbędnych przewodów zasilających i wysokiej jakości kabel HDMI. Satelitki i subwoofer są bezprzewodowe, tak więc więcej kabli w pudłach nie znajdziemy. Jeśli chodzi o design, producent postawił na sprawdzoną, industrialną wręcz elegancję. Obudowy urządzeń wykonano z wysokiej jakości, matowego tworzywa sztucznego, które skutecznie opiera się zbieraniu odcisków palców i nie odbija światła płynącego z ekranu telewizora, co jest zmorą wielu błyszczących soundbarów. Fronty i maskownice chroniące przetworniki pokryto solidną, metalową siatką, co nie tylko świetnie wygląda, ale też gwarantuje, że sprzęt przetrwa spotkanie z nadpobudliwym psem czy ciekawskim dzieckiem. Wszystko jest idealnie spasowane, nic nie trzeszczy pod naciskiem, a surowa, czarna lub biała kolorystyka sprawia, że zestaw bez problemu wtopi się w niemal każde nowoczesne wnętrze.

Przeczytaj też: Soundbar SHARP HT-SBW320 – kino domowe za mniej niż tysiaka

Soundbar CB 22: Serce systemu

Jednostka centralna, czyli Soundbar CB 22, to solidna belka o szerokości przekraczającej metr, co oznacza, że najlepiej będzie wyglądać w towarzystwie telewizorów o przekątnej 55 cali i większych. Pod metalową maskownicą ukryto prawdziwy arsenał przetworników ułożonych w przemyślany sposób, z których kluczowe znaczenie mają głośniki skierowane ku górze. Ich zadaniem jest emitowanie dźwięku w stronę sufitu, od którego fala akustyczna się odbija i trafia do naszych uszu z góry, tworząc iluzję deszczu, przelatujących samolotów czy szumiących koron drzew czyli kwintesencję technologii Dolby Atmos. Z tyłu urządzenia znajdziemy przemyślany i głęboko osadzony panel złącz, na którym bryluje port HDMI eARC (Enhanced Audio Return Channel). To właśnie dzięki niemu soundbar może odbierać z telewizora bezstratny, nieskompresowany wielokanałowy dźwięk o najwyższej przepustowości. Sama listwa gra zaskakująco szeroko, świetnie separując dialogi w centrum sceny, co sprawia, że nawet przy głośnych eksplozjach w kinie akcji, szepty aktorów pozostają krystalicznie czyste i w pełni zrozumiałe.

Subwoofer T 6: Niepozorny mocarz

Za niskie tony odpowiada moduł Subwoofer T 6, który jest smukłą bryłą z płyt MDF, stanowiącą absolutny wyróżnik marki na tle rynkowej konkurencji. Co niezwykle istotne, urządzenie to łączy się z soundbarem całkowicie bezprzewodowo, co rozwiązuje odwieczny problem ciągnięcia grubego kabla przez cały pokój, tu musimy jedynie zapewnić mu dostęp do gniazdka elektrycznego. Teufel zastosował tu inteligentne rozwiązanie konstrukcyjne, pozwalając na pracę w dwóch orientacjach: jako subwoofer skierowany w dół, gdzie bas uderza prosto w podłogę rozchodząc się po całym pomieszczeniu, lub skierowany do przodu, co przydaje się, gdy chcemy ukryć go pod meblem lub skierować precyzyjne uderzenie prosto w słuchacza. Zatem ten dedykowany przełącznik należy ustawić w odpowiedniej pozycji. Wbudowany wzmacniacz i potężny, 8-calowy przetwornik generują bas tak niski, gęsty i szybki, że nie ma tu mowy o nieprzyjemnym, przeciągającym się dudnieniu. Bas po prostu uderza z precyzją chirurga i natychmiast znika, kiedy scena na ekranie tego wymaga.

Przeczytaj też: Sonos Arc Ultra – rewolucja w systemie kina domowego

Głośniki Satelitarne EFFEKT 2: Tyły, które robią robotę

Dopełnieniem zestawu są dwie kolumny efektowe EFFEKT 2, które zamykają sferę dźwięku wokół naszej kanapy, tworząc prawdziwy system 7.1. Podobnie jak subwoofer, moduły te komunikują się z jednostką centralną bezprzewodowo, choć należy pamiętać, że są to kolumny aktywne, z których każda wymaga podłączenia do własnego gniazdka zasilania za pomocą dołączonego kabla o dużej długości. Ich konstrukcja jest minimalistyczna, a wbudowane mocowania pozwalają na łatwe zawieszenie ich na ścianie tuż za miejscem odsłuchowym lub postawienie na dedykowanych standach. O ile sam soundbar potrafi wygenerować niezłą iluzję przestrzeni, o tyle dodanie fizycznych głośników z tyłu diametralnie zmienia reguły gry. Dźwięk przestrzenny przestaje być tylko wirtualną sztuczką opartą na psychoakustyce, a staje się namacalnym, fizycznym doświadczeniem. Przejścia dźwiękowe z przodu na tył są idealnie płynne, bez żadnych opóźnień czy spadków głośności, a dedykowane przetworniki świetnie radzą sobie z odtwarzaniem subtelnych detali, takich jak odgłosy kroków za plecami w grach typu survival horror.

Wyświetlacz na froncie

Testując system w naturalnym środowisku, czyli podczas wieczornych maratonów na platformach streamingowych VOD, można szybko odlecieć. Sceny akcji w filmach natywnie zakodowanych w Dolby Atmos brzmią spektakularnie. Dynamika całego zestawu stoi na rewelacyjnym poziomie, bez problemu przeskakując od cichych dialogów do ogłuszających wybuchów bez zniekształceń. Muzyka odtwarzana w stereo przez Bluetooth ujawnia drobną słabość, scena dźwiękowa przy klasycznym odsłuchu jest nieco węższa niż w dedykowanych kolumnach podłogowych, ale to standardowy kompromis w tego typu konstrukcjach. Użytkownik ma do dyspozycji kilka zdefiniowanych profili dźwiękowych, a wbudowany dekoder błyskawicznie rozpoznaje format wejściowy. Teufel postawił na monochromatyczny wyświetlacz na przedniej części soundbara, co z jednej strony jest dyskretne, ale z drugiej zaburza mi czysto biały design listwy. Jest to jednak kompromis, gdyż liczne opcje konfiguracji sprzętu, wymagają jakiejś wizualizacji.

Co na to konkurencja…

Zestawiając ten model z jego największymi rynkowymi rywalami, takimi jak flagowy Samsung HW-Q990C czy rozbudowany system Sonos Arc z subwooferem i głośnikami Era, łatwo zauważyć różne priorytety producentów. Koreańska i amerykańska konkurencja mocno stawia na funkcje Smart Home, bogate aplikacje mobilne z korektorami graficznymi, integrację z asystentami głosowymi, kalibrację akustyki pomieszczenia za pomocą wbudowanych mikrofonów czy obsługę Wi-Fi. Teufel w dużej mierze te bajery ignoruje. Berliński zestaw jest do bólu analogowy w swoim cyfrowym sercu – oferuje proste menu, brak zaawansowanej aplikacji z bajerami i brak wbudowanego asystenta Google czy Alexy. Zamiast tego całą inżynieryjną parę pompowano w czystą jakość komponentów audio i bezkompromisową moc. Jeśli zależy Ci na kalibracji przez smartfon, Sonos będzie lepszy. Ale jeśli szukasz sprzętu, który po prostu ma zdemolować Twój salon soczystym uderzeniem i precyzyjną przestrzenią z fizycznych kolumn, Teufel nie bierze jeńców.

Podsumowanie

Teufel CINEBAR 22 Surround dla Dolby Atmos 7.1 to potężne uderzenie w rynek domowego audio. To nie jest sprzęt dla gadżeciarzy, którzy uwielbiają bawić się suwakami w aplikacji mobilnej co pięć minut. To rzetelnie wyceniony, rzemieślniczy, świetnie zbudowany i fantastycznie brzmiący zestaw, który dostarcza surową, kinową moc w eleganckim wydaniu, w którym bezprzewodowe moduły ułatwiają zachowanie estetyki w salonie. Jest to sprzęt przeznaczony dla zapalonych kinomanów i graczy, którzy oczekują fizycznego, otaczającego dźwięku przestrzennego i mocnego uderzenia basu, a jednocześnie nie mają miejsca lub ochoty na instalację pełnowymiarowego amplitunera i plątaniny kabli. Urządzenie zostało wycenione na około 3899 PLN.