POCO M8 5G – smartfon, który pozytywnie zaskakuje?
POCO M8 5G wchodzi na rynek jako kolejny dowód na to, że w segmencie budżetowym wciąż można znaleźć sprzęt, który nie idzie na kompromisy w kwestii wydajności i łączności. To smartfon, który celuje w użytkowników oczekujących solidnego działania na co dzień, nowoczesnego wyglądu i wsparcia dla sieci 5G, ale bez konieczności przepłacania. Już na pierwszy rzut oka widać, że producent postawił na sprawdzony zestaw cech – duży ekran, pojemną baterię i minimalistyczny design, a całość ma ambicję konkurować z droższymi modelami, oferując więcej, niż sugeruje jego cena. Postanowiłem sprawdzić, jak ten smartfon sprawdza się w codziennych scenariuszach.

Zawartość zestawu i pierwsze wrażenia
POCO M8 5G trafia do użytkownika w typowym dla marki, żółto-czarnym pudełku. W środku znajduje się sam smartfon, silikonowe etui, igła do tacki SIM, podstawowa dokumentacja oraz przewód USB-C. Producent dodaje także ładowarkę 45 W, co w tym segmencie cenowym nie jest już takie oczywiste. Dla wielu użytkowników to jednak nadal wartość dodana.
Pierwszy kontakt z urządzeniem jest pozytywny. Telefon sprawia wrażenie solidnego, a jego konstrukcja nie ugina się pod naciskiem. POCO postawiło na prostą bryłę z charakterystyczną wyspą aparatów, która od razu zdradza przynależność do tej marki. Smartfon nie wygląda tanio, choć oczywiście nie ma tu mowy o materiałach premium. W dłoni leży pewnie, a matowe wykończenie plecków dobrze maskuje odciski palców. Już po kilku minutach widać, że to urządzenie projektowane z myślą o codziennym, praktycznym użytkowaniu, a nie o efektownych fajerwerkach.

Jakość wykonania i ergonomia
POCO M8 5G nie próbuje udawać urządzenia z wyższej półki, ale w swojej klasie prezentuje się zaskakująco dojrzale. Obudowa jest wykonana z tworzywa, jednak producent dobrze dobrał fakturę i wykończenie, dzięki czemu telefon nie sprawia wrażenia taniego. Plecki są matowe, co ogranicza widoczność odcisków palców i poprawia pewność chwytu. Ramka również jest plastikowa, ale sztywna, bez niepokojących ugięć czy trzasków.
Ergonomia stoi na dobrym poziomie. Smartfon nie jest przesadnie ciężki, a jego bryła jest na tyle smukła, że wygodnie korzysta się z niego jedną ręką, choć osoby o mniejszych dłoniach mogą mieć problem z sięgnięciem do górnej części ekranu. Przyciski są dobrze osadzone i mają wyczuwalny skok, a czytnik linii papilarnych działa szybko i przewidywalnie. Wyspa aparatów jest dość duża, ale nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu, a telefon nie kołysze się przesadnie na płaskiej powierzchni. To urządzenie, które nie zachwyca designem, ale też nie daje powodów do narzekań. Idealnie wpisuje się w segment, do którego jest kierowane.

Ekran i multimedia
POCO M8 5G otrzymał wyświetlacz Flow AMOLED o przekątnej 6,77-cala i rozdzielczości 2392 x 1080 px, z odświeżaniem do 120 Hz. To już pełnoprawny panel klasy średniej, włożony do telefonu budżetowego. Obraz jest bardzo ostry, kolory nasycone, ale bez przesadnej cukierkowości, a wysoki kontrast i głęboka czerń robią dużą różnicę względem typowych ekranów LCD w tej półce. Do tego dochodzi 120 Hz odświeżania, które zapewnia bardzo płynne przewijanie i animacje, oraz wysoka częstotliwość próbkowania dotyku, szczególnie w trybie Game Turbo, co docenią gracze.
W multimediach POCO M8 5G wypada lepiej, niż można by oczekiwać po samym pozycjonowaniu. Mamy tu podwójne głośniki z obsługą Dolby Atmos i certyfikatem Hi-Res Audio, co przekłada się na głośny, przestrzenny dźwięk. Oczywiście basu nie ma tu zbyt wiele, ale dialogi i wysokie tony są czytelne, a telefon bez problemu nagłośni niewielkie pomieszczenie. Producent chwali się możliwością zwiększenia głośności do 300 procent względem standardowego poziomu, co w praktyce oznacza po prostu szeroki zakres regulacji. W połączeniu z bardzo dobrym ekranem AMOLED, oglądanie filmów, seriali czy materiałów na YouTube jest po prostu przyjemne i to właśnie multimedia są jednym z najmocniejszych punktów tego modelu w kontekście ceny.

Wydajność i kultura pracy
POCO M8 5G korzysta z procesora Snapdragon 6 Gen 3, czyli jednego z najmocniejszych układów, jakie obecnie trafiają do smartfonów z niższej średniej półki. To ośmiordzeniowa jednostka wykonana w litografii 4 nm, zaprojektowana z myślą o wysokiej energooszczędności i stabilnej pracy w codziennych zadaniach. W praktyce telefon działa bardzo płynnie. Interfejs reaguje szybko, aplikacje uruchamiają się bez zauważalnych opóźnień, a przełączanie się między nimi nie powoduje przycięć. 8 GB RAM w połączeniu z pamięcią w wariantach 256 GB lub 512 GB daje solidny zapas na wielozadaniowość i przechowywanie danych. W grach Snapdragon 6 Gen 3 radzi sobie zaskakująco dobrze. Produkcje pokroju Call of Duty Mobile czy PUBG Mobile działają stabilnie na średnich ustawieniach, a spadki płynności pojawiają się rzadko.
Kultura pracy stoi na wysokim poziomie jak na tę półkę cenową. Telefon nie ma tendencji do nadmiernego nagrzewania się, nawet podczas dłuższych sesji gamingowych. Throttling jest zauważalny dopiero po dłuższym, ciągłym obciążeniu, ale nie wpływa drastycznie na komfort użytkowania. W codziennych scenariuszach POCO M8 5G zachowuje płynność animacji, szczególnie przy odświeżaniu 120 Hz, które obsługuje bez wyraźnych spadków. To urządzenie, które daje poczucie stabilności i przewidywalności, a jednocześnie oferuje zapas mocy wystarczający na kilka lat typowego użytkowania.


Oprogramowanie i funkcje AI
POCO M8 5G działa pod kontrolą HyperOS 2, czyli wersji systemu Xiaomi opartej na Androidzie 15. Trochę to dla mnie niezrozumiałe, bo Android 16 jest obecny na rynku od dobrych kilku miesięcy. Mam nadzieję, że producent szybko udostępni stosowną aktualizację. Mimo tego zaskoczenia interfejs jest lekki, szybki i wyraźnie bardziej uporządkowany niż wcześniejsze odsłony MIUI. W codziennym użytkowaniu system reaguje przewidywalnie. HyperOS nadal oferuje szerokie możliwości personalizacji, ale jednocześnie nie przytłacza nadmiarem ustawień. W tle działa sporo usług systemowych, jednak Snapdragon 6 Gen 3 radzi sobie z nimi bez wysiłku. Warto odnotować, że producent deklaruje dłuższe wsparcie aktualizacjami niż w poprzednich generacjach, choć szczegółowe harmonogramy nie są jeszcze znane.
Funkcje AI w POCO M8 5G nie są tak rozbudowane jak w droższych modelach, ale w praktyce okazują się przydatne. System wykorzystuje algorytmy do poprawy jakości zdjęć, optymalizacji wydajności i inteligentnego zarządzania energią. Widać to choćby w dynamicznym dostosowywaniu częstotliwości odświeżania czy w automatycznym zarządzaniu procesami w tle. HyperOS oferuje również narzędzia AI do transkrypcji, tłumaczeń i inteligentnego wyszukiwania w systemie, które działają zaskakująco sprawnie jak na urządzenie z tej półki cenowej. Nie jest to poziom flagowców, ale w codziennym użytkowaniu te funkcje realnie poprawiają wygodę korzystania z telefonu.
Aparaty i wideo w praktyce












POCO M8 5G korzysta z głównego aparatu 50 MP opartego na technologii Light Fusion 400. To sensor o przekątnej 1/2,88 cala. W dobrym świetle aparat radzi sobie bardzo dobrze jak na tę półkę cenową. Zdjęcia są szczegółowe, mają naturalną kolorystykę i poprawny zakres dynamiczny. Oprogramowanie nie przesadza z wyostrzaniem, a balans bieli jest stabilny. Widać, że algorytmy Light Fusion robią swoje, bo fotografie są czystsze i bardziej spójne niż w wielu konkurencyjnych modelach.
W słabszym świetle jakość spada, ale nadal pozostaje użyteczna. Szumy są widoczne, ale nie dominują kadru. To typowy kompromis w tej klasie sprzętu, jednak POCO M8 5G radzi sobie lepiej, niż sugerowałaby jego cena. Dodatkowy aparat 2 MP do pomiaru głębi nie wnosi wiele, ale pomaga w uzyskaniu bardziej naturalnego rozmycia tła w trybie portretowym. Efekt bokeh jest przewidywalny, choć czasem zdarza mu się zgubić krawędzie przy bardziej skomplikowanych scenach.
Nagrywanie wideo to jedna z mocniejszych stron tego modelu. Tylny aparat obsługuje 4K przy 30 kl./s, co w tej półce cenowej nie jest oczywistością. Materiał w 4K jest szczegółowy, a kolory pozostają naturalne. Dostępne są również tryby 1080p i 720p przy 30 kl./s, które sprawdzają się dobrze do codziennych nagrań. Stabilizacja elektroniczna działa poprawnie, choć przy dynamicznych ruchach widać jej ograniczenia. Poza tym wideo w słabym świetle traci szczegóły, ale nadal pozostaje akceptowalne.
Przedni aparat ma 20 MP. W dobrych warunkach oświetleniowych selfie są ostre, mają przyjemną kolorystykę i naturalny kontrast. W słabszym świetle pojawia się więcej szumów, ale nadal można uzyskać sensowne rezultaty. Przednia kamera nagrywa w 1080p i 720p przy 30 kl./s, co w zupełności wystarcza do wideorozmów i materiałów do mediów społecznościowych. To zestaw, który nie aspiruje do miana fotograficznego lidera, ale w praktyce sprawdza się lepiej, niż można by oczekiwać po smartfonie z tej półki cenowej.
Bateria i ładowanie
POCO M8 5G został wyposażony w baterię o pojemności 5030 mAh, co w połączeniu z energooszczędnym procesorem Snapdragon 6 Gen 3 i ekranem AMOLED daje bardzo dobre czasy pracy. W praktyce telefon bez trudu wytrzymuje pełny dzień intensywnego użytkowania, a przy bardziej umiarkowanym scenariuszu można osiągnąć nawet dwa dni na jednym ładowaniu. HyperOS dodatkowo wspiera zarządzanie energią, inteligentnie ograniczając aktywność aplikacji w tle, co pomaga utrzymać stabilną wydajność bez drenażu baterii.
Ładowanie odbywa się z mocą 33 W, co w tej klasie cenowej jest rozsądnym kompromisem. Od 0 do 100 procent telefon ładuje się w około godzinę, a pierwsze 50 procent pojawia się na ekranie już po niespełna pół godziny. To tempo, które pozwala szybko podładować urządzenie przed wyjściem z domu, choć oczywiście nie jest to poziom modeli z ładowaniem 67 W czy 120 W. Ogólnie rzecz biorąc, bateria i ładowanie to jeden z mocniejszych punktów POCO M8 5G, zapewniający przewidywalność i komfort w codziennym użytkowaniu.


Alternatywy w podobnej cenie
POCO M8 5G ma w swoim segmencie kilku realnych konkurentów. Warto zwrócić uwagę m.in. na Nothing Phone 3a Lite oraz Samsunga Galaxy A26 5G. Pierwszy z nich wyróżnia się minimalistycznym designem i lekkim, przejrzystym systemem, który działa bardzo płynnie nawet na słabszym sprzęcie. Ekran OLED i dopracowane oprogramowanie to jego mocne strony, choć pod względem baterii i jakości zdjęć w trudniejszych warunkach ustępuje POCO. Nothing jest propozycją dla osób, które cenią estetykę, spójność interfejsu i nietypowy styl, nawet jeśli oznacza to rezygnację z części surowej wydajności.
Samsung Galaxy A26 5G to z kolei wybór dla użytkowników stawiających na stabilność, długie wsparcie aktualizacjami i przewidywalność działania. Samsung oferuje świetny ekran i dobrą jakość zdjęć, ale jego wydajność i opłacalność wypadają słabiej niż w POCO M8 5G. Na tle tych dwóch modeli POCO wyróżnia się najmocniejszym procesorem, najlepszym stosunkiem możliwości do ceny oraz bardzo dobrą baterią. Jeśli priorytetem jest wydajność i ogólna opłacalność, POCO M8 5G pozostaje najbardziej racjonalnym wyborem.
Czytaj też: POCO F8 Pro – bo na dobrego smartfona nie trzeba wydać majątku
Dlaczego warto kupić POCO M8 5G?
POCO M8 5G to jeden z najbardziej opłacalnych smartfonów w swojej klasie, łączący świetny ekran Flow AMOLED 120 Hz, mocny procesor Snapdragon 6 Gen 3, dużą baterię 5030 mAh i zaskakująco dobry aparat z nagrywaniem 4K, co razem daje urządzenie szybkie, stabilne i bardzo przewidywalne w codziennym użytkowaniu. HyperOS działa lekko i spójnie, a funkcje AI realnie wspierają aparat i optymalizację systemu. Nie obyło się bez kompromisów, takich jak przeciętne zdjęcia nocne czy głośniki pozbawione głębi, ale całościowy bilans pozostaje zdecydowanie na plus. POCO M8 5G wyróżnia się świetnym stosunkiem możliwości do ceny, oferując wydajność i wyposażenie, które w tej półce cenowej trudno przebić.
Cena: 949 zł

Grafika tytułowa: Xiaomi

