Kanada znacząco zwiększa wsparcie dla programów Europejskiej Agencji Kosmicznej

Rząd Kanady ogłosił, że podnosi swoje inwestycje w programy Europejskiej Agencji Kosmicznej do 528,5 miliona dolarów, co przedstawiono jako „dziesięciokrotny” wzrost względem wcześniejszych zobowiązań.

Kanada pozostaje jedynym państwem spoza Europy, które posiada formalny status partnera współpracującego z ESA – relacja ta została ustanowiona w 1979 roku. Dzięki niej Kanadyjska Agencja Kosmiczna może dobierać programy opcjonalne, w których chce uczestniczyć, a firmy z Kanady zyskują możliwość startowania w przetargach ESA. W zamian Ottawa otrzymuje tzw. geo-zwrot, czyli gwarancję, że środki wpłacone do ESA wrócą w formie kontraktów przemysłowych.

Podczas konferencji SpaceBound 2025 w Ottawie, 18 listopada, minister przemysłu Mélanie Joly potwierdziła znaczące rozszerzenie wkładu finansowego. Chociaż nie podano, na ile lat rozłożona zostanie wpłata 528,5 miliona dolarów, określenie jej jako „dziesięciokrotnej” sugeruje, że chodzi o okres około trzech lat – biorąc pod uwagę, że dotychczasowe roczne wpłaty wynosiły w przybliżeniu 20 milionów euro.

Minister obrony narodowej David J. McGuinty podkreślił w oświadczeniu, że decyzja ta ma równie silne podstawy strategiczne, co ekonomiczne.

– Badania i rozwój to nie luksus, lecz linia obrony w świecie nowych zagrożeń. Bliskie partnerstwo z Europejską Agencją Kosmiczną wzmacnia zdolność obronną Kanady i przygotowuje nas na przyszłe wyzwania – dodał David J. McGuinty.

Według danych rządu federalnego każdy dolar, który kanadyjskie firmy otrzymują w ramach kontraktów ESA, generuje trzykrotnie wyższą sprzedaż w sektorze komercyjnym. Ottawa liczy, że zwiększone zaangażowanie w programy ESA przyspieszy rozwój krajowego przemysłu kosmicznego, wzmacniając jednocześnie zdolności obronne i gospodarcze państwa.

Źródło: europeanspaceflight.com

Czytaj też: Dwie polskie firmy kosmiczne będą współpracować w zakresie ładunków optycznych

Grafika tytułowa: Sebastiaan Stam / Unsplash